Robert Kubica wraca na tor F1! Polak zasiądzie za kierownicą bolidu Alfy Romeo!
Robert Kubica, rezerwowy kierowca zespołu Alfa Romeo Racing Orlen, będzie miał szansę przetestować możliwości bolidu Formuły 1 i tym samym pomóc ekipie w walce w środku stawki.
W najbliższy weekend, podczas Grand Prix Hiszpanii, Robert Kubica weźmie udział w pierwszym, piątkowym treningu. Polak przejmie do testów bolid Kimiego Raikkonena. Krakowianin wyznał:
Nie mogę doczekać się, kiedy ponownie zasiądę w bolidzie. Ostatni raz jeździłem C41 na torze pod Barceloną w lutym. Ciekaw jestem, jak samochód został rozwinięty od tamtego czasu, zarówno pod względem poprawek, jak i zrozumienia pakietu przez zespół. Jazda samochodem Formuły 1 zawsze jest wyjątkowym doświadczeniem i cieszę się, że będę mógł pomóc ekipie w walce w środku stawki.
Przeczytaj też: Robert Kubica wygrywa swój pierwszy wyścig w ELMS!
Dodatkowo, już po Grand Prix Hiszpanii, Robert Kubica będzie testował nowe, 18-calowe opony Pirelli, które będą wykorzystywane w Formule 1 od 2022 roku. Dwudniowe testy odbędą się na torze Circuit de Barcelona-Catalunya.
Grand Prix Hiszpanii odbędzie się w dniach 7-9 maja. Testy nowych opon Pirelli zaplanowano w przyszłym tygodniu na wtorek i środę.
Przeczytaj też: Kolega z zespołu obawiał się współpracy z Robertem Kubicą. Dlaczego?
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!