Specjalna aplikacja zabierze cię na wirtualną przejażdżkę samochodem po ulicach Paryża, Rzymu czy Oslo
Wybierz się na przejażdżkę samochodem po ulicach Paryża, Seulu czy Stambułu.
W zeszłym roku z powodu pandemii koronawirusa większość z nas podróżowała głównie z kanapy do lodówki, i z powrotem. Tak więc minęło trochę czasu, odkąd miałyśmy przyjemność jazdy samochodem przez inne, niż nasze rodzinne, miasto.
Jeśli też tęsknisz za tym doświadczeniem, koniecznie przetestuj aplikację „Drive & Listen”, która zabierze cię na wirtualną przejażdżkę samochodem po 53 miastach na całym świecie.
{{ image(34476) }}
Przeczytaj też: Nowa gra – F1 2020 Deluxe Schumacher Edition
W każdym mieście użytkownicy aplikacji mogą wybrać, czy chcą słuchać kilku różnych lokalnych stacji radiowych, z akompaniamentem hałasu ulicznego lub bez niego. To jest właśnie składnik „Listen”, czyli słuchaj, w „Drive & Listen”.
{{ image(34475) }}
Przeczytaj też: Seat zaprasza na wirtualną przejażdżkę nowym Leonem po Barcelonie. Dzięki technologii VR
Aplikacja została stworzona przez Erkama Sekera, tureckiego doktoranta studiującego w Monachium. Seker tęsknił za swoim rodzinnym Stambułem. Tęsknota doprowadziła do stworzenia tej aplikacji.
Jeśli jesteście zainteresowani wirtualną przejażdżką samochodem po miastach świata, to koniecznie kliknijcie TUTAJ!
PS. Na liście miast do wyboru jest też jedno miasto z Polski. Zgadniecie które?
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: