Agata Rzędowska

Pierwszy elektryk z Polski. Produkcja startuje w Tychach  

Cena samochodu cię zaskoczy. Ten model ma się stać flagowym crossoverem koncernu. Trafi z Tychów na kilka kontynentów.

Spis treści

Amerykańska marka Jeep będzie w Polsce produkować pierwsze auto w 100% elektryczne. Wpuszczono nas do fabryki .

Premierowe spotkanie Jeepa dla międzynarodowego grona dziennikarzy i dziennikarek odbyło się w Polsce tuż przed startem Paryskiego Motor Show. W Tychach opowiadano i pokazywano zastosowane w aucie technologie oraz model sprzedaży, ale także wiele uwagi poświęcono przyszłości marki należącej do grupy Stellantis. Avenger to ciekawy koncept. Ma niewiele ponad 4 m długości, nieco podwyższone zawieszenie, sporo miejsca w środku w sprytnych schowkach – to rasowy crossover lubiący miasto, ale lubiący także wypady poza utwardzone drogi. O tym, że kobiety kochają crossovery pisałyśmy już w 2016 roku. Pomimo tego, że ma tylko napęd na przednią oś, 260 Nm silnika elektrycznego o mocy 156 KM  (115 kW) może sobie nieźle radzić w lekkim terenie – to także zasługa systemu zarządzania trakcją – Select Terrain. W standardzie auto będzie także miało Hill Descent Control, czyli system kontroli zjazdu.  Jeep oferuje już gamę aut hybrydowych, także z wtyczką.

Jeep Avenger elektryk produkowany w Tychach

Bateria trakcyjna

Bateria trakcyjna, w którą wyposażono Avengera ma 54 kWh pojemności brutto (51 kWh dostępnych). Ogniwa do niej dostarcza chiński gigant bateryjny CATL. Same baterie są składane w zakładzie w Tychach. Deklarowany przez producenta zasięg to ok. 400 km w cyklu WLTP i nawet 550 km w mieście. To zasługa dwóch trybów rekuperacji. Elektryki odwrotnie do aut spalinowych znacznie wydłużają zasięgi w mieście, za to szybciej konsumują kilowatogodziny przy jednostajnej jeździe w trasie. Waga samochodu  to 1541 kg, w tym 340 kg baterii. 

Zespół napędowy i akumulator trakcyjny Jeep Avenger

Ładowanie

Auto standardowo wyposażone jest w dwa gniazda ładowania: AC (typ 2) i DC (CCS). Pokładowa ładowarka ma moc 11 kW, pozwala na ładowanie prądem trójfazowy. Szybkie ładowanie odbywa się z maksymalną mocą 100 kW – to wystarczy by napełnić baterię w zakresie od 20% do 80% w zaledwie 25 minut. Warunkiem, oczywiście, jest podpięcie auta do wystarczająco szybkiej stacji ładowania (DC).  Do niedawna w Polsce było zaledwie 100 urządzeń o takiej mocy. 

Przy ładowaniu AC z tzw. wallboxa napełnienie pustej baterii do pełna zajmie ok. 5,5 godziny. 

Produkcja w Tychach

Gwarancja na baterię

Co z gwarancją na baterię? Jeep przewidział 8 lat lub 150 tys. km, po tym czasie firma spodziewa się maksymalnie 17% ubytku pojemności. To efekt przeprowadzonych testów obejmujących ponad 2 mln km. Oczywiście stopień degradacji ogniw będzie w dużej mierze wynikał ze sposobu i warunków w jakich eksploatowane będzie auto. Dzięki wprowadzanym na rynek już od ponad 10 lat rozmaitym elektrycznym modelom wiemy, że po okresie gwarancji ubytki mogą być marginalne, ale zdarzają się także dość poważne – sięgające nawet 30% pierwotnej pojemności. To proces, który znamy z telefonów komórkowych.

Linia montażowa Stellantis Tychy

Start produkcji

Auto będzie można zarezerwować już w listopadzie br. Produkcja pełną parą ruszy w grudniu. Podczas zwiedzania modernizowanej i optymalizowanej linii produkcyjnej w zakładzie w Tychach, powiedziano nam, że pełne moce produkcyjne będą wynosiły 17 egzemplarzy w ciągu godziny. Samochód z Polski trafi na rynek europejski, japoński, do Korei Południowej oraz kilku krajów północnoafrykańskich. USA nie jest póki co rokującym rynkiem dla tak niewielkich Jeepów. 

Ciekawostką jest to, że koncern zdecydował się na produkcję auta także w wersji spalinowej z silnikiem 1,2 l turbo. Jego dostępność będzie ograniczona do niewielu rynków, a produkcja wystartuje ok. 2 miesiące po rozpoczęciu montażu elektryka. Będzie odbywać się na tej samej linii w Tychach. W odróżnieniu od zeroemisyjnego wariantu – nie będzie miał bagażnika pod maską (frunk). To dodatkowe kilkadziesiąt litrów wygodnej przestrzeni, w której można schować zakupy lub wozić kable. 

Jeep Avenger w ruchu

Cena

Jeep liczy na to, że uterenowiony mieszczuch albo zurbanizowana terenówka (jak kto woli) będzie hitem sprzedażowym przede wszystkim dzięki przystępnym formom finansowania. Firma zapowiedziała, że miesięczna rata za użytkowanie Avengera wyniesie ok. 250 euro, przy uwzględnieniu lokalnych subsydiów. Taka cena – ok. 1 200 zł. byłaby także na polskim rynku interesującą ofertą. Nie podano nam jeszcze pełnej informacji na temat cen, ale prawdopodobnie będą się one zaczynać od ok. 30 tys. euro, czyli ok. 150 tys. zł. 

Jeep Avenger wnętrze

Ekologia

Samochód jest zbudowany w 30% z materiałów pochodzących z recyklingu, a 80% auta może zostać poddane recyklingowi po zakończeniu eksploatacji. To już zaczyna być standard w produkcji pojazdów, chodzi o to by jak najwięcej użytych materiałów zamykać w pętli (obieg cyrkularny). Będzie można, oczywiście, zamówić samochód z wegańska skórą.

Maksymalnie skrócono łańcuchy dostaw komponentów do produkcji auta – to wpływa na obniżenie emisji CO2 konkretnego modelu. Na razie fabryka, w której produkowane są auta nie może się pochwalić dostarczaną zieloną energią do jej zasilania, ale jak zapewnia koncern, prace nad tym trwają.

Na konferencji prasowej nie odpowiedziano mi na pytanie o to, czy samochód będzie wyposażony w dwukierunkowy system komunikacji (V2G) pozwalający pobierać energię z akumulatora trakcyjnego. Dotychczas dostępny był on w autach z gniazdem ładowania CHAdeMO (przede wszystkim dostępnych na rynku azjatyckim). Dla standardu CCS takie rozwiązanie jest już zapowiedziane przez Volkswagena. Taka dwukierunkowa komunikacja pozwala traktować auto jak duży magazyn energii na kołach.

Zostaw komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszyskie pola są wymagane do wypełnienia.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze