Rasistowski atak na Bubbę Wallace’a? FBI wyjaśniło sprawę

25 czerwca 2020
1
Jedyny czarnoskóry kierowca w serii NASCAR, Bubba Wallace, był przekonany, że padł ofiarą rasistowskiego ataku. Śledztwo FBI zaprzeczyło jednak tym twierdzeniom.

Przed wyścigiem NASCAR na torze Talladega Superspeedway w stanie Alabama w garażu Bubby Wallace’a zauważono wiszący sznur z pętlą. Czarnoskóry kierowca zgłosił sprawę na policję, twierdząc, że sznur z pętlą symbolizuje szubienicę i ktoś mu grozi. Co ciekawe, Wallace tej pętli nigdy nie widział, a poinformował go o niej prezydent NASCAR, Steve Phelps.

Wallace aktywnie uczestniczy w kampanii Black Lives Matter przeciwko dyskryminacji rasowej. Ruch jest szczególnie aktywny w Stanach Zjednoczonych od czasu tragicznej śmierci George'a Floyda, którego podczas interwencji brutalnie dusił policjant Derek Chauvin. Bubba Wallace, jedyny czarnoskóry kierowca w serii NASCAR, zachęcał swoich kolegów z toru, by zabrali głos w sprawie śmierci Floyda i głośno sprzeciwili się rasizmowi.

Przeczytaj też: Kierowcy wyrażają swój sprzeciw wobec rasizmu

Władze i pozostali kierowcy NASCAR poparli Wallace’a w walce o tolerancję, podkreślając, że seria wyścigowa nie godzi się na żadne przejawy dyskryminacji i ksenofobii. W poniedziałek, by pokazać swoje wsparcie dla zastraszonego szubienicą Bubby, przed wyścigiem na Talladega Superspeedway kierowcy wspólnie przepchnęli jego samochód na pole startowe, a w mediach społecznościowych królował #StandWithBubba.

Tymczasem sprawą sznura z pętlą zajęło się FBI. Dochodzenie śledczych obaliło podejrzenia kierowcy o bycie ofiarą rasistowskiego ataku. Wykazano, że lina do otwierania dachu uformowana w pętlę, znaleziona w garażu nr 4, wisiała tam od października 2019 roku. Potwierdza to nagranie wideo. W tamtym czasie garaże nie były jeszcze przydzielone poszczególnym kierowcom i zespołom i nikt nie wiedział, że akurat z tego garażu będzie korzystał Wallace. Garaż przyznano ekipie Richard Petty Motorsports dopiero w ubiegłym tygodniu.

Bubba Wallace odetchnął z ulgą:

Ostatnie dni były pełne emocji. Po pierwsze chcę powiedzieć, że czuję niesamowitą ulgę, że to nie było to czego się obawiałem. Chciałbym podziękować mojemu zespołowi, władzom NASCAR i FBI, że zadziałali szybko i potraktowali tę sprawę z pełną powagą. Myślę, że z radością przyjmiemy trochę zawstydzenia, pamiętając jakie mogły być inne alternatywy zakończenia tej historii. Chociaż niektórzy spróbują to zrobić, to ta sytuacja nie powinna umniejszyć wspaniałemu pokazowi jedności, który miał miejsce w poniedziałek i krokowi na przód, który wspólnie wykonaliśmy, by sport ten był bardziej przyjazny dla wszystkich.

Przeczytaj też: Lewis Hamilton zamierza stworzyć nową organizację, w celu zwiększenia różnorodności w świecie motorsportu

Nie wszyscy jednak uważają, że sprawa jest zamknięta. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele głosów, że Bubba Wallace samolubnie wykorzystał trudny czas, jaki aktualnie panuje w Ameryce, by zrobić zamieszanie wokół swojej osoby, zyskać na popularności i przedłużyć kontrakt z zespołem, który nie zwolniłby go w tym sezonie obawiając się oskarżeń o rasizm. Część kibiców twierdzi, że Wallace powinien przeprosić za swoje zachowanie.  

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!