Sébastien Ogier po raz siódmy został rajdowym mistrzem świata!

08 grudnia 2020
Startujący Yarisem WRC Sébastien Ogier oraz pilot Julien Ingrassia zostali mistrzami w klasyfikacji kierowców i pilotów po zwycięstwie w Rajdzie Monzy. To już siódmy tytuł rajdowego mistrza świata Ogiera i szóste mistrzostwo kierowców w dorobku Toyoty.

Z powodu pandemii koronawirusa to był sezon inny niż wszystkie. Ogier o mistrzostwo walczył z kolegą z zespołu Elfynem Evansem, a ich rywalizacja trwała do ostatniej rundy, która w tym roku wyjątkowo odbyła się w Monzy. Rajd okazał się niesamowitym wyzwaniem – kierowcy w piątek i w niedzielę ścigali się po zmiennych nawierzchniach na terenie legendarnego toru wyścigowego, a jazdę utrudniał padający deszcz. W sobotę wyruszyli na górskie drogi na północ od Bergamo, gdzie zastały ich prawdziwie zimowe warunki.

Przeczytaj też: Bohaterka WRC roku 2012

Evans, który wygrał w tym roku w Szwecji i Turcji, był faworytem do mistrzostwa. Przed finałem sezonu miał 14 punktów przewagi nad Ogierem, a jeszcze w sobotę jechał na pozycji gwarantującej mu tytuł. Jednak na 11. odcinku specjalnym na wyjątkowo śliskiej nawierzchni zsunął się z drogi i jego szanse na mistrzostwo stopniały niemal do zera. Do rywalizacji wrócił w niedzielę ze sporymi stratami czasowymi, ale mógł tylko liczyć na pech rywali.

Ogier przejął inicjatywę. Jeszcze w sobotę objął prowadzenie w rajdzie – zaśnieżone górskie drogi to jego naturalne środowisko, a warunki przypominały te z Rajdu Monte Carlo, który Ogier wygrywał już siedmiokrotnie. Przed ostatnimi trzema odcinkami specjalnymi, które rozgrywano na torze Monza, miał 17,8 sekundy przewagi. W niedzielę Francuz wystrzegał się błędów, ostatni odcinek specjalny przejechał bez zbędnego ryzyka i wygrał z przewagą 13,9 sekundy.

Świeżo koronowany mistrz świata WRC, Sébastien Ogier, wyznał:

To był niesamowity weekend pełen wyzwań. Zdawaliśmy sobie sprawę, że tylko zwycięstwo może dać nam tytuł. Oczywiście, to co przydarzyło się Elfynowi, miało dla nas ogromne znaczenie. Przykro mi z jego powodu, bo pojechał świetny sezon. To mój siódmy tytuł, ale ma on też duże znaczenie dla zespołu i bez Toyota Gazoo Racing bym go nie zdobył. Dziękuję bardzo i już nie mogę się doczekać sezonu 2021.

Przeczytaj też: WRC vs. KTM

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!