Rolls-Royce Cullinan Klassen – luksus nie do przebicia i to dosłownie! Wytrzyma wybuch granatu!
Luksusowy Rolls-Royce Cullinan to jeden z najdroższych SUV-ów na świecie. Jego cena może jednak znacznie wzrosnąć, jeśli zdecydujemy się na opancerzone wydanie modelu przygotowane przez firmę Klassen. Ale bezpieczeństwo jest warte każdych pieniędzy, prawda?
Rolls-Royce Cullinan Klassen na pierwszy rzut oka wygląda normalnie. Ale… jego kanciaste nadwozie skrywa kilka tajemnic. Klassen, firma specjalizująca się w samochodowych systemach opancerzenia, przekształciła luksusowego SUV-a w czołg na kołach!
Rolls-Royce Cullinan Klassen zapewnia ochronę na poziomie BR6, co oznacza, że konstrukcja jest w stanie wytrzymać jednoczesny wybuch dwóch granatów ręcznych DM51. Jak to możliwe? To zasługa solidnych wzmocnień, które znajdziemy w drzwiach, podłodze czy suficie pojazdu. Oprócz tego na pokładzie są również kuloodporne szyby, wzmocnione zawieszenie i opony umożliwiające jazdę po przebiciu.
Wewnątrz Rolls-Royce zachowuje swój szlachetny i luksusowy charakter. Skóra, drewno i aluminium zapewniają komfort godny luksusowego SUV-a.
Rolls-Royce Cullinan Klassen kosztuje 962 tysiące dolarów, czyli dwukrotnie więcej niż seryjny model. Ale cóż, bezpieczeństwo jest warte każdych pieniędzy, prawda? Dlatego na opancerzonego Cullinana nie powinno zabraknąć chętnych.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: