Rowerzysta wjechał w nowego Mercedesa i próbował uciec z miejsca kolizji

Rowerzysta wjechał w nowego Mercedesa i próbował uciec z miejsca kolizji

02 lipca 2020
1
2
Wielokrotnie krytykowaliśmy rowerzystów za ich lekkomyślne zachowanie, lekceważące podejście do przepisów oraz próby unikania odpowiedzialności za wyrządzone szkody. Oto świetny przykład takiego osobnika.
Loading module...

Światło na skrzyżowaniu zmienia się na zielone, samochody ruszają… a co tu takiego nadjeżdża z prawej strony? Przecież to rowerzysta, jadący na czerwonym świetle przez przejście dla pieszych. Pewnie sądzi, że zdąży przejechać, a nawet gdyby się przeliczył, to przecież żaden kierowca nie będzie chciał mieć na sumieniu „niechronionego uczestnika ruchu”. Z pewnością więc zahamuje.

Dlaczego „kolarze” nie jeżdżą po drogach dla rowerów - wyjaśnia „król rowerów”

Tak się jednak stało, że to rowerzysta wjechał w samochód. Uderzył w jego bok i przewrócił się na asfalt. Kierowca Mercedesa zatrzymał się, a rowerzysta podszedł do niego. Nie wiemy o czym rozmawiali, ale prawdopodobnie o tym, kto będzie płacił za lakierowanie auta (zapewne niemało, bo to nowy Mercedes-AMG A 45 S). Wnioskujemy po tym, że rowerzysta podjął próbę ucieczki, ale na szczęście kierowca zdążył go złapać.

Drogi rowerowe nie są dla rowerów? Nowy poselski pomysł

Nie chcemy używać mocnych słów, ale sami powiedzcie, jak można określić takiego człowieka? Który z rozmysłem łamie przepisy, celowo doprowadza do groźnych sytuacji, zrzucając odpowiedzialność za swoje czyny na innych. O człowieku, który doprowadza do uszkodzenia czyjegoś mienia i próbuje uciec świadom tego, że rowerzysta to anonimowy uczestnik ruchu.

Komentarze

Stać go
05 lipca 2020 13:15
Bezmyślny kierowca nowego mercedesa potrąca rowerzystkę bezwzględnie egzekwując przepisy i narażając ją na śmierć.
Nie przyszło mu do głowy, że rywalizowanie blaszanym pudłem z ciałem człowieka nie może się skończyć remisem.
Wystarczyło po postąpić po ludzku.
Rowerzystka > Stać go
06 lipca 2020 09:04
Potrąca? Rowerzysta wjechał w bok samochodu a miał czerwone światło, wiec nie powinien nawet wjeżdżać na przejście. Jeśli bezmyślnym nazywasz kierowcę ruszającego na zielonym to koleś na rowerze jest samobójcą. Rowerzyści to nie święte krowy