Pachołki na zakręcie bez żadnego ostrzeżenia? Dla polskich drogowców to nie problem

Roboty drogowe powinny być odpowiednio oznakowane. Ale komu by się chciało na te parę godzin znaki stawiać? Najwyżej sobie ktoś zderzak uszkodzi.

Autor nagrania jedzie po łuku drogi i zbliża się do skrzyżowania. Z daleka widzi, że ma zielone światło. Nagle zza zakrętu wyłaniają się słupki, które zagradzają jego pas oraz połowę pasa sąsiedniego. Stoją tam sobie, bez żadnych wcześniejszych informacji i oznaczeń.

Drogowiec uczy kierowcę jak zachować się na drodze

Kierujący nie jechał na szczęście szybko i zdążył w porę się zatrzymać. Szczęściem można nazwać też to, że nikt nie jechał tuż za nim, bo mogłoby dojść do kolizji.

Mężczyzna kierujący ruchem był pijany w sztok!

A skąd się wzięły słupki na środku drogi? Prawdopodobnie drogowcy odświeżali oznakowanie poziome przez noc. Pachołki ustawili tylko na czas schnięcia farby i widać nikt nie wpadł na to, że ustawiają je tuż za zakrętem, co może doprowadzić do potencjalnie groźnych sytuacji.

Najnowsze

Walki Polaków na ekspresie – BMW taranuje Mercedesa

Drogi szybkiego ruchu nie dla każdego są tylko sposobem na szybkie przemieszczanie się. Niektórzy traktują je jako areny do pokazywania własnej „wyższości”. Efekty widać na nagraniu.

Typowa sytuacja na polskiej drodze szybkiego ruchu – sznur samochodów na lewym pasie, a za kierownicą każdego kierowca, który „przecież jedzie szybko, to nie będzie zjeżdżał na prawy”. Poruszają się tak bez względu na to, czy na prawym pasie znajdują się wolniej jadące pojazdy, czy też nie.

Kierowca BMW mści się na kierowcy ciężarówki

Już taka jazda (zwykle jeden tuż za drugim) jest potencjalnie niebezpieczna, a naprawdę groźnie robi się wtedy, gdy któremuś kierowcy puszczają nerwy, ponieważ chciałby jechać szybciej. Na tym nagraniu chyba dwóch kierujących jest nerwowych, choć trudno to stwierdzić jednoznacznie, ponieważ zdarzenie miało miejsce w pewnym oddaleniu od auta z kamerą.

„BMW i wszystko jasne”, czyli kierowca potwierdzający stereotyp

Wydaje się, że srebrny Mercedes zjechał na prawy pas i zrównał się z czarnym BMW. Po chwili zbliżył się do niego, jakby chciał go zepchnąć. Kierowca BMW nie pozostał dłużny, a nawet „oddał” z nawiązką. Mercedes rozbił się o barierki, a BMW uciekło.

Najnowsze

Jeep Wrangler Rubicon 392 Concept z 6,4-litrowym silnikiem V8 – istna petarda?

Fani motoryzacji z pewnością zadrżeli czytając ten tytuł. Bo w końcu co, jak nie brzmienie mocarnego V8 przyprawia nas o przyjemne ciarki? Oto Jeep właśnie pokazał rasowego Wranglera.

Ostatnim razem najbardziej rozpoznawalnym samochodem Jeep na świecie wyposażonym w silnik V8 był Jeep CJ z 1981 r., z 5-litrowym silnikiem V8 dostarczającym moc 125 KM i 220 Nm momentu obrotowego. Entuzjaści Jeepa z niecierpliwością czekali w ostatnich latach na Wranglera napędzanego sinikiem V8, a nowy Jeep Wrangler Rubicon 392 Concept świadczy o tym, że ich życzenia mogą się wkrótce spełnić.

Marka Jeep prezentuje nowego Wranglera Rubicon 392 Concept, napędzanego silnikiem V-8 o pojemności 6,4 litra, który dostarcza moc 450 KM i 450 Nm momentu obrotowego i przyspiesza od 0 do 100 km/h w mniej niż 5 sekund.

Osie Dana 44, skrzynia rozdzielcza dwubiegowa typu „full-time”, elektryczna blokada przedniej i tylnej osi, 37” opony przystosowane do jazdy w błocie i fabrycznie montowany 2” lift  zawieszenia z oferty Jeep Performance Parts marki Mopar łączą się z ulepszonym zawieszeniem, bardziej wytrzymałą ośmiostopniową skrzynia biegów i potężnym silnikiem V8, gwarantując niezwykłą przyjemność prowadzenia samochodu marki Jeep, który oferuje jeszcze większe możliwości terenowe niż kiedykolwiek w Jeepie Wranglerze.

Jeep Wragler V8 – moc i osiągi 

Aby pomieścić potężny 6,4-litrowy silnik V8 i mocniejszą, ośmiostopniową skrzynię biegów, Jeep Wrangler Rubicon 392 Concept ma ulepszone mocowania silnika i zmodyfikowaną ramę. Ulepszone zawieszenie obejmuje nowe aluminiowe amortyzatory jednorurowe FOX zapewniające płynniejszą pracę zawieszenia i lepiej rozpraszające ciepło. Aktywny układ wydechowy z dwoma trybami pracy (ciszej/głośniej) zmienia brzmienie po naciśnięciu specjalnego przycisku.

Jeep Wrangler Rubicon 392 Concept może pochwalić się jeszcze lepszymi możliwościami dzięki osiom Dana 44 trzeciej generacji, dwubiegowej skrzyni rozdzielczej Selec-Track, elektronicznej blokadzie przedniej i tylnej osi Tru-Lock, 37-calowym oponom do jazdy w terenie, które otulają specjalne, 17-calowe obręcze z pierścieniem beadlock utrzymujące opony na felgach podczas ekstremalnych obciążeń bocznych, co pozwala na obniżenie ciśnienia w oponach i zwiększenie ich przyczepności.

Fabryczne podniesienie o 2 cale zawieszenie Jeep Performance Parts Mopar umożliwia uzyskanie dodatkowego skoku zawieszenia oraz poprawę kąta natarcia, rampowego i zejścia.  Wrangler Rubicon 392 Concept posiada również progi z wersji Rubicon, stalowe zderzaki z wyciągarką i stalowe płyty ochronne podwozia – wszystko to dodane w celu ułatwienia poruszania się po najtrudniejszych terenach off-roadowych. 

Najmocniejsza, 8-biegowa, automatyczna skrzynia biegów i skrzynia rozdzielcza  stałego napędu 4×4 poprawiają ogólnie właściwości jezdne, a ogromne ilości momentu obrotowego przy niskiej prędkości dostępne są dzięki przełożeniu 3,73, co zapewnia lepszą wydajność na autostradzie i większy zakres możliwości terenowych.

Udoskonalone możliwości Jeep Trail Rated

Marka Jeep może poszczycić się kilkoma kryteriami Trail Rated, które są jeszcze udoskonalone we Wranglerze Rubicon 392 Concept. Chodzi przede wszystkim o:

  • Poprawę przyczepności, która została uzyskana dzięki wykorzystaniu momentu obrotowego 450 lb.-ft. i niestandardowych 17-calowych obręczy z beadlockiem.
  • Fabryczne podniesienie o 2 cale zawieszenie Jeep Performance Parts i 37-calowe opony do jazdy w terenie poprawiają właściwości i przyczyniają się do uzyskania niespotykanego dotąd poziomu brodzenia w wodzie (34 cale) i prześwitu (13,25 cala), a także do poprawy kąta natarcia (51,6 stopnia), rampowego (29,5 stopnia) i kąta zejścia (40,1 stopnia).

Spersonalizowany design wewnątrz i na zewnątrz

Nadwozie nowego Jeepa Wranglera Rubicona 392 Concept polakierowane jest w kolorze Granite Crystal i ozdobione brązowymi akcentami na hakach, znaczkach, sprężynach, amortyzatorach i kołach. Oprócz tego wyróżnia się także wytrzymałą maską silnika o agresywnym wyglądzie, specjalnymi, niepełnymi drzwiami i sterowanym elektrycznie dachem Sky One-Touch, ze zdejmowanymi panelami bocznymi dla zapewnienia maksymalnej wolności podczas jazdy „open-air”.

W środku Wranglera Rubicona 392 Concept znajdują się skórzane fotele w czerwonym kolorze „Red Rock “ ze złotymi szwami oraz specjalna kierownica.

Najnowsze

Goodc

Wypadek Katherine Legge – kiedy zawodniczka wróci do ścigania?

Zawodniczka zespołu Richard Mille Racing rozbiła samochód o bariery ochronne w trakcie testów przed startem sezonu ELMS.

W trakcie testów na Circuit Paul Ricard przed startem sezonu European Le Mans Series doszło do wypadku.

Katherine Legge, zawodniczka zespołu Richard Mille Racing, rozbiła auto o ochronne bariery w zakręcie Signes. Przytomna zawodniczka została przetransportowana do centrum medycznego. Legge złamała dolną kość w lewej nodze i prawy nadgarstek. Na szczęście sytuacja nie zagraża jej życiu.

Legge została przetransportowana helikopterem na dalsze badania do szpitala Sainte Anne w Toulon.

Życzymy Katherine szybkiego powrotu do zdrowia!

Wypadek Katherine Legge

Ekipę zespołu Richard Mille Racing oprócz Katherine Legge stanowią jeszcze dwie zawodniczki: Tatiana Calderón i Sophia Flörsch.

Zespół Richarda Mille zauważył talent tych zawodniczek podczas testowania Oreca 07 Gibson w Bahrajnie i postanowił stworzyć w pełni kobiecy skład na 24h Le Mans. Wsparcie techniczne zapewnia zespół Signatech.

Zawodniczki będą się ścigać samochodem Alpine A470-Gibson w kategorii LMP2.

Przeczytaj też: Trzy zespoły z kobietami w składzie podczas 24h Le Mans 2020!

Kobiecy zespół testował swój LMP2 przed startem sezonu ELMS na Circuit Paul Ricard. Zawodniczki nie ukrywają, że European Le Mans Series to jedna z najbardziej konkurencyjnych i wymagających serii mistrzowskich na świecie.

Najnowsze

Goodc

Alfa Romeo zadowolona z pracy Roberta Kubicy

Zespół Alfa Romeo Racing Orlen jest zadowolony z pracy, jaką wykonał Robert Kubica w trakcie piątkowego treningu przed GP Styrii.

Robert Kubica w piątek 10 lipca podczas pierwszego treningu przed Grand Prix Styrii zastąpił za kierownicą bolidu C39 zespołu Alfa Romeo Racing Orlen Antonio Giovinazziego.

Przeczytaj też: Robert Kubica wraca za kierownicę bolidu F1!

Polak zaliczył pięć przejazdów, pokonując 31 okrążeń i uzyskał na pośrednich oponach 18 czas.

Robert Kubica pełni w Alfa Romeo Racing Orlen rolę kierowcy rezerwowego i rozwojowego. Zespół chce w pełni wykorzystać jego wiedzę i doświadczenie. Dziś już wiadomo, że Polak pojedzie jeszcze w czterech lub pięciu sesjach treningowych.

Frederic Vasseur, szef Alfy Romeo Racing Orlen, jest zadowolony z pracy jaką wykonał Kubica:

Uważam, że stanowi świetną wartość dla zespołu pod względem zrozumienia samochodu. Ma bardzo dobry wkład.

Problemem mogą być jednak starty Kubicy w serii DTM. W sezonie 2020 Polak zadebiutuje za kierownicą prywatnego BMW M4 DTM w serii Deutsche Tourenwagen Masters, której kalendarz częściowo pokrywa się z kalendarzem Formuły 1.

Przeczytaj też: Robert Kubica zdradza tajniki serii wyścigowej DTM. Czym się rożni od Formuły 1?

Vasseur zapewnia, że zrobi wszystko, by zagwarantować Kubicy jak najwięcej czasu za kierownicą C39:

Planujemy cztery lub pięć sesji podczas sezonu, ale problem polega na tym, że w nowym kalendarzu musimy wszystko poprzekładać. Ściga się również w DTM, co oznacza, że musimy znaleźć odpowiednie rozwiązania, ale zrobimy to.

Pierwszą, potencjalną szansą dla Kubicy, by znów znaleźć się za kierownicą bolidu F1, będzie Grand Prix Węgier, które odbędzie się w ten weekend (17-19 lipca).

Najnowsze