Karolina Chojnacka

Startują Mistrzostwa Włoch F4! W stawce pierwsza w historii zawodniczka z Akademii Kierowców Ferrari!

Poznaliśmy kierowców Mistrzostw Włoch F4 na sezon 2021. Wśród znanych już zawodników pojawiło się kilka nowych nazwisk. Nas ciekawi, jak na torze zaprezentują się dwie zawodniczki - Hamda Al Qubaisi i Maya Weug.

Tegoroczna edycja Mistrzostw Włoch F4 rozpocznie się 16 maja na francuskim torze Paul Ricard. Na starcie zobaczymy aż 35 samochodów. W projekcie biorą udział tacy wytwórcy, jak Tatuus, Abarth i Pirelli, tworząc wspólnie, eksportowany na cały świat produkt w całości „Made in Italy”. W Mistrzostwach F4 kierowcy ścigają się jednoosobowymi bolidami, napędzanymi jednostką Abarth 414TF o pojemności 1400 cm3. Wytwarza ona 160 KM i w świecie sportów motorowych jest stawiana za wzór pod względem osiągów oraz niezawodności.

Przeczytaj też: Iron Dames i Ferrari łączą siły. Co chcą razem osiągnąć?

Rywalizacja wśród kobiet rozegra się pomiędzy Hamdą Al Qubaisi z zespołu Prema Powerteam, startującą w drugim pełnym sezonie włoskiej serii F4 a Mayą Weug (Iron Lynx), pierwszą kobietą, która dostała się do Akademii Kierowców Ferrari, po sukcesie w programie FIA „Girls on Track – Rising Stars”. Reprezentantka Ferrari wyznała:

To będzie mój pierwszy sezon w F4, więc chcę doskonalić się w każdym wyścigu. To wielki zaszczyt być w Akademii Kierowców Ferrari i reprezentować ich oraz Komisję FIA ds. Kobiet w Motosporcie. Sprawię, że będą ze mnie dumni i dam z siebie wszystko, i oczywiście będę dążyć do zdobycia, jak najwyższej pozycji. Nie mogę sobie wyobrazić, z jaką dumą będą nosić czerwoną koszulkę z logiem czarnego konia na żółtym tle.

Przeczytaj też: Maya Weug pierwszą kobietą w Akademii Kierowców Ferrari!

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Limitowany zegarek inspirowany historycznym wyścigiem. To prawdziwa gratka dla miłośników motoryzacji!

Zegarek TAG Heuer Monaco Green Dial to szykowna i nowoczesna interpretacja czasomierza, a także celebracja głębokich więzi pomiędzy przełomowym projektem, zapoczątkowanym przez Jacka Heuera w 1969 roku, i prestiżowymi wyścigami w Monaco.

Grand Prix de Monaco Historique jest jednym z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu wyścigów klasycznych samochodów. Społeczność pasjonatów wyścigów, kierowców i widzów rozkoszuje się spektaklem historycznych wyścigów Grand Prix po ciasnych i krętych ulicach Monako.

Ponad 200 samochodów reprezentujących 50 różnych producentów si 21 krajów bierze udział w każdym wydarzeniu. Wybrane ze względu na ich historyczną wartość i stopień oryginalności, rywalizują w siedmiu seriach obejmujących okresy od lat 30-tych do 70-tych.

Z okazji prestiżowej edycji Grand Prix de Monaco Historique, TAG Heuer przygotował ekskluzywną limitowaną edycję swojego kultowego chronografu, TAG Heuer Monaco Green Dial Calibre Heuer 02, w nowym i eleganckim zielonym kolorze.

TAG Heuer Monaco Green Dial Calibre Heuer 02

Przeczytaj też: Modna torba inspirowana legendarnym torem Monza? Jesteśmy na tak!

Limitowaną edycję TAG Heuer Monaco Green Dial wyróżnia zielona tarcza. Ten nigdy wcześniej niewidziany odcień tarczy w kultowym modelu wprowadza świeże spojrzenie na TAG Heuer Monaco i podkreśla niepowtarzalne cechy charakterystyczne dla kultowego kwadratowego zegarka ze stali. Gradientowy kolor tarczy, od jasnozielonego w centrum do ciemnozielonego na obrzeżach, wywołuje wrażenie prędkości. Zielony kolor przypomina również słynną, krytą część toru Grand Prix Monaco.

TAG Heuer Monaco Green Dial Calibre Heuer 02

Koperta zegarka jest w standardowym wymiarze 39 mm, a w jej wnętrzu zamknięto kaliber Heuer 02 – manufakturową jednostkę z kołem kolumnowym w kolorze zielonym. Werk pracuje z częstotliwością 4 Hz, zapewnia 80-godzinną rezerwę chodu i jest widoczny przez przeszklony dekiel.

Przeczytaj też: Wyjątkowy zegarek dla fanów brytyjskiej motoryzacji. Powstanie tylko 25 sztuk!

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Rolls-Royce Phantom Oribe – „lądowy odrzutowiec”, który powstał we współpracy z Hermèsem

Klient wyobraził sobie ten samochód jako „lądowy odrzutowiec”, zapewniający spokojną ekskluzywność prywatnych podróży lotniczych na drogach. Rolls-Royce we współpracy z Hermèsem, spełnili jego marzenie.

Marzenia się spełniają… jeśli jesteś japońskim przedsiębiorcą Yusaku Maezawą i marzysz o wyjątkowym Rolls-Royce w swoim garażu. Łącząc swoje siły specjaliści z Bespoke w Home of Rolls-Royce w Goodwood i projektanci Hermès w Paryżu stworzyli Phantom Oribe, który odzwierciedla osobowość i pasje swojego właściciela.

Rolls-Royce Phantom Oribe

Przeczytaj też: Nowy Rolls-Royce Ghost debiutuje! To luksusowy samochód zaprojektowany zgodnie z zasadą „im mniej, tym lepiej”

Dwukolorowe nadwozie samochodu pasuje do charakterystycznej zielono-kremowej emalii antycznej japońskiej ceramiki Oribe, której Yusaku Maezawa jest kolekcjonerem.

Górna część jest wykończona w kolorze Oribe Green. To w pełni indywidualny, wyjątkowy kolor stworzonym wyłącznie dla japońskiego przedsiębiorcy. Roll-Royce był tak miły, że pozwolił, by Yusaku Maezawa na ten sam kolo pomalował swój prywatny odrzutowiec, który będzie w ten sposób sparowany Phantomem. Opracowywany przez wiele miesięcy przez specjalistów z Centrum Wykańczania Powierzchni w Goodwood, doskonale oddaje połyskliwą, ciemnozieloną glazurę, która charakteryzuje XVI-wieczną ceramikę.

Rolls-Royce Phantom Oribe

Kolorystyka inspirowana ceramiką Oribe harmonijnie przechodzi do wnętrza samochodu. Projektanci Hermès  i Rolls-Royce’a wykorzystali swoją wspólną wiedzę i pomysłowość, sprawiając, że każdy element stał się ucieleśnieniem najlepszych tradycji obu domów.

Wnętrze jest wykończone głównie skórą Hermès Enea Green, z uwzględnieniem detali, które obejmują bezpośrednie punkty kontaktu kierowcy z samochodem; to na przykład kierownica, dźwignia zmiany biegów i pokrętła do ustawień klimatyzacji.

Rolls-Royce Phantom Oribe

Przeczytaj też: Test Rolls-Royce Wraith Luminary – tylko 55 sztuk na świecie!

Skóra Hermès opływa górną deskę rozdzielczą, wewnętrzne słupki i półkę bagażową. Otacza również mniej widoczne powierzchnie, w tym schowek na rękawiczki i wykładzinę bagażnika, konsolę środkową, schowek na karafkę i lodówkę do szampana. Delikatne lamówki Hermès zdobią także poduszki zagłówków i podpórki pod łydki tylnych siedzeń.

Najnowsze

Agresywny taksówkarz atakuje i wyzywa dostawcę pizzy

Spotkać się można z opiniami, że kierowcy zawodowi są rozważni z racji dużego doświadczenia i cechują się wyrozumiałością na drodze, bo sami spędzają na niej tyle czasu. A potem spotykasz takiego taksówkarza jak ten.

Często piszemy, że nie ma reakcji bez wcześniejszej akcji. Agresorzy drogowi nie atakują wszystkich wkoło, tylko konkretnego kierowcę, który im czymś „podpadł”. Co takiego zrobił dostawca pizzy? Taksówkarz jadący Skodą chciał zjechać z zanikającego pasa, ale nadjechał dostawca w Volkswagenie. Taksówkarz musiał lekko zahamować, ale nadal mógł płynnie i bezpiecznie zmienić pas. To go rozsierdziło.

Agresywny taksówkarz atakuje pieszego, a patrol policji udaje, że nic nie widzi

Przy najbliższej okazji wyprzedził białego Volkswagena i złośliwie zahamował mu przed maską. Potem, gdy obaj kierowcy zatrzymali się na światłach, zaczął krzyczeć do dostawcy i wyzywać go. Chciał nawet wysiąść z auta, trudno powiedzieć z jakim zamiarem. Koniec końców odpuścił i odjechał, pomimo czerwonego światła.

Taksówkarz zaatakował kluczem do kół innego kierowcę

Ciekawe czy nagranie z tej sytuacji trafiło już do korporacji, w której pracuje. Szef z pewnością byłby zachwycony, jak uprzejmych i kulturalnych kierowców zatrudnia.

Najnowsze

Kierowca tira wyprzedza na czołówkę i spycha z drogi inne pojazdy

Dużo mówi się o zakazie wyprzedzania przez tiry na drogach szybkiego ruchu. A może powinno się raczej rozważyć zakaz wyprzedzania na drogach jednopasmowych?

Zastanówcie się. Jeśli tir wyprzedza na dwupasmówce, to najwyżej was zirytuje tym, że przez chwilę zablokuje lewy pas. Kiedy wyprzedza na drodze jednopasmowej, to zwykle proszenie się o nieszczęście.

Kierowca tira bezczelnie wyprzedza na czołówkę. Najwyżej ktoś zginie

Tak jak na tym nagraniu. Kierowcy tira spieszyło się tak bardzo, że musiał wyprzedzić Volkswagena T4 na przejściu dla pieszych, a potem zapchnąć go w stronę pobocza i zmusić do hamowania, żeby nie doprowadzić do czołowego zderzenia. Włosy jeżą się na głowie.

Najnowsze