Spróbował „driftu” przednionapędowym autem, policja chciała postawić go przed sądem!

Spróbował „driftu” przednionapędowym autem, policja chciała postawić go przed sądem!

06 sierpnia 2020
1
2
Celowe wprowadzanie samochodu w poślizg może dawać sporą frajdę, ale pod warunkiem, że wiemy co robimy i nie robimy tego na drodze publicznej. Ta chwila „zabawy” mogła skończyć się dla kierowcy bardzo poważnie.

Patrz - ciepło jest w aucie przez to, że jest ogrzewanie, nie? A ja ci pokażę, że tobie może być ciepło za chwilę - patrz.

Tymi słowami zaczyna się nagranie, które ma w tytule słowo „drift”. Driftowania to jednak nie zobaczymy, a jedynie zaciągnięcie ręcznego podczas zawracania przy niewielkiej prędkości. Zwróciliście uwagę na samotny samochód, stojący na światłach naprzeciwko? To właśnie był nieoznakowany radiowóz.

Nieoczekiwany drift na rondzie w Seicento

Policjanci wszystko widzieli, a także nagrali wideorejestratorem, a ich interwencja była natychmiastowa. Czyn kierowcy zakwalifikowali jako „kierowanie pojazdem z prędkością niepozwalającą na panowanie nad nim” i zaproponowali 500 zł mandatu.

Tak się kończy driftowanie na ręcznym na mokrej kostce

Na tym sprawa by się zakończyła, ale zatrzymany zaczął dopytywać, czy może zobaczyć nagranie z wideorejestratora. Taka możliwość zawsze istnieje i policjanci się zgodzili. Ale zatrzymany poszedł dalej i zapytał czy może sobie nagrać to wideo na swoją kamerkę. Reakcja jednego z policjantów była natychmiastowa - skoro zatrzymany chce mieć nagranie na pamiątkę, to najwyraźniej cała sytuacja go bawi i zamierza się nią chwalić przed kolegami. Funkcjonariusz odparł, że kierowca w takim razie nie rozumie powagi sytuacji i mandat to za mało - proponuje skierowanie sprawy do sądu. Na szczęście dla zatrzymanego, to był tylko straszak.

Kierowca nie zauważył, że droga przed rondem skręca. Trafił na słup

Na koniec policjant ostrzega jeszcze kierowcę, że jeśli upubliczni jego wizerunek, to spotkają się w sądzie. Warto przypomnieć, że można nagrywać policjanta wykonującego czynności służbowe. Ale chodzi tu o zdobycie ewentualnych dowodów dla prokuratury i sądu, na wypadek gdyby doszło do przekroczenia uprawnień. Upublicznianie wizerunku policjanta, nawet na służbie, nie jest dozwolone.

Komentarze

Asd
07 sierpnia 2020 07:23
To już dają mandaty za wpadniecie w poślizg na mokrej drodze. Tfu
prawko nie z chipsow > Asd
07 sierpnia 2020 08:15
predkosc niedosttosowana do warunkow, czego tu nie rozumiec