Poszukiwany mężczyzna wpadł, bo jechał poważnie uszkodzonym autem
Nie mamy zupełnie doświadczenia w takich sprawach, ale wydaje nam się, że jeśli ktoś jest poszukiwany, to powinno mu zależeć na jak najmniejszym zwracaniu na siebie uwagi. Tymczasem pewien mężczyzna jechał czymś takim.
Patrol Inspekcji Transportu Drogowego zajmował się kontrolowaniem systemu elektronicznego poboru opłat na autostradzie A4 w okolicach Krakowa. Zwykle „krokodylki” nie zwracają uwagi na osobówki (chociaż mogą ich kierowców zatrzymywać), ale nie mogli zignorować widoku samochodu z poważnie uszkodzonym przodem i z niesprawnym oświetleniem, który na dodatek poruszał się już po zmierzchu.
Kompletnie pijany, poszukiwany mężczyzna jechał, kradzionym skuterem
Seat Leon miał uszkodzenia głównie kosmetyczne i najwyraźniej mógł swobodnie jechać. Problemem była tylko wywinięta maska, utrudniająca widoczność oraz niesprawne światła przednie. Inspektorzy ITD zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu i wezwali na miejsce patrol policji.
Zatrzymanie groźnego przestępcy niczym z filmu akcji
Przybyli funkcjonariusze ustalili, że kierowca nie tylko ma zatrzymane prawo jazdy, ale jest również poszukiwany! Został skazany na karę więzienia, której próbował uniknąć. Biorąc pod uwagę całą sytuację, można odnieść wrażenie, że nie zależało mu szczególnie mocno, na ukryciu się przed wymiarem sprawiedliwości.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: