Drogowiec uczy kierowcę jak zachować się na drodze

Remontowane fragmenty dróg zwykle pełne są utrudnień, które mogą być dodatkowo uciążliwie, kiedy pojawi się na nich niezdecydowany kierowca. Albo trzech.

Kierowca z kamerą dojechał do remontowanego fragmentu drogi, na którego lewym pasie stały pojazdy drogowców. Zaczął je już wyprzedzać kierujący Audi, więc autor nagrania zatrzymał się, aby umożliwić mu przejazd. A co robi Audi? Zatrzymało się. Zaczęło cofać. Wreszcie niepewnie ruszyło do przodu.

Droga wolna? Nie! Z naprzeciwka wyjechała Skoda, której kierowca chyba jeszcze mniej wie o zachowaniu w takich sytuacjach, niż kierujący Audi. Spotkali się w połowie drogi z autorem nagrania i… co dalej? Nic, stoją, sytuacja patowa. Dopiero drogowiec, który wyskoczył ze swojej maszyny i pokazał, że przecież obok asfaltu jest utwardzone i bezpieczne pobocze, rozwiązał ten problem.

Tytuł filmu sugeruje jednak, że według autora problemem było tu zachowanie wspomnianego drogowca, a nie wszystkich trzech kierowców.

Najnowsze

Motocyklista przefrunął kilkanaście metrów po zderzeniu

Bardzo poważny wypadek z udziałem motocyklisty i samochodu miał ostatnio miejsce w Częstochowie.

Kamera samochodowa zarejestrowała moment, w którym Skoda uderzyła w motocyklistę na jednym z częstochowskich skrzyżowań. Siła była na tyle duża, że motocyklista przeleciał kilkanaście metrów, nim upadł na asfalt. Samochód uderzył w słup i przewrócił się na bok. Obaj kierujący trafili do szpitala.

Do zdarzenia doprowadził kierowca Skody, co potwierdza drugie nagranie. Motocyklista ruszył po zapaleniu się zielonego światła, a kierujący samochodem wjechał z dużą prędkością na skrzyżowanie, pomimo czerwonego sygnału.

Najnowsze

Jedziesz sobie ciemną drogą, a tu taka niespodzianka

Po zmroku jeździcie równie szybko i pewnie, co za dnia? Po zobaczeniu tego nagrania przestaniecie.

Oto filmik, na którym nic się nie dzieje. Samochód jedzie pustą, ciemną drogą. W pewnym momencie zwalnia, a w świetle jego reflektorów pojawia się… ciągnik rolniczy. Poruszający się bez żadnego oświetlenia.

Po chwili nagranie się kończy i nie wiemy czy jego autor jakoś zareagował, na przykład zwracając uwagę traktorzyście jak duże zagrożenie stwarza. I że porusza się pojazdem bez sprawnego oświetlenia, a więc prawdopodobnie bez ważnego przeglądu technicznego.

Najnowsze

Hyundai Ioniq przeszedł modernizację

Od czasu premiery w 2016 sprzedanych zostało już 60 000 sztuk Ioniqa, co uczyniło ten samochód jednym z filarów zelektryfikowanej oferty Hyundaia. Teraz Koreańczycy zaprezentowali zmodernizowaną wersję swojego ekologicznego modelu

Nowy Hyundai Ioniq w dalszym ciągu oferuje wyjątkową możliwość wyboru jednego spośród trzech różnych układów napędowych. Akumulatory elektrycznej wersji zostały zwiększone z 28 kWh do 38,3 kWh, co pozwala na przejechanie nawet 294 km. Zastosowany silnik elektryczny dostarcza moc maksymalną 136 KM oraz 295 Nm momentu obrotowego. Nowy elektryczny Hyundai IONIQ został wyposażony w mocniejszą pokładową ładowarkę pozwalającą teraz na ładowanie z mocą 7,2 kW wobec wcześniejszej 6,6 kW. Ładowanie przy użyciu stacji szybkiego ładowania o mocy 100 kW pozwoli na uzupełnienie energii do 80 procent w zaledwie 54 minuty.

Nowy Hyundai Ioniq Hybrid oraz Ioniq Plug-in napędzane są, tak jak poprzednio, benzynowym silnikiem 1.6 GDI osiągającym moc 105 KM oraz 147 Nm. Silnik elektryczny w wersji hybrydowej osiąga moc 43 KM oraz moment obrotowy 170 Nm, a litowo-polimerowe akumulatory mają pojemność 1,56 kWh i zostały umieszczone pod tylnymi siedzeniami. Jednostka elektryczna w wersji Plug-in dostarcza 60,5 KM mocy oraz 170 Nm momentu obrotowego, a akumulatory mają pojemność 8,9 kWh, co pozwala na pokonanie maksymalnie 52 kilometrów w trybie czysto elektrycznym z prędkością do 120 km/h. Łączna moc układów napędowych w obu przypadkach to 141 KM, a maksymalny moment obrotowy wynosi 265 Nm.

Nowy Hyundai Ioniq został wyposażony w system Hyundai Blue Link, który przez połączenie aplikacji z pojazdem i pokładową telematyką pozwala kierowcy na zdalne sterowanie wieloma funkcjami samochodu. Jest to na przykład zdalne uruchamianie lub wyłączanie pojazdu, jego otwieranie i zamykanie, sterowanie ustawieniami klimatyzacji, a także lokalizowanie samochodu, który informuje o swoim położeniu poprzez miganie światłami oraz sygnał dźwiękowy. Przez aplikację w wersjach Plug-in oraz Electric możliwe jest także sprawdzenie stanu naładowania baterii oraz planowanie i kontrolowanie ładowania.

Nowy system multimediów i nawigacji z dotykowym ekranem o przekątnej 10,25 cala pozwala na dzielenie widoku na dwa ekrany, aby móc wyświetlić więcej informacji, oraz na edycję wyświetlanych widżetów i ikon. Oprócz standardowej obsługi Android Auto oraz Apple Car Play, system pozwala na podłączenie kilku telefonów poprzez Bluetooth, a także zapewnia obsługę głosową w sześciu językach przy wykorzystaniu technologii gromadzenia danych w chmurze. Oprócz tego nowy Ioniq został wyposażony w usługę LIVE dostępne z nawigacją satelitarną. Klienci otrzymają bezpłatną pięcioletnią subskrypcję na tę usługę, która dostarcza bieżące informacje o pogodzie, ruchu drogowym, wolnych miejscach parkingowych oraz stacjach ładowania.

Zmiany w zmodernizowanym Ioniq objęły nie tylko technologię, ale także wnętrze. Poniżej 10,25-calowego ekranu znajduje się nowy panel sterowania klimatyzacją, deskę rozdzielczą ozdabia listwa w kolorze ciemnego chromu, pod którą umieszczono niebieskie oświetlenie ambientowe. Tapicerka foteli może być wykonana z ciemnego materiału lub skóry ekologicznej w jednej z trzech z wersji: czarnej, czarno-szarej lub electric shadow (tylko dla odmiany elektrycznej).

Z przodu wersje Hybrid oraz Plug-in otrzymały zmodernizowany grill z siatkowym wypełnieniem. Ioniq Electric również otrzymał nowy zabudowany grill z charakterystycznym wzorem. Wszystkie trzy odmiany otrzymały nowy wzór przedniego zderzaka ze srebrną listwą u dołu, antracytową listwę na tylnym zderzaku oraz przednie obudowy świateł do jazdy dziennej o dynamicznym wyglądzie. Światła do jazdy dziennej, reflektory przednie i światła tylne LED zostały przeprojektowane tak, aby Ioniq wyróżniał się w nocy.

Nowy Ioniq Plug-in oraz Ioniq Electric dostępne są z nowymi wzorami 16-calowych felg aluminiowych. Natomiast decydując się na wersję hybrydową, można wybierać spośród nowych wzorów 15-calowych i 17-calowych obręczy. Auto dostępne jest w dziewięciu kolorach nadwozia, w tym z czterech nowych: Fluid Metal, Electric Shadow, Liquid Sand i Typhoon Silver. Pozostałe kolory to Phantom Black, Polar White, Iron Gray, Intense Blue oraz Fiery Red.

Nowy Ioniq Hybrid i Plug-in zostały wyposażone w system wspomagania oszczędnej jazdy (Eco DAS), który pomaga zmniejszyć zużycie paliwa oraz zminimalizować zużycie hamulców. Tryb żeglowania analizuje informacje drogowe z systemu nawigacji, aby poinformować kierowcę o zbliżającej się konieczności hamowania (np. zmiana kierunku, skrzyżowanie, zjazd z autostrady), może być aktywowany w zakresie prędkości od 40 do 160 km/h.  Eco DAS posiada dodatkowo funkcję inteligentnego zarządzania energią podczas podjazdów i zjazdów. Gdy przed przewidywanym podjazdem bateria jest pusta, auto zwiększa pracę silnika spalinowego w celu ładowania akumulatora. Natomiast kiedy osiągnięty jest dostateczny poziom naładowania baterii podczas jazdy w dół, interweniuje silnik elektryczny, aby zminimalizować zużycie paliwa, a energia jest odzyskiwana przy jednoczesnym hamowaniu regeneracyjnym.

Zmodernizowany Ioniq Hybrid oraz Plug-in będą dostępne od lipca 2019 roku, a na wersję Electric poczekamy od września 2019 roku.

Najnowsze

Policja rozbiła duży gang złodziei samochodów

Policjanci z CBŚP odzyskali samochody skradzione na terenie Europy, o wartości prawie 2,3 mln zł. Zatrzymali także 51 osób, które są podejrzane o udział w międzynarodowym procederze, w tym podejrzanego o kierowanie grupą. Ich łupem padały drogie pojazdy osobowe, ciężarowe, a nawet maszyny rolnicze i budowlane. Wśród osób zatrzymanych znaleźli się urzędnicy wydziałów komunikacji, pracownicy urzędów skarbowych i diagności, podejrzani o udział w legalizacji pojazdów w Polsce.

Akcja rozpoczęła się w czerwcu 2014 roku, kiedy w okolicach Płocka zatrzymano dwóch mieszkańców Koszalina, którzy jechali skradzionym w Niemczech Land Roverem, wartym ok. 450 tys. zł. Pojazd miał przerobione numery nadwozia i był zarejestrowany na bezrobotnego mężczyznę. Okazało się, że na jego nazwisko zarejestrowanych było kilka innych samochodów. Z ustaleń śledczych wynika, że tego typu „słupów” było więcej – wybierano z reguły osoby, znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, które za 100-200 złotych zgadzały się zarejestrować pojazdy na ich nazwiska, jako kupione poza granicami Polski.

Dochodzenie CBŚP doprowadziło do ustalenia składu zorganizowanej grupy przestępczej oraz zasięgu jej działania. Według policjantów pojazdy były skradzione w latach 2012-2017 głównie w Niemczech, Szwecji, Norwegii, Hiszpanii, Finlandii, Belgii i Luksemburgu. Szczególnie istotna okazała się Szwecja, gdzie w Goteborgu podejrzani założyli „centrum logistyczne”. W wynajętych halach gromadzili ukradzione samochody, a następnie, w zależności od zgłaszanego zapotrzebowania w Polsce, wysyłali pojazdy jako ładunki na naczepach ciężarówek. Zdarzało się, że te samochody ciężarowe również okazywały się skradzione.

Z ustaleń CBŚP wynika, że wśród podejrzanych są także urzędnicy z wydziałów komunikacji, urzędów skarbowych, a także diagności. Dzięki współpracy z nimi tworzona była fikcyjna historia skradzionych pojazdów. Po rejestracji samochody były sprzedawane zarówno w Polsce, jak i za granicą. Niektóre pojazdy posłużyły także do wyłudzania leasingów, również na inne podstawione osoby.

Ponadto śledczy ustalili, że niektóre samochody były rejestrowane w Polsce na podstawie niemieckich dokumentów. Oryginalne „puste” blankiety zostały skradzione z urzędów komunikacyjnych z terenu Niemiec. Następnie w Polsce wypełniano je danymi pojazdów ze zmienionymi numerami VIN, jednocześnie podrabiając niemieckie pieczęcie i znaki wodne.

W ramach przeprowadzonych działań, funkcjonariusze CBŚP współpracowali z organami ścigania w Norwegii, Szwecji, Danii, Finlandii i Niemiec. W ich wyniku, zgromadzono materiał dowodowy, który pozwolił na odzyskanie części skradzionych samochodów. Do chwili obecnej jest to 17 pojazdów o wartości szacunkowej blisko 2,3 miliona złotych. W połowie kwietnia na terenie Białogardu funkcjonariusze zatrzymali koleją osobę do tej sprawy. Łącznie w sprawie zatrzymano już 51 osób podejrzanych. 16 z nich usłyszało zarzuty dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym jedna kierowania tą grupą. Pozostali podejrzani usłyszeli zarzuty paserstwa, fałszowania dokumentów, a także prania brudnych pieniędzy.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego 14 osób zostało tymczasowo aresztowanych przez sąd. Sprawa ma nadal charakter rozwojowy.

Najnowsze