Proszę! Nie- odpicuj mi bryki!

23 marca 2011
O tym, że o gustach się nie dyskutuje wiemy już od dawna, lecz czasem warto zastanowić się gdzie tak naprawdę kończy się wyczucie dobrego smaku, a zaczyna kicz. Przedstawiamy Wam 5 najgorszych naszym zdaniem metamorfoz, którego ofiarą padły auta marki Ferrari.

Ferrari - włoska marka samochodów sportowych. Od 1947 roku symbol stylu i sportowej elegancji. Zdaniem miłośników marki, prawdziwe Ferrari powinno być pomalowane na czerwono, mimo iż oficjalnym kolorem jest kanarkowy żółty - giallo modena. Jak na tym tle ocenić pięć przedstawionych poniżej egzemplarzy? Myślę, że śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że producent powinien wystąpić do twórców po odszkodowanie za działanie na niekorzyść wizerunku marki.

Miejsce 5.


Desert Cameo Ferrari 599

Dostrzeżone w Cannes we Francji. Czym kierował się właściel, wybierając pustynny kamuflaż jako najlepszy wzór dla swojego Ferrari 599? Tego chyba nigdy nie zrozumiemy, jednak w tym wypadku śmiało można stwierdzić, że linia tego auta doskonale ukazuje wszystkie zalety stojącego z nim Lamborghini LP670.

Miejsce 4.

Ferrari Modulo

W  tym wypadku producent sam sobie zrobił krzywdę, ale chyba szybko dostrzegł swój błąd, ponieważ auto do końca pozostało samochodem koncepcyjnym. Jego premiera odbyła się w 1970 roku podczas targów w Genevie. Wyglądający niczym rozdeptany statek kosmiczny, bądź też nowoczesny toster do kanapek wyposażony był w jednostkę generującą moc maksymalną 550 KM.

Miejsce 3.

Ferrari F430 Scuderia

Najnowsze dzieło Laurence'a Gartela, uważanego za ojca chrzestnego sztuki cyfrowej. Sam autor jest oczywiście dumny ze swojego projektu, twierdząc, że jest to projekt dla osób, które chcą posiadać więcej niż tylko Ferrari. Cóż, jako jedyny komentarz możemy stwierdzić, że zastosowanie w tym przypadku ma stare porzekadło, że lepsze jest wrogiem dobrego.

Miejsce 2.

Ferrari Spyder 1993 w ujęciu Delfin

Kolejna naszym zdaniem nie udana wizja. Tym razem twórcą tego dzieła jest światowej sławy artysta Christian Lassen. Samochód był wystawiany przez wiele lat w jego salonie, w Caesars Palace w Las Vegas. Autor znudził się już swoim dziełem dlatego nie tak dawno wystawił go na aukcji. Cena wywoławcza wynosiła 100.000 dolarów. Obecnie nie znane są losy auta.

Miejsce 1.

Przepiękna ikona włoskiej i światowej motoryzacji w ognistej czerwieni, została..... spersonalizowana za pomocą mocno wątpliwego pakietu stylizacyjnego Hello Kitty. Auto, które poruszało się po ulicach Dżakarty w Indonezji, wywołało dosyć niedawno ogromną światową dyskusję na temat tuningowania samochodów. I chociaż właściel jest z auta niezwykle dumny, dla nas jest to książkowy przykład na to, czego nie należy robić z samochodem.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!