Potrącenie pieszej, do którego nie mogło dość. Więc jakim cudem doszło?

Potrącenie pieszej, do którego nie mogło dość. Więc jakim cudem doszło?

10 kwietnia 2020
1
8
Ruch drogowy ma to do siebie, że wiele czynników może utrudnić kierowcę właściwą ocenę sytuacji, albo uniemożliwić właściwą obserwację drogi przed nim. W tej sytuacji nie nastąpiła żadna taka rzecz.

Oglądaliśmy poniższe wideo wielokrotnie i nadal nie rozumiemy co tu się stało. Samochody na dwóch pasach chcą wjechać na rondo, ale zatrzymały się przed przejściem, na którym znajdują się piesi. Kiedy tylko z pola widzenia kierowcy Forda Fiesty znika pieszy z dzieckiem, on rusza. Czy nie widzi pieszej? Tej która znajduje się dokładnie naprzeciwko niego? Niczym nie zasłonięta?

Dlaczego bezwzględne pierwszeństwo dla pieszych to fatalny pomysł?

Pieszej nie dało się nie zauważyć. Nawet biorąc pod uwagę martwą strefę spowodowaną przez słupek A. Kierowca Fiesty miał mnóstwo czasu, żeby zorientować się w sytuacji i zahamować. Dlaczego tego nie zrobił?

Warto przy okazji zwrócić uwagę na zachowanie pieszej. Weszła na przejście, nabyła pierwszeństwo i co robi dalej? Idzie patrząc w dokładnie przeciwną stronę, niż ta z której może pojawić się potencjalne zagrożenie. To jest właśnie problem pieszych, o którym mówimy od dawna. Każdy uczestnik ruchu zobowiązany jest do zachowania szczególnej ostrożności i stosowania zasady ograniczonego zaufania. Tłucze się to do głowy kierowcom na kursach i wymaga na każdym kroku. Wielu kierowców zostało ukaranych za to, że nie przewidzieli, że pieszy wymusi na nich pierwszeństwo.

Piesza wbiega pod samochód. A kierowca gdzie miał oczy?

Gdzie jest w takim razie edukacja pieszych? W poniższej sytuacji wyłączną winę ponosi kierowca, ale czy to naprawdę robi różnicę potrąconej pieszej? Przechodząc przez jezdnię powinna obserwować samochody i upewniać się, czy nic jej nie zagraża. Na przykład kierowca, który powinien doskonale ją widzieć, a jedzie prosto na nią. Pamiętajcie zatem, że sytuacja na drodze zawsze może być nieprzewidywalna i powinniście ją uważnie obserwować, bez względu na to czy jesteście kierowcą czy pieszym.

Komentarze

JUREK
10 kwietnia 2020 11:21
POŚPIECH SYTUACJA JEST MOŻLIWA PONIEWAŻ AUTOBUS NA RONDZIE SKRĘCA W PRAWO KIEROWCA PATRZY W LEWO WIDZĄC PIESZEGO Z DZIECKIEM WCHODZĄCEGO NA CHODNIK I RUSZA PATRZĄC DALEJ W LEWO DLATEO POTRĄCA PIESZĄ
Max33
10 kwietnia 2020 14:02
Dlaczego sugerujecie że była w tym jakakolwiek wina pieszej ? Winny/a był tu tylko i wyłącznie kierujcy/a autem.
Grzegorz > Max33
10 kwietnia 2020 15:57
Ona nie byla winna.pokazala tylko ze nie ma instynktu samozachowawczego.Wielokrotnie widzialem jak piesi pewni swoich praw ostentacyjnie patrza w przeciwna strone.Ale to nie ten wonny kierowca mogl zginac lub by bylo o czym myslec przez reszte zycia,nie on zostalny kaleka.
JANO
10 kwietnia 2020 22:53
Wina jest po stronie pasów,nie są w poprzeg tylko lecą pod skosem i to zmyliło kierowcę.Oczywiście gdyby kierowca obserwował całe pasy a nie tylko lewą stronę to nic by się nie wydażyło.
krzychgron@onet.pl
11 kwietnia 2020 11:40
To była mamuśka / teściowa /
Ja
11 kwietnia 2020 15:13
Co widzi, co widzi, ślimok i tyle, zajebałbym prawo jazdy dożywotnio
Arek > Ja
12 kwietnia 2020 21:37
Podpisz się kozaku pod komentarzem
A i B
12 kwietnia 2020 09:45
Ja pierdole, wina pasów, wina autobusu? Jebnijcie sie w te swoje puste łby. Ślepy debil za kierwnicą i całkowicie jego wina a wy wymyślacie jakieś kosmiczne teorie.