Policjanci zatrzymali radiowóz starego typu. Ktoś podszywał się pod funkcjonariuszy?

Do nietypowego zatrzymania doszło w Jeleniej Górze. Patrol policji zatrzymał do kontroli oznakowany radiowóz. Dlaczego? Funkcjonariusze chcieli dowiedzieć się, co na drodze robi radiowóz z lat 90.

Jak informuje jeleniogórska policja, funkcjonariusze z tamtejszej drogówki zatrzymali pojazd przypominający radiowóz, w którym znajdowali się 41-letni mężczyzna i 35-letnia kobieta. Auto posiadało wszelkie emblematy związane z policyjnym pojazdem.

Kierowca próbuje pouczać policjanta za kierownicą. Zbłaźnił się?

Policja nie wyjaśnia niestety niczego więcej. Nie wiemy, czy osoby podróżujące Volkswagenem były przebrane za policjantów, albo czy w pojeździe znajdowały się mundury lub inne policyjne wyposażenie. Ze zdjęć można wywnioskować jedynie, że mógł to być autentyczny radiowóz – posiada odpowiednie oznakowanie, sygnały świetlne na dachu, numer boczny oraz kraty zabezpieczające szyby.

Jeleniogórska policja wyjaśnia teraz w jaki sposób mężczyzna i kobieta weszli w posiadanie radiowozu starego typu. Trwa także ustalanie, czy pojazd nie był wykorzystany w celu popełnienia wykroczenia lub przestępstwa.

Policja próbowała zmusić kierowcę do popełnienia wykroczenia?

Policjanci przypominają, że zgodnie z artykułem 96a Kodeksu Wykroczeń, grozi kara aresztu do 14 dni albo grzywna oraz konfiskata urządzenia lub elementów oznakowania, osobie, która nie będąc do tego uprawnioną, posiada w pojeździe urządzenia stanowiące obowiązkowe wyposażenie pojazdu uprzywilejowanego w ruchu, wysyłające sygnały świetlne w postaci niebieskich lub czerwonych świateł błyskowych albo sygnał dźwiękowy o zmiennym tonie, a także elementy oznakowania w postaci napisów.

Najnowsze

Motocyklista potrącił policjanta i uciekł! Policjant sam się podłożył?

Głównym bohaterem tego zdarzenia jest oczywiście motocyklista, który swoim zachowaniem wpakował się w poważne kłopoty. Lecz pewne zastrzeżenia budzi też zachowanie policjanta i sposób jego pracy.

Policjant z drogówki chciał zatrzymać do kontroli motocyklistę. Tymczasem rider nie miał najmniejszej ochoty na spotkanie ze stróżami prawa. Potrącił stojącego na środku drogi policjanta i odjechał. Funkcjonariusz podniósł się z asfaltu, pobiegł do radiowozu i ruszył za motocyklistą.

Pijany motocyklista przewrócił się uciekając przed policją

To teraz zobaczmy to nagranie jeszcze raz. Policjant stoi na środku ulicy i macha lizakiem. Motocyklista nie zwalnia. Policjant niepewnie robi ćwierćkroki do tyłu. Motocyklista nie zwalnia. Policjant… co robi policjant? Według jednych komentujących próbował zatrzymać ridera, co byłoby bardzo głupim posunięciem. Według innych spanikował i chciał uniknąć potrącenia, tylko nie wiedział, w którą stronę uciekać. Jeszcze inna osoba sugeruje zobaczyć wszystko w zwolnionym tempie – wygląda na to, że potrącenia nie było, tylko policjant nie utrzymał równowagi.

Rozpędzony rowerzysta potrącił samochód! Tak było, naprawdę!

Ciekawa jest też dalsza część nagrania. Funkcjonariusz biegnie do radiowozu… który niezgodnie z prawem ukryty jest za żywopłotem. Silnik pracuje, na co wskazują włączone światła (co z zakazem postoju z włączonym silnikiem powyżej minuty?). Policjant dopada do tylnych lewych drzwi i otwiera je… żeby wrzucić tam czapkę i lizak. Dopiero potem wskakuje za kierownicę i rusza. Wielu komentatorów niedowierza. Jakim cudem to kierowca kontroluje pojazdy? Policjanci w każdej chwili powinni być gotowi na taką sytuację, jaka miała miejsce na nagraniu. W momencie kiedy funkcjonariusz się przewrócił, jego kolega już powinien stanąć obok niego radiowozem i powinni natychmiast ruszyć w pościg.

Motocyklista chciał uciec przed policją, wylądował na masce radiowozu

Jeden z komentujących zastanawia się, czy funkcjonariusz nie był sam na patrolu. To niedopuszczalne, ale tak to trochę wygląda. Albo jego kolega spokojnie sobie drzemał lub był wpatrzony w telefon. Poza tym żywopłot, za którym stało ukryte policyjne BMW, przysłaniał mu widok. Tak czy inaczej od upadku policjanta na asfalt, do ruszenia radiowozu, minęło 20 sekund. To wystarczyło motocykliście, żeby uciec. Poszukuje go policja i chce mu postawić zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza.

Najnowsze

Redakcja Motocaina

Rekordowy rok dla Bentleya! Chińczycy pokochali brytyjską markę

Mimo pandemii koronawirusa, Bentley w 2020 roku osiągnął rekordową sprzedaż.

Firma Bentley Motors ogłosiła, że w 2020 roku sprzedała 11206 samochodów. To 2% wzrost w stosunku do 2019 roku i najwyższy wynik sprzedaży luksusowej brytyjskiej marki od 101 lat. I to mimo trwającej pandemii koronawirusa!

Najwięcej samochodów sprzedano w Ameryce Północnej i Południowej. Bentley dostarczył tam 3035 samochodów, co stanowi wzrost o 4% w stosunku do 2019 roku. Region obu Ameryk  stał się rynkiem numer jeden firmy Bentley, a te dobre wyniki zostały wzmocnione dzięki wprowadzeniu modelu Flying Spur i całorocznej sprzedaży luksusowego Grand Tourera Continental GT i GT Convertible.

W Chinach odnotowano rekordowy wzrost sprzedaży aż o 48% i dostarczono tam 2880 samochodów. Rynek tradycyjnych sedanów z zadowoleniem przyjął wprowadzenie całkowicie nowego Flying Spur, przy utrzymującej się silnej sprzedaży Bentaygi.

Przeczytaj też: 2021 Bentley Bentayga Hybrid ujawniony! Debiutuje z ulepszeniami technicznymi, ale tym samym układem napędowym

W Europie sprzedano 2193 samochodów. To o 18% mniej niż w 2019 roku, gdy na starym kontynencie dostarczono 2670 pojazdów.

W Wielkiej Brytanii Bentley odnotował sprzedaż 1160 samochodów. To spadek o 22% w porównaniu z rokiem poprzednim.

Bentley dostarczył też w 2020 roku 735 samochodów na Bliski Wschód i 1203 w regionie Azji i Pacyfiku.

Najnowsze

Redakcja Motocaina

Znamy skład pierwszego, polskiego zespołu w Długodystansowych Mistrzostwach Świata 2021!

Sezon 2021 będzie pierwszym sezon WEC, w którym polski zespół Inter Europol Competition weźmie udział.

W swoim pierwszym sezonie w Długodystansowych Mistrzostwach Świata 2021, polski zespół Inter Europol Competition wystawi Orecę 07 LMP2. Za kierownicą wyścigowego prototypu zespół reprezentować będę Alex Brundle, Renger van der Zande i Kuba Śmiechowski.

Znamy skład pierwszego, polskiego zespołu w Długodystansowych Mistrzostwach Świata 2021

Menadżer zespołu, Sascha Fassbender, powiedział:

Jestem dumny, że nasza ekipa jest pierwszym polskim zespołem startującym w Długodystansowych Mistrzostwach Świata. Specjalne podziękowania dla naszego sponsora, Inter Europol, za umożliwienie tego.

Nasz skład kierowców pokazuje, że nie będziemy tam jedynie dla zwykłej obecności. Chcemy zrobić dobre wrażenie i zostawić ślad po sobie w WEC. Z Kubą, który zaliczy swój trzeci sezon w LMP2, oraz Rengerem i Alexem, którzy już wygrywali wyścigi za kierownicą LMP2 / DPI, stworzyliśmy silny zespół. Cała ekipa jest bardzo zmotywowana i nie może doczekać się rozpoczęcia startów WEC w marcu.

Polski zespół dołączy do World Endurance Championship na sezon 2021, wciąż utrzymując program LMP3 w European i Asian Le Mans Series.

Najnowsze

Redakcja Motocaina

Nowy Tiguan eHybrid debiutuje w ofercie Volkswagena! Znamy ceny!

Tiguan z hybrydowym układem napędowym typu plug-in do prędkości 130 km/h może poruszać się z wykorzystaniem wyłącznie silnika elektrycznego.

Tiguan w nowej odsłonie jest oferowany z nowymi układami napędowymi. Wśród nich, po raz pierwszy w historii tego modelu, do wyboru jest również hybrydowy zespół napędowy – eHybrid – o mocy 245 KM. Tiguan eHybrid to bardzo ważny element programu elektryfikacji prowadzonego przez Volkswagena. Dr Frank Welsch, Członek Zarządu Marki Volkswagen ds. Rozwoju powiedział:

Zaprojektowaliśmy ten zespół w taki sposób, żeby przy dostatecznie naładowanym akumulatorze Tiguan eHybrid ruszał z miejsca zawsze w trybie „e-Mode”. Po jednokrotnym naładowaniu akumulatora jest wtedy w stanie przejechać około 50 km (wg WLTP). Dzięki temu kierowcy mogą pokonywać większość codziennych tras korzystając wyłącznie z energii elektrycznej, co oznacza to, że w danym miejscu samochód porusza się bezemisyjnie.

Nowy Tiguan eHybrid

Dzięki hybrydowemu trybowi pracy układu napędowego, który obsługuje się intuicyjnie, podczas dalekiej podróży można łatwo zgromadzić energię elektryczną wystarczającą do pokonania końcowego odcinka trasy w mieście przy wykorzystaniu jedynie energii elektrycznej, czyli nie emitując żadnych szkodliwych substancji. W trybie elektrycznym Tiguan eHybrid może poruszać się do prędkości 130 km/h. Podczas przyspieszania w trybie „Hybrid” silnik elektryczny wspiera oszczędną jednostkę TSI (benzynowy silnik turbo z bezpośrednim wtryskiem paliwa). Dzięki współdziałaniu silników elektrycznego i spalinowego podczas jazdy w trybie „Hybrid” hybrydowy Tiguan płynnie rozwija moc, ponieważ jednostka elektryczna działa jak dodatkowy „booster”. Wyjątkową dynamikę jazdy ma zapewnić tryb „GTE”, uruchamiany przyciskiem znajdującym się obok dźwigni zmiany biegów. W trybie GTE silniki elektryczny i TSI działają wspólnie, by oddać do dyspozycji kierowcy pełną moc systemową Tiguana eHybrid, która wynosi 245 KM.

Nowy Tiguan eHybrid

Seryjne wyposażenie nowego Tiguana eHybrid w wersji Elegance obejmuje m.in. reflektory IQ.LIGHT LED Matrix z systemem regulacji ich zasięgu i doświetlania zakrętów, tylne światła w technologii LED, wyświetlacz wskaźników Active Info Display, bezprzewodowy App Connect, aktywny tempomat, system bezdotykowego otwierania i zamykania pokrywy bagażnika oraz kamerę cofania.

Do nowego Tiguana eHybrid Volkswagen po raz pierwszy oferuje system Travel Assist, który umożliwia półautomatyczną jazdę. Sprawia on, że od 0 km/h do 210 km/h kierowanie autem, hamowanie i przyspieszanie odbywają się automatycznie, przy czym za kontrolę nad pojazdem nadal odpowiedzialny jest kierowca. System Travel Assist korzysta z aktywnego tempomatu oraz z systemu Lane Assist, który utrzymuje samochód na wybranym pasie ruchu. Nawet gdy Travel Assist jest włączony kierowca jest zobowiązany trzymać ręce na kierownicy; rejestrują to urządzenia elektroniczne za pośrednictwem tzw. pojemnościowych pól na kierownicy.

O wysokim standardzie technicznym Tiguana eHybrid świadczy również szeroki wybór systemów multimedialnych, które oferują różne usługi i funkcje online. Dzięki Online Connectivity Unit ze zintegrowaną kartą eSIM w Tiguanie eHybrid można korzystać z internetowych usług We Connect (przygotowane do użytku przez czas nieokreślony) i We Connect Plus (przygotowane do bezpłatnego korzystania w Europie przez rok lub trzy lata). Zależnie od wyposażenia systemy multimedialne mogą mieć takie nowe funkcje, jak system sterowania przy pomocy naturalnych komend głosowych, dostęp do usług streamingowych (np. Apple Music), czy kodowany w chmurze za pośrednictwem Volkswagen ID i dzięki temu dający się pobrać do wykorzystania w innych Volkswagenach zapis indywidualnych ustawień. Nowością jest możliwość bezprzewodowego podłączenia smartfonów dzięki Apple CarPlay i Android Auto za pośrednictwem App Connect Wireless.

Nowy Tiguan eHybrid

Ceny Tiguana eHybrid zaczynają się od 161 090 zł. Samochód w wersjach Life i Elegance jest oferowany w 10 kolorach nadwozia do wyboru (w tym 5 metalizowanych i 2 perłowych). Do wyboru są też dwa kolory tapicerki (czarna lub popielato-czarna).

Najnowsze