Piesza wbiegła prosto pod koła samochodu. Jak dzikie zwierzę
Wszystkich, którzy czują się oburzeni porównaniem pieszej do zwierzęcia, prosimy o moment cierpliwości. Najpierw zobaczcie to nagranie.
Każdy kto widział kiedyś nagranie z dziką zwierzyną, wbiegającą pod samochód, wie mniej więcej jak to zwykle się odbywa. Zwierzęta albo biegną przez las i chcą jak najszybciej pokonać drogę, nie rozumiejąc, że prawdziwym zagrożeniem dla nich jest niezaczekanie aż pojazd przejedzie, albo ukrywają się w zaroślach i spłoszone wbiegają prosto pod auta.
Stado jeleni wbiegło w BMW! Zwierzęta próbowały przeskakiwać nad samochodem
Teraz popatrzcie na tą kobietę. Szła sobie spokojnym krokiem budowanym fragmentem drogi (prawdopodobnie nowy odcinek jakiejś ekspresówki). Nic jej nie zagrażało. Mogła bezpiecznie zaczekać, aż przejadą wszystkie samochody. Co zrobiła na widok auta z kamerą?
Takiego zachowania sarny kierowca się nie spodziewał
Zupełnie jak spłoszona sarna, nagle rzuciła się biegiem, pokonała małe wzniesienie dzielące ją od asfaltu, jakby koniecznie chciała zostać potrącona. W ostatniej sekundzie zmieniła chyba zdanie, poślizgnęła się i upadła. Kierowca wykazał się dobrym refleksem i dążył zahamować i odbić kierownicą w lewo. A piesza uciekła. Jak sarna.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: