Szeryf doprowadził do kolizji, a potem sam na siebie doniósł na policję!
Ten moment kiedy jesteś tak oderwany od rzeczywistości, że na złość drugiemu kierowcy donosisz sam na siebie i z satysfakcją czekasz na przyjazd patrolu.
Droga ma dwa pasy z czego jeden będzie się zwężał. Dla kogo jest ten drugi? Dla kosmitów? Krasnoludków? Tak chyba uważają szeryfowie drogowi, którzy próbują uniemożliwić korzystanie z niego innym kierującym (dodajmy, że chodzi im wyłącznie o ludzkich kierowców).
Szeryf prawie spowodował kolizję
W tej sytuacji szeryf nie był kierowcą zawodowym (ta przypadłość często dotyka właśnie ich), a przynajmniej nie poruszał się samochodem ciężarowym, tylko Kią cee’d. Jechał między pasami, a kiedy zbliżył się do niego kierujący z kamerą, ani myślał ustąpić, przez co nastąpił (niegroźny raczej) kontakt między pojazdami.
Zdesperowany szeryf – blokuje drogę nawet drzwiami!
Szeryf już w czasie jazdy otworzył drzwi (to też częsty w ich przypadku odruch), a po zatrzymaniu wyskoczył z auta już z telefonem w ręce, wskazując na innego kierującego (chyba wzywając go na świadka) i wybierając numer. Jakie musiało być jego zdziwienie, kiedy przybyły na miejsce patrol, to jemu wręczył mandat za spowodowanie kolizji.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: