Škoda Enyaq Coupé iV – czeski producent poszerza ofertę elektryków i… jedzie w stronę luksusu?
Škoda ujawniła zdjęcia zamaskowanego Enyaqa iV z nadwoziem w stylu coupé. Czy czeski producent chce w ten sposób udowodnić, że śledzi trendy i jest w stanie dać swoim klientom odrobinę luksusu?
SUV-y z nadwoziem w stylu coupé początkowo były znakiem rozpoznawczym marek premium, ale z czasem tę modę podłapały też bardziej budżetowe marki. Niedawno premierę miała europejska wersja Renault Arkany, a teraz na rynku pojawia się nowy gracz.
Škoda Enyaqa Coupé iV – poszerzerzenie oferty elektryków
Škoda łączy modę na SUV-y z nadwoziem w stylu coupé z trendem nastawionym na wybór napędu elektrycznego, prezentując zdjęcia zamaskowanego Enyaq Coupé iV.
Gdy Enyaq Coupé iV zadebiutuje w pełnej krasie, nie będziemy spodziewać się po nim żadnych stylistycznych przełomów. Prawdopodobnie zagoszczą na nim elementy znane już ze podstawowego modelu Enyaqa. Widać jednak, że linia dachu znacznie opada w tylnej części. Nowa odmiana czeskiego elektryka będzie też o 4 mm dłuższa i o 1 mm wyższa.
Mimo ścięcia linii dachu Škoda twierdzi, że miejsca dla pasażerów z tyłu nie zabraknie, a Enyaq iV Coupé dalej będzie bardzo przestronny. Mniejszy za to będzie bagażnik. Jego objętość zmniejszy się o 15 litrów, czyli do 570 litrów.
Škoda Enyaq Coupé iV – napęd, zasięg, ładowanie
Škoda Enyaq Coupé iV ma być dostępna w wariantach 60, 80 i 80x. Pierwszy będzie dysponował akumulatorem o pojemności 62 kWh i silnikiem o mocy 180 KM, drugi – baterią o pojemności 82 kWh i silnikiem o mocy 204 KM. 80x będzie dysponował akumulatorem o pojemności 82 kWh oraz dwoma silnikami o łącznej mocy 265 KM i napędem 4×4.
Wariant 60 będzie mógł pochwalić się największym zasięgiem – na jednym ładowaniu przejedzie 535 kilometrów.
Nowy Enyaq będzie mógł być ładowany prądem stałym z mocą do 125 kW.
Dokładna data debiutu Škody Enyaq Coupé iV nie jest jeszcze znana.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: