WRC vs. KTM

Pięciokrotny mistrz świata Sebastien Loeb przegrał z dziesięciokrotnym mistrzem świata Stefanem Evertsem.

Fot. Red Bull

W czwartek 26 marca zawodnicy reprezentujący dwie różne dyscypliny sportów motorowych zmierzyli się na zamkniętej trasie belgijskiego „muru Geraardsbergen”. Prowadzony przez Loeba Citroën C4 WRC spisał się niewiele gorzej na brukowanej nawierzchni i z czasem gorszym o dziesięć setnych sekundy został pokonany przez motocykl KTM 450cc Evertsa.

Na tydzień przed wyścigiem kolarskim Tour of Flanders, dwóch światowej klasy sportowców postanowiło przeprowadzić pojedynek na czas samochodu rajdowego z motocyklem. Stromy i brukowany podjazd w belgijskiej miejscowości Geraardsbergen, nazywany często „murem” lub „ścianą”, na co dzień jest zamknięty dla ruchu ulicznego. Władze miasta postanowiły zrobić wyjątek dla mistrzowskiego duetu i dać zielone światło dla rywalizacji. Obaj zawodnicy to wielokrotni mistrzowie świata w swoich kategoriach, jednak żaden z nich nie brał do tej pory udziału w rywalizacji na tej trasie. Pomimo trudności związanych z nierówną nawierzchnią Stefan Everts dotarł na szczyt odcinka z czasem 49,07 sekund. 50-krotny triumfator rajdów WRC Sebastien Loeb pokonał ten sam odcinek z czasem 49,17 sekund. Pilotem Loeba na trasie wyścigu był dziennikarz sportowy Michel Wuyts. Od wielu lat Wuyts komentuje wyścig Tour of Flanders, przez co jego wiedza o trasie w Geraardsbergen była bardzo przydatna podczas pokonywania trudnego odcinka przez francuskiego kierowcę.

Najnowsze

Prezentacja drużyny z udziałem Nanny

W sobotni wieczór w hali sportowej Atlasa Stali w Ostrowie Wielkopolskim odbyła się prezentacja zawodników Klubu Motorowego Ostrów. Udział wzięła w niej również Nanna Jorgensen. Pierwsza zawodniczka zakontraktowana w polskiej lidze.

Nanna Jorgensen
fot. K. Wachowska

Po przedstawieniu męskiej części zespołu przyszedł czas, by w świetle reflektorów i fajerwerków pojawiła się jedyna przedstawicielka płci pięknej, która podpisała kontrakt z ostrowskim zespołem na sezon 2009. Nannę na rękach przynieśli koledzy z drużyny. Prócz gorącego powitania, Nanna została również zaproszona do udziału w konkursie. Ponieważ na hali rozgrywane są mecze koszykówki, konkurs był powiązany właśnie z tą dyscypliną sportu. Do rywalizacji z kobietą stanęło trzech zawodników: Adrian Gomólski, Daniel Nermark i Łukasz Sówka. Najlepsza okazała się Nanna Jorgensen. Cała prezentacja była jak do tej pory najciekawszą ze wszystkich organizowanych przez ostrowski klub.

Najnowsze

Monika Jaworska we włoskim teamie wyścigowym

Monika Jaworska podpisała kontrakt z włoskim zespołem Play SKR Team na starty w sezonie 2009. Plany obejmują wyścigi w Mistrzostwach Włoch Kobiet i Mistrzostwach Europy Kobiet w klasie Superstock 600 na motocyklu Yamaha R6.  

fot. M. Jaworska

Monika Jaworska podpisała kontrakt z włoskim zespołem Play SKR Team na wyścigi w sezonie 2009. Plany obejmują starty w Mistrzostwach Włoch Kobiet i Mistrzostwach Europy Kobiet w klasie Superstock 600 na motocyklu Yamaha R6 (model z 2008 roku). W składzie teamu znalazła się także włoszka Sharon Mermet, która startuje w tej samej klasie. Kalendarz obejmuje 8 wyścigów (3 w ME i 5 w MW).

Monika będzie niebawem gościem specjalnym Otwarcia Sezonu Motocyklowego Synchro 2009, które odbędzie się 2 maja w Bielsku Podlaskim. Swój przyjazd do Bielska zapowiedziała także ROEIKA, która cały czas doskonali swoją technikę jazdy.

Po rozpadzie zespołu POLandPosition w 2007 roku w barwach którego Monika osiągała świetne rezultaty, nasza zawodniczka borykała się z realiami świata wyścigowego. Stawiano wobec niej spore wymagania nie oferując żadnej pomocy, nie wspominając o zapleczu finansowo-sponsoringowym. Brak dobrego mechanika, ogromne koszty przygotowania i startów w zawodach (najwięcej pieniędzy pochłaniają komplety opon), oraz Moniki nieufność do ekipy, z którą miała stworzyć zespół w poprzednim seoznie – Inter Motors jPalio Racing sprawiły, że nie wszystko układało się po jej myśli. W 2008 roku miała więc startować nie tylko w całej rundzie Mistrzostw Polski w zespole FastBiker.pl (na Yamaha R6), ale również w Mistrzostwach Europy Kobiet – jako zespół Inter Motors jPalio Racing (na Triumph 675 Daytona). Jak się później okazało wystartowała w III rundach Pucharu Triumpha, ale na zaproszenie włoskiego zespołu BE1. Początkowa faza nieporozumień, duże nakłady finansowe ze strony Moniki mamy, zmęczenie i ogromny stres, spowodowały, że poprzedni sezon nie był dla niej najszczęśliwszy.

Monika na testach na torze Franciacorta pod Mediolanem  
fot. M. Jaworska

Ale karta lubi się odwracać, a umiejętności naszej amazonki wyścigowej nie mogą przecież leżeć odłogiem. Monika – jako pierwsza Polka – dostała szansę startów we włoskim teamie. Czas pokaże jak będzie wyglądał sezon, ale po testach, jakie odbyły się w marcu polska zawodniczka jest bardzo pozytywnie nastawiona do tegorocznych wyścigów. Monika osobiście dowiozła swoją Yamahę na tor Franciacorta pod Mediolanem i miała możliwość zapoznać się z jej obecnym zespołem Play SKR Team. Tego dnia odbyły się także pierwsze testy jej motocykla na torze. Drugie treningi Monika odbyła już na maszynie wyposażonej w nowe elementy wyścigowe i zmodyfikowane ustawienia.

Starty w Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Włoch pochłaniają spore nakłady finansowe. Z powodu braku sponsorów Monika nie wystartuje w Mistrzostwach Polski w tym sezonie, ale zapowiada, że przyjedzie na tor w Poznaniu obserwować zmagania swoich kolegów. To smutne, że tak utalentowana zawodniczka ma problemy z pozyskaniem sponsora w Polsce; po raz kolejny pomaga jej mama, Anna Jaworska. Jedną z niewielu osób, które ją wspierają jest POLand Position i Adam Badziak, któremu Monika bardzo dziękuje za coroczne wsparcie w startach.

Monika (z prawej) z koleżanką z teamu Play SKR Team Sharon Mermet
fot. M. Jaworska

Oto kalendarz wyścigów Moniki Jaworskiej w Mistrzostwach Włoch Kobiet (MW) i Mistrzostwach Europy Kobiet (ME) w sezonie 2009:

05.04. – Vallelunga (Włochy) I r. ME+MW
14.06. – Assen (Holandia) II r. ME
19.07. – Magione (Włochy) II r. MW
02.08. – Franciacorta (Wlochy) III r. MW
23.08. – Rijeka (Chorwacja) III r. ME
13.09. – Vallelunga (Włochy) IV r. MW
18.10. – Misano (Włochy) V r. MW

 W sprawie sponsoringu Moniki proszę kontaktować się z sarna.m@op.pl


Monika Jaworska

Data urodzenia: 2.10.1983
Miejsce urodzenia: Kraków
Stan cywilny: Panna
Znak zodiak: Waga
Waga: 55 kg
Wzrost: 164 cm
Hobby: Motocykle, komputer i internet, podróże, sport
Kuchnia: Kuchnia włoska, pizza (bez sera) i ślimaki
Motocykl: Suzuki GSX-R1000 K8 i ujeżdzam „Krówkę” Honda CBR 600RR mojej przyjaciólki
Zespół: Play SKR Team 2009
Osiągniecia:
2004 – 3 miejsce w Pucharze Hondy CBR125 CUP
2005 – 4 miejsce na Mistrzostwach Polski w klasie Supersport 600
2006 – 4 miejsce na Mistrzostwach Polski w klasie Superstock 600
2007 – 4 miejsce na Mistrzostwach Polski w klasie Superstock 600 

źródło: Monika Jaworska, pzm

Najnowsze

Podróżowanie z dziećmi – sposoby na energiczne szkraby

Z młodym człowiekiem można wybrać się nawet na najbardziej szaloną wyprawę samochodową. Pamiętać należy tylko o zapewnieniu sobie i pasażerom maksymalnej wygody i bezpieczeństwa.

fot. Robert Tarkowski

Do dłuższej podróży musimy się dobrze przygotować, szczególnie jeśli załoga na pokładzie naszego bolidu składa się tylko z mamy i malucha. Po pierwsze zróbmy przegląd w naszym samochodzie; przecież chodzi o wyjazd z naszą ukochaną pociechą, której nie może spaść włos z głowy. Oprócz wymiany płynów, filtrów, olejów, prośmy w serwisie o sprawdzenie geometrii, stanu hamulców (kloców, tarcz), dostosowaniu odpowiedniego ogumienia (zimowe, letnie, dobór odpowiedniego ciśnienia w oponach), sprawdźmy termin przydatności gaśnicy i koniecznie leków z apteczki. Ustalmy „miejsce pobytu” trójkąta, kamizelki odblaskowej, klucza do kół i nma wszelki wypadek – koła zapasowego. Warto też raz w życiu przeczytać instrukcję podczepienia linki holowniczej.

Propozycje konkretnych zabaw dla dzieci w samochodzie przeczytasz tu.

Sucha zaprawa przed bojem
Jeśli wyprawa ma odbywać się zimą potrenujmy „na sucho” zakładanie łańcuchów na koła (a sztuka to wcale nie łatwa). Ważne jest też, żeby oddają przed podróżą samochód do myjni, zwrócić pracownikom uwagę, by nie eksperymentowali z nowymi środkami (może się okazać, że ktoś z waszych bliskich jest na nie uczulony) oraz dolali odpowiedniego płynu do spriskiwaczy (w zimę lejemy zimowy).

Samochód gotowy. Teraz czas na fotelik. Wybierzcie go parę tygodni przed podróżą, żeby maluch mógł się do niego przyzwyczaić. Nie wkładajcie do fotelika poduszek; dobry fotel powinien być na tyle wygodny, że wystarczy tylko kocyk do przykrycia gdy maluch zaśnie. W innym przypadku będziecie przerywać jazdę co chwila, gdy poduszka się przesunie, albo kocyk źle ułoży pod pleckami motobrząca.
Kilka modeli fotelików posiada specjalne uchwyty na napoje. Osobiście unikam pojenia mojej córeczki podczas jazdy z dwóch powodów. Po pierwsze mam świetną wymówkę, że trzeba się zatrzymać co jakiś czas i wtedy jest dobry moment na podanie dziecku napoju i jedzenia, czy też pójścia na mały spacer (nawet najtwardsi muszą czasem zrobić postój).

fot. Rafał Kaliński

Po drugie nie ma nic „fajniejszego”, jak widok zdesperowanej matki, która pod wpływem wrzasku swojej pociechy, zamiast zatrzymać auto, jedzie dalej próbując dokonać karkołomnej sztuki wydobycia wafelka spod swojego siedzenia!  Nie wspominając, że po takich eksperymentach „sajgon” panujący w aucie jest nie do opisania.

Nie dajcie namówić się na foteliki rozkładane do spania – nie dość, że kosztują majątek, to jeszcze są bardzo ciasne i nadają się tylko do samochodów z trzema pełnymi siedzeniami z tyłu (po rozłożeniu takiego fotelika nie ma już miejsca dla nikogo więcej). Warto też wiedzieć, że nie ma co przepłacać i kupować foteliki w salonie samochodowym dobrane niby do naszego modelu; to identyczne produkty, które są dostępne w sklepach specjalistycznych, tylko z wytłoczonym drogim logo marki samochodowej.

Dla wygody i bezpieczeństwa zadbajmy o rozmieszczenie bagażu, no i koniecznie unikajmy dużej liczby zabawek dla naszej pociechy, które potrafią latać od podszybia z przodu po pokrywę bagażnika. Idealnym rozwiązaniem na dziecięcą werwę jest odtwarzacz dvd montowany np. w zagłówkach przednich siedzeń. Dobrze jest, jeśli da się nim sterować z panelu dostępego tylko dla kierowcy; unikniemy dzięki temu demontracji umiejętności obsługi sprzętu przez naszą pociechę i – co najważniejsze – my będziemy decydować o doborze repertuaru i sile nagłośnienia.

Sposoby na energiczne motoszkraby
Na rynku dostępne są kolorowe książeczki z zabawami interaktywnymi. Dla starszych świetną zabawą jest liczenie mijanych pojazdów, szeregowanie ich ze względu na kolor, czy też markę. Bardzo pomocna przy tej zabawie okazuje się wyprodukowana przez nas samych tabelka w Excelu, która dla dodatkowej frajdy może być ozdobiona przez pomysłowego małego pasażera.

Na zajęcie rozochoconego podróżą dziecka polecam książeczki nagrane na płytach CD, tzw. audiobooki; należy jednak podkreslić, że wskazana jest wówczas wzmożona uwaga, bo można się zasłuchać, zwłaszcza przy ulubionych, dawno nie słyszanych utworach dzieciństwa.
Z prozaicznych i nie wymagających żadnych poświęceń czynności pochłaniających malca polecam też śpiewanie! Należy z miejsca porzucić wstyd i już po kilku nutach spostrzec jaką frajdę sprawiacie swoim szkrabom. Znam tylko jeden przypadek, gdy młody człowiek wyznał mamie, żeby nie śpiewała, ponieważ go to przeraża…

Bez błądzenia do celu
Aby zapewnić sobie rychłe dotarcie do celu, można zainwestować w dobrą nawigację samochodową. Wśród użytkowników tych urządzeń zdania są podzielone, czy używać tych montowanych fabrycznie, czy wymieniać na modele innych marek. Sprzedawcy zachwalają swoje produkty mówiąc, że dedykowane do nich mapy obejmują swym zasięgiem wszystkie nawet najbardziej wymyślne cele. Warto jednak osobiście zapoznać się na spokojnie z instrukcją obsługi. Do dyspozycji jest zwykle kilka wariantów tras: droga najkrótsza, najszybsza, lub z uwzględnieniem tylko dróg ekspresowych i autostrad (ta wersja budzi szeroki uśmiech podczas podróżowania po naszym kraju). Producenci prześcigają się w proponowaniu nam coraz to nowszych rozwiązań: proponują nawigacje 3D, czy np. wybór lektora. Możemy słyszeć z głośnika przyjemny głos Krzysztofa Hołowczyca (kierowca rajdowy), lub zamówić wersję, która mówi do kierowcy: kochanie jesteś blisko, za chwilę dotrzesz do celu. Nie zbadane są potrzeby rynku…

Jedno jest pewne – z nawigacją jest bezpieczniej, nie krążymy bezsensownie po obcych miastach, odpowiednio planujemy postoje, tankowania, otrzymujemy informacje o utrudnieniach w ruchu, wypadkach czy też objazdach (niestety opcja ta funkcjonuje narazie tylko za granicą). Ze względów bezpieczeństwa i komfortu podróżowania zaopatrzmy się koniecznie w zestaw głośnomówiący, gdzie zapamiętamy numery ratunkowe i te do najbliższych; ideałem jest przypisanie ich do szybko dostępnych skrótów klawiszowych (np. na panelu centralnym w niektórych autach jest możliwość zapamietania pod przyciskami od 1 do 9). Dobrze jest też dzień przed podróżą zatankować i zapakować auto prze co unikamy stresu przedwyjazdowego pośpiechu i dajemy sobie więcej czasu na poprawne rozlokowanie bagażu w aucie.

Reasumując: nie zabierajcie połowy domu ze sobą w podróż i pamiętajcie, że sklepy są wszędzie, pralnie chemiczne też, a jeśli chodzi o zabawki – nawet nie liczcie, że nie przytaszczycie czegoś z wyjazdu!

Życzymy tylko miłych i udanych podróży.

Najnowsze

Grand Prix Malezji

Jenson Button i Brawn GP jako liderzy klasyfikacji jadą do Malezji. Jeszcze tydzień temu byli tylko nowym zespołem - dzisiaj to zwycięzcy. Jak powiedzie się im w Kuala Lumpur?


 

 

Sepang International Circuit Sdn. Bhd.
Jalan Pekeliling
64000 KLIA
Selangor Darul Ehsan
Malaysia

 

 

Sepang Circuit, Malezja
rys. autorka

Piątek, 3 kwietnia 2009
Trening 1 04:00 – 05:30
Trening 2 08:00 – 09:00

Sobota, 4 kwietnia 2009
Trening 1 08:00 – 09:00
Kwalifikacje 11:00

Niedziela, 5 kwietnia 2009
Wyścig       11:00

Długość toru: 5, 543 km
Liczba okrążeń: 56
Dystans wyścigu: 310,408 km
Liczba zakrętów: 15 – 10 prawych i 5 lewych
Najdłuższa prosta: 927,543 m
Pierwsze Grand Prix: 1999
Pełne otwarcie przepustnicy: 65%
Największa prędkość: 297 km/h
Średnia prędkość: 210 km/h
Ilość zmian biegów/okrążenie: 60

Zaprojektowny przez Hermanna Tilke tor jest jednym z dłuższych i najbardziej technicznych w kalendarzu. Kombinacja długich prostych i połączeń zakrętów powoduje, że Sepang jest wymagający ale także swoją konfiguracją sprzyja manewrom wyprzedzania. Nowa aerodynamika bolidów powinna być w tym pomocna. Kierowcy muszą znaleźć także właściwy balans na szybkich zakrętach numer 5 (lewy) i 6 (prawy). Tak samo trudny technicznie jest przedostatni skręt – podwójny wierzchołek przed długą prostą.

Minimalna szerokość toru wynosi 16 m. Na niektórych odcinkach kierowca może więc wybrać różne linie prowadzenia samochodu, co czyni przejazd bardzo interesującym. Charakterystyczna dla Sepang jest nadsterowność bolidów. Tor jest stosunkowo „wyboisty”, co oczywiście powodować może problemy. Liczba zakrętów szybkich i wolnych jest podobna. Inżynierowie muszą dobrać parametry tak, aby samochody uzyskały jak największą przyczepność mechaniczną.  

Opony są bardzo obciążone na szybkich zakrętach, w związku z tym na wyścig w Malezji, Bridgestone przygotowuje w tym roku miękkie i twarde ogumienie. Mieszanki wykorzystane w obydwu kompletach są twardsze niż te używane podczas GP Australii. W zeszłym sezonie zastosowano mieszankę średnią i twardą. Co roku trzeba także wziąć pod uwagę dość nieprzewidywalną pogodę i zawsze należy być przygotowanym na deszcz, szczególnie po południu. 

Na bardzo duże obciążenie narażone są hamulce. Już na prostej startowej, kierowcy jadą z prędkością do 300 km/h, aby przed pierwszym opadającym w dół zakrętem hamować z siłą nacisku około 120 kg. Tarcze hamulców rozgrzewają się do temperatury 900 stopni Celsjusza. Malezyjski klimat wymaga ponadto, aby zespoły zwracały szczególną uwagę na system chłodzenia. 

Grand Prix Malezji ze względu na temperaturę i wilgotność powietrza jest jednym z najbardziej wymagających wyścigów pod względem kondycji fizycznej. W kokpicie bolidu panować może temperatura 50 stopni. Kierowcy tracą nawet do 4 litrów płynu w trakcie wyścigu, w związku z tym już przed weekendem muszą zacząć pić płyny wzbogacone elektrolitami, aby uniknąć dehydratacji organizmu w trakcie wyczerpujących zawodów.  

 

Najnowsze