Policyjne radiowozy będą miały nowe oznaczenia

Mieliście kiedyś problem z rozpoznaniem, czy jakiś samochód jest oznakowanym radiowozem? Według Ministerstwa Infrastruktury jest to prawdopodobne, więc jego urzędnicy chcą zaproponować rozwiązanie tego problemu.

Pamiętacie czasy, kiedy radiowozy były granatowe i miały białe pasy oraz napis POLICJA? Był to wzór trochę niedzisiejszy i właściwie będący powieleniem tego stosowanego jeszcze przez milicję. Obecne rozwiązanie prezentuje się o niebo nowocześniej, a do tego poprawia rozpoznawalność radiowozów oraz ich widoczność w nocy (niebieskie oklejenie jest odblaskowe).

Mazowiecka grupa Speed będzie walczyć z piratami drogowymi w nowej Skodzie Superb

W zeszłym roku policja zaprezentowała zmodyfikowaną wersję tego wzoru z żółtymi dodatkami, podobnymi do tych, jakie stosują służby w innych europejskich krajach. Jaskrawy kolor poprawia widzialność takiego pojazdu, a w nocy z daleka widoczna jest niemal cała jego sylwetka. Policja jedynie testowała i rozważała wprowadzenie takiego wzoru.

Teraz propozycja jest jeszcze inna. Nad napisem POLICJA na masce auta miałaby pojawić się policyjna gwiazda. Dodany miałby być też slogan „Pomagamy i chronimy” (wzorem haseł na radiowozach w wielu innych krajach) oraz podany numer alarmowy 112. Co to zmieni? Zdaniem autorów nowelizacji:

Wprowadzone zmiany mają na celu zwiększenie rozpoznawalności pojazdów Policji, a w konsekwencji zwiększenie bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego i propagowania misji Policji.

Belgijska policja uziemiona przez normy emisji spalin?

Czy dodanie gwiazdy na masce radiowozu poprawi bezpieczeństwo w ruchu drogowym? Mamy co do tego wątpliwości. Intrygująca jest także jeszcze jedna propozycja, zawarta w projekcie:

Ponadto w projekcie wprowadza się możliwość oznaczania pojazdów Policji numerami taktycznymi. Numer taktyczny zawiera wyróżnik literowy określający przyporządkowanie pojazdu do określonej jednostki Policji oraz cyfrowy stanowiący numer indywidualny pojazdu. Oznaczenie pojazdu niepowtarzalnym w skali kraju numerem taktycznym usprawnia współdziałanie oraz identyfikację pojazdu podczas wykonywania zadań służbowych.

Czyżby autorzy nowelizacji nie wiedzieli, że takie oznaczenia funkcjonują od 2006 roku? Jako przewidywany termin wprowadzenia tych zmian, podano czwarty kwartał 2020 roku.

Najnowsze

Brak stacji ładowania w okolicy nie przekreśla możliwości korzystania z auta elektrycznego

Dostępność szybkich ładowarek wcale nie jest konieczna, by na co dzień wygodnie korzystać z elektrycznego samochodu. Częste uzupełnianie energii na szybkich ładowarkach może obniżyć trwałość baterii.

Najlepiej podłączyć samochód do stacji ładowania w nocy, w domu lub w siedzibie firmy. Podczas nocnego postoju czas ładowania nie ma większego znaczenia, a użytkownik może skorzystać z tańszej taryfy nocnej. Ponadto nie obciążamy wówczas sieci, a większość pozostałych odbiorników energii jest wyłączona. Dobrze wiedzą o tym producenci ładowarek i pojazdów EV, dlatego pozwalają na programowanie czasu pracy urządzenia. Natomiast z szybkiego ładowania prądem stałym (stacje DC) należy korzystać jedynie wtedy, gdy jest taka konieczność – np. w trasie lub gdy kierowca musi skorzystać z auta bardzo szybko. Zbyt częste korzystanie z tej metody ładowania może prowadzić do zmniejszenia pojemności baterii i skrócenia cyklu jej życia.

Ładowanie do pełna? Niepotrzebne!
Użytkownik elektrycznego samochodu wcale nie musi ładować go codziennie do 100% pojemności baterii. Nie tylko nie musi, ale wręcz nie powinien. – Częste ładowanie baterii do pełna, tak jak w przypadku telefonu komórkowego, zdecydowanie skraca czas jej życia. Wiele aut elektrycznych posiada obecnie tzw. tryby long battery life, dzięki którym ładowanie kończy się automatycznie po osiągnięciu poziomu 80% – informuje Radosław Kitala z firmy Arval Service Lease Polska, zajmującej się wynajmem długoterminowym pojazdów.

Kiedy zatem należy ładować baterie do 100% jej pojemności? – W zasadzie jedynie, gdy planujemy dłuższą podróż i maksymalny zasięg jest nam rzeczywiście potrzebny. Ewentualnie, jeśli sugeruje to producent – zgodnie ze swoimi zaleceniami, na przykład w przypadku Tesli powinno to być co najmniej raz na trzy miesiące w celu wyrównania napięć w ogniwach – dodaje Radosław Kitala.

Lepiej ładować częściej, a mniej
Twórcy baterii litowo-jonowych nie mają w tej kwestii wątpliwości. Biorąc pod uwagę cykle życia baterii, optymalny poziom naładowania dla większości obecnie stosowanych technologii mieści się w przedziale 50 – 80%.

Żródło: Radosław Kitala, Consultant & Arval Mobility Observatory Manager

 

Najnowsze

Kierowca busa zaklinował się pod wiaduktem

Prowadzenie samochodu dostawczego wymaga większych umiejętności, niż w przypadku aut osobowych. Na przykład potrzebna jest umiejętność zwracania uwagę na znaki informujące wielkości prześwitu tunelów i wiaduktów.

Kierowca auta dostawczego musi być bardziej uważny w czasie jazdy. Szczególnie na wąskich i ciasnych uliczkach, gdzie nawet zwykły skręt może wymagać sporej precyzji i dobrego wyczucia pojazdu. Powinno się także znać dokładne wymiary swojego samochodu, bo wiedza taka może okazać się nie raz kluczowa.

Przejechał ponad 400 km busem posklejanym taśmą!

Na przykład w takiej sytuacji – zbliżamy się do wiaduktu kolejowego, a przed nim znak informujący o maksymalnej wysokości pojazdu, jakim można tam przejechać. Jak zobaczycie na poniższym filmie, jadący z naprzeciwka bus był wyższy niż 2 metry, o czym chyba jego kierowca nie wiedział.

Najnowsze

Mercedes-Benz poszerza ofertę hybryd plug-in pod szyldem EQ Power

Mercedes-Benz systematycznie poszerza swoją ofertę hybryd plug-in pod szyldem EQ Power. W salonach można zamawiać już trzy kolejne modele z takim napędem: CLA 250 e Coupé, CLA 250 e Shooting Brake oraz B 250 e.

Pojazdy z rodziny kompaktowych Mercedesów mają silniki montowany poprzecznie. Elektryczny moduł trakcyjny został opracowany pod kątem współpracy z dwusprzęgłową przekładnią 8G-DCT, która technicznie odpowiada skrzyni z modeli z silnikiem zamontowanym wzdłużnie. Po raz pierwszy w samochodach Mercedes-Benz jednostkę spalinową uruchamia motor elektryczny – kompaktowe hybrydy nie mają osobnego rozrusznika 12 V.

Jednostka elektryczna osiąga 102 KM. W połączeniu z 4-cylindrowym silnikiem o pojemności 1,33 litra zapewnia to moc systemową 218 KM i systemowy moment obrotowy 450 Nm. Dzięki wsparciu motoru elektrycznego hybrydowe kompakty odznaczają się błyskawiczną reakcją na gaz, a przy tym mają imponujące osiągi: na przykład B 250 e na sprint od 0 do 100 km/h potrzebuje zaledwie 6,8 s.

Mercedes-Benz poszerza ofertę hybryd plug-in pod szyldem EQ Power

Do magazynowania energii służy wysokonapięciowy akumulator litowo-jonowy o łącznej pojemności ok. 15,6 kWh. Nowe kompaktowe hybrydy Mercedesa mogą być ładowane prądem zmiennym lub stałym. Oznacza to, że „tankowanie” od 10 do 100% naładowania baterii ze ściennej ładowarki (wallboxa) prądem zmiennym przy mocy 7,4 kW trwa 1:45 h, a w przypadku prądu stałego i mocy 24 kW ładowanie od 10 do 80% zajmuje około 25 min.

Kompaktowe hybrydy są wyposażone w trzecią generację napędu plug-in, którą wyróżnia m.in. inteligentna strategia działania bazująca na trasie przejazdu. Uwzględnia ona czynniki takie jak dane nawigacji, ograniczenia prędkości oraz przebieg drogi i priorytetyzuje tryb elektryczny tam, gdzie tylko ma to sens.

Mercedes-Benz poszerza ofertę hybryd plug-in pod szyldem EQ Power

Istotnym rozwiązaniem z zakresu komfortu jest wstępna klimatyzacja z możliwością aktywowania za pomocą smartfona. Na uwagę zasługuje też wysoki uciąg (do 1600 kg w przypadku przyczepy z hamulcem).

Kompaktowe hybrydy plug-in są wytwarzane na tej samej linii, co auta z konwencjonalnymi układami napędowymi. Od 4 maja br., po okresie przerw w pracy z powodu pandemii Covid-19, fabryka samochodów osobowych Mercedes-Benz w Rastatt ponownie rozpoczęła produkcję. Wcześniej, od 20 kwietnia, rozpoczęto sukcesywne uruchamianie fabryk silników i komponentów Mercedes-Benz, w tym w Untertürkheim, Hamburgu i Berlinie, a ostatnio również zakładów Mercedes-Benz w Bremie i Sindelfingen oraz wybranych fabryk aut osobowych poza Niemcami.

Najnowsze

Fantastyczny weekend Gosi Rdest na Torze Poznań

Po pierwszych dwóch rundach Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski Gosia Rdest jest liderem klasyfikacji klasy D4 3500. Żyrardowianka na Torze Poznań odniosła także swoje pierwsze zwycięstwo w wyścigu Endurance w klasyfikacji generalnej.

Gosia Rdest w tym sezonie startuje głównie dobrze znanym polskim kibicom Seatem Leonem Cup Racerem. Podczas czwartkowych treningów doszło w nim niestety do awarii silnika. Ekipa Racingtech zdołała jednak go wymienić, dzięki czemu “Pomarańczowa strzała” mogła wrócić na tor już następnego dnia.

Fantastyczny weekend Gosi Rdest na Torze Poznań

Do pierwszego wyścigu Rdest przystępowała z drugiej pozycji w swojej klasie, jednak już na pierwszym okrążeniu wyszła na prowadzenie, które utrzymała już do mety. Drugą rundę rozpoczynała z pierwszej pozycji, jednak wtedy pierwsze okrążenie nie było już tak udane co dzień wcześniej. Polka uległa Łukaszowi Stolarczykowi w Volkswagenie Golfie TCR, jednak utrzymała prowadzenie w klasyfikacji sezonu, gdzie ma 3 punkty przewagi nad Stolarczykiem.

Fantastyczny weekend Gosi Rdest na Torze Poznań

To był niezwykle udany weekend dla mnie oraz “Leosia”. Co prawda na początku było bardzo nerwowo, ale chłopaki z Racingtechu spisali się na medal. Przez prawie 8 godzin w pocie czoła wymieniali silnik, zaliczyli dwie podróże z Poznania do Krakowa, a w piątek spali zaledwie dwie godziny. Bardzo jestem im wdzięczna, bo gdyby nie oni, to nie miałabym co liczyć na taki wynik. Rywalizacja w tym roku w D4 3500 będzie niesamowicie zacięta. Mam rywali w mocniejszych oraz nowszych autach, jednak wierzę, że będę w stanie z nimi konkurować w kolejnych rundach. Miniony weekend był wyjątkowy także z innego powodu – Gosia Rdest wystartowała w wyścigu Endurance pucharowym Porsche 911 zespołu Forch Racing w którym zmieniała się z Januszem Szymańskim.

Fantastyczny weekend Gosi Rdest na Torze Poznań

W czwartek, kiedy jechałam na tor, zadzwonił Robert Lukas, który zapytał czy nie chcę za niego pojechać w najbliższy weekend w Porsche 911 GT3 Cup. Po chwili zastanowienia odpowiedziałam, że czemu nie. Co prawda nie jeździłam nigdy tak mocnym autem po Torze Poznań, ale dosyć dobrze znałam to auto ze startów w 24h Dubai, a także z platformy iRacing na której mocno trenowałam w czasie “przerwy pandemicznej”. Bardzo szybko dogadałam się z samochodem, ekipą Forch Racing oraz z Januszem Szymańskim. Dzięki pomocy moich mechaników z Racingtech mieliśmy błyskawiczny pitstop, co wraz z błędami rywali pomogło nam wygrać.

Kolejne rundy Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski odbędą się 29 i 30 sierpnia, ponownie na Torze Poznań.

Najnowsze