Szalejący kierowca w rodzinnym minivanie

Sądzicie, że szalona i niebezpieczna jazda to domena kierowców BMW? Zobaczcie, co wyrabia ten kierujący Renault Espace!

W niektórych kierowcach chęć do agresywnej jazdy budzi się, kiedy wsiadają za kierownicę szybkiego samochodu. Są też tacy, którzy zawsze jeżdżą agresywnie, nawet jadąc autem, które jest zaprzeczeniem auta sportowego.

Dwóch szaleńców w Audi bardzo chciało spowodować wypadek

Takim kierowcą jest na przykład ten kierujący Renault Espace. Najpierw wciska się przed samochód z kamerą, a kilka metrów dalej wpada na pomysł, żeby wyprzedzić jadącego przed nim Passata, korzystając z pasa wyłączonego z ruchu. Zbyt mało koni pod maską krzyżuje mu jednak (na szczęście) plany).

Kierowca uderzył w motocyklistę. Zrobił to ze złośliwości?

To jednak nic, w porównaniu do kolejnego manewru. W innym miejscu kierujący Espacem zjechał na prawy pas, żeby wyprzedzić auta na lewym, ale ma za mało miejsca, żeby wcisnąć się z powrotem. I tak próbuje, prawie doprowadzając do kolizji.

Nerwowy kierowca BMW spotkał się z nerwowym kierowcą z kamerą

Najlepsze zostawił jednak na koniec. Widząc busa stojącego na czerwonym świetle, wyprzedził go pasem do skrętu w lewo i wcisnął się przed niego. Przecież nie będzie ruszał z drugiego miejsca na światłach, co nie?

Najnowsze

Nielegalny transport pod osłoną nocy – bez zezwoleń, z niesprawnymi hamulcami i przeładowany

Niesprawną technicznie i przeładowaną betonowymi płytami stropowymi ciężarówkę skierowali na parking strzeżony inspektorzy lubuskiej Inspekcji Transportu Drogowego.

Na ekspresowej „trójce” patrol ITD zatrzymał do kontroli zestaw ciężarowy, którym przewożono betonowe płyty stropowe. Kierowca okazał do kontroli kserokopię zezwolenia kategorii VI uprawniającego do przejazdu po drogach pojazdu nienormatywnego o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 tony. Inspektorzy skierowali zespół pojazdów na wagę.

Kierowca tej ciężarówki mógł zahamować tylko raz

Zestaw z ładunkiem ważył 54,5 tony zamiast dopuszczalnych 40 ton. Ponadto stwierdzono przekroczenie dozwolonego nacisku podwójnej osi napędowej pojazdu samochodowego o 2,2 tony oraz potrójnej osi nienapędowej naczepy o 2,2 tony. Zespół pojazdów był też za długi o 4,6 metra (zamiast dopuszczalnych 16,5 metra jego długość wynosiła 21,1 metra).

Kierowca ciężarówki miał „ołtarzyk” na desce rozdzielczej. Trafił do więzienia, a firma zapłaciła ogromną karę!

Na przejazd takiego pojazdu nienormatywnego wymagane jest zezwolenie kategorii VII, którego kierowca nie posiadał. W związku z tym pojazd został skierowany na parking strzeżony. Ponadto wobec przewoźnika drogowego zostaną wszczęte postępowania administracyjne, zagrożone karami o łącznej wysokości 27 tysięcy złotych.

Bulwersujące nagranie – kierowca chciał potrącić rowerzystę?

Podczas kontroli stwierdzono również usterki techniczne ciągnika i naczepy. Inspektorzy mieli zastrzeżenia do układu hamulcowego w ciągniku oraz opon i układu pneumatycznego w naczepie. Ponadto w ciągniku nie było tablicy rejestracyjnej. Za te usterki zatrzymano dowody rejestracyjne obu pojazdów.

Najnowsze

Pijany rowerzysta wjeżdża w samochód. Ubaw dla całej rodziny!

Rowerzysta stwarzający zagrożenie na drodze to niezły ubaw dla świadków. A jak jeszcze coś uszkodzi, to śmiechom nie ma końca!

Widoczny na wideo rowerzysta prawdopodobnie jest pijany. Tak przynajmniej sugeruje tytuł nagrania oraz styl jazdy mężczyzny. Nagrywająca go rodzinka ma z tego powodu niezły ubaw.

Blokowanie tirów na autostradzie – zabawa dla całej rodziny?

Apogeum wesołości następuje w momencie, kiedy rowerzysta wyprzedza, o wiele za szerokim łukiem, starszego mężczyznę na rowerze i zbyt ostro skręca, żeby wrócić na prawą stronę jezdni. Uderza w zaparkowane samochody i ląduje na asfalcie.

Furiat na rowerze tańczy na ulicy i zajeżdża drogę samochodom

Rodzinka w samochodzie, popłakana już chyba ze śmiechu, mija go, kierując w jego stronę telefon i zupełnie się nie kryjąc z tym, że go nagrywała.

 

Najnowsze

Edyta Klim

Zawodniczki podsumowują Rajd Śląska 2020

Do rywalizacji na siedmiu odcinkach specjalnych, o łącznej długości 100,6 km, zawodnicy ruszyli ze Stadionu Śląskiego w Chorzowie, a pogoda była prawdziwie wakacyjna.

W dniach 11-12 września rozegrał się Rajd Śląska, w którym udział wzięli zawodnicy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski (70 załóg), Motul HRSMP (15) oraz Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska (33). Niestety zawody musiały się odbyć bez udziału publiczności.

W klasyfikacji generalnej Rajdu Śląska 2020 zwyciężyli: Jari Huttunen i Mikko Lukka. Załoga Hyundaia i20 R5 pokonała Grzegorza Grzyba i Michała Poradzisza (Skoda Fabia R5 Evo) o 7,3 s. Na najniższym stopniu podium stanęli Tomasz Kasperczyk i Damian Syty (Volkswagen Polo R5). Do zwycięzców stracili 32,3 s. A Robert Luty z Marcinem Celińskim i Piotr Kiepura z Mateuszem Galle wygrali historyczną klasyfikację Rajdu Śląska w najmocniej obsadzonych kategoriach FIA 4/J2 i FIA 4/J1. 

Najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką rajdu w RSMP została Balbina Gryczyńska, która ze wsparciem Łukasz Gwiazdy, świetnie radziła sobie za kierownicą Forda Fiesty R2. Załoga zajęła 27. lokatę w klasyfikacji generalnej i 5. w klasie:

– Po, nie do końca dla nas udanym, Rajdzie Rzeszowskim przyszedł czas na Rajd Śląska i muszę przyznać, że na jego metę wjeżdżaliśmy w pełni zadowoleni, z uśmiechami od ucha do ucha. To był nasz, jak dotąd, najszybszy rajd! Na 7 oesów, 4 razy meldowaliśmy się w najlepszej czwórce naszej klasy, a strata do zwycięzcy odcinka nie była duża. Co prawda, na oesie 4 zaliczyliśmy przygodę, która kosztowała nas cenne sekundy, dotknęliśmy również szykany (za co zostaliśmy ukarani), ale to wynikało wielkiej chęci jak najszybszego, dynamicznego przemieszczania się. Współpraca z Łukaszem układała się świetnie, a Fiesta, jak zawsze, była perfekcyjnie przygotowana przez PZ Racing. Sporo jeszcze do zrobienia, ale zauważamy progres, który mam nadzieję uda nam się utrzymać podczas następnej rundy RSMP w Świdnicy – podsumowuje Balbina.

Drugą, sklasyfikowaną zawodniczką na mecie była Joanna Madej-Smolarek w roli pilota, w BMW E30 z Markiem Goździewiczem za kierownicą. Wspólnymi siłami załoga zajęła 40. miejsce w klasyfikacji generalnej i świetne 2. miejsce w klasie.

Mniej szczęścia miały pozostałe zawodniczki, zgłoszone do rywalizacji w Rajdzie Śląska. Małgorzata Opałka nie wystartowała do pierwszego odcinka specjalnego, ponieważ rajdówka, z Arkadiuszem Kulą za kierownicą, odmówiła dalszej współpracy.

Klaudia Temple zakończyła swoją rywalizację w rajdzie na 3 OS-ie, gdy Peugeot 208 przez nią prowadzony wylądował na dachu:

– Rajd Śląska był dla nas kolejnym startem poświęconym na naukę samochodu i jego możliwości. Niestety popełniałam błąd na przedostatnim odcinku i wylądowaliśmy w rowie na dachu. Straty, na szczęście, nie są duże, a zebrane doświadczenie, mam nadzieję -zaprocentuje na przyszłość – mówi Klaudia.

 fot. Krzysztof Miłosz/AMW

Pilotująca Agnieszka Pyra również do mety Rajdu Śląska nie dotarła:

– Niestety w tym roku nie powtórzyliśmy sukcesu z zeszłorocznego Rajdu Śląska. Po piątym, z siedmiu odcinków specjalnych, doszło do awarii, która pozbawiła napędu pompy wody i musieliśmy się wycofać. Mały pożar na mecie został szybko ugaszony, ale niestety nie daliśmy rady wrócić do rywalizacji. Dziękujemy organizatorom za organizację, kibicom za zagrzewanie do walki, a Akademii Marynarki Wojennej i VERDE Group za wsparcie. Teraz przed nami czeka kolejny przegląd samochodu i w między czasie remont skrzyni biegów. Mamy nadzieję, że pojawimy się na odcinkach specjalnych Rajdu Świdnickiego-KRAUSE – mówi Agnieszka.

Rajd Śląska był drugą rundą RSMP 2020, a w skróconym sezonie rajdowym zaplanowano jeszcze dwie. Najbliższa to 48. Rajd Świdnicki-Krause z bazą w Świdnicy, który rozegra się w dniach 2-4.10.2020.

Najnowsze

Odrestaurowany Ford Mustang w prezencie dla ukochanej!

Jason Momoa postanowił zrobić swojej żonie niezwykły prezent i odrestaurował Forda Mustanga z 1965 roku. Był to jej pierwszy samochód i nigdy nie chciała go sprzedać.

Lisa Bonet dostała Forda Mustanga w wieku 17 lat i za jego kierownicą ruszyła w dorosłość. Po 35 latach ten kabriolet GT nadal stał w jej garażu, ponieważ z sentymentu nie chciała go sprzedać – wciąż mówiła, że kiedyś go odrestauruje.

Nie spodziewała się jednak, że to mąż ją w tym wyręczy, w ramach prezentu-niespodzianki. Jason Momoa potajemnie wywiózł jej Forda do warsztatu Misha Munoz’a „Divine 1 Customs” w Las Vegas, gdzie kompleksowo zajęli się nim fachowcy. Zobaczcie krok po kroku, ile było przy tym pracy:

Efekt jest niesamowity! A sama Lisa była zachwycona nowym wydaniem swojego, pierwszego samochodu i razem z całą rodziną udała się na pierwszą nim przejażdżkę.

Najnowsze