Karolina Chojnacka

Odcinkowy pomiar prędkości na S8. Ilu kierowców przekroczyło dozwoloną prędkość?

Odcinkowy pomiar prędkości S8 działa już od dwóch tygodni. Urządzenia zamontowane na dwóch odcinkach pomiędzy węzłem Łabiszyńska a węzłem Marki oraz węzłem Konotopa a węzłem Bemowo każdego dnia łapią na przekraczaniu dozwolonej prędkości dziesiątki kierowców.

Od 23 listopada działa odcinkowy pomiar prędkości na S8. Kierowcy jadący S8 będą kontrolowani w czterech  miejscach:

  • od węzła Mory do węzła Bemowo - długość 3,08 km
  • od węzła Bemowo do węzła Mory - długość 2,95 km
  • od węzła Łabiszyńska do węzła Marki - długość 4,04 km
  • od węzła Marki do węzła Łabiszyńska -długość 4,04 km

Odcinkowy pomiar prędkości na S8

Na wspomnianych odcinkach obowiązuje ograniczenie  prędkości do 120 km/h dla pojazdów osobowych i do 80 km/h w przypadku ciężarówek. Łącznie odcinkowy pomiar obejmuje 14 kilometrów trasy, na których zainstalowano 30 kamer, które średnią prędkość pojazdu na podstawie czasu wjazdu i wyjazdu w poszczególnych punktach. W przypadku udokumentowania wykroczenia, informacje automatycznie trafiają do systemu centralnego CANARD.

Jak przekazała rzeczniczka Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Monika Niżniak, w pierwszej dobie działania odcinkowego pomiaru prędkości na trasie S8 system zarejestrował blisko 898 wykroczeń. Kierowcy przekraczali dopuszczalną prędkość średnio o 18 km/h.

Od uruchomienia odcinkowego pomiaru prędkości na S8 w ciągu zaledwie dwóch tygodni zarejestrowano aż 6072 przypadki przekroczenia prędkości. Średnio daje to wynik 467 mandatów dziennie. Aż 60 kierowców jechało o ponad 50 km/h za szybko.

Kierowcy znacznie szybciej poruszają się odcinkiem Blizne Łaszczyńskiego – Mory, gdzie odnotowano 1896 przypadków złamania przepisów. W przeciwną stronę przekraczających prędkość było 1599. W przypadku odcinka Marki – Łabiszyńska limit prędkości przekroczyło 1492 kierowców, a w odwrotną stronę zbyt szybko jechało 1085 osób.

Koszt inwestycji, którą zainstalowano na odcinkach S8 to około 4 milionów złotych. Sądząc po tym co się działo na A1, zakładamy, że koszty te szybko się zwrócą za sprawą łamiących ograniczenia prędkości kierowców. Gdy z końcem stycznia na odcinkach autostrady A1 pomiędzy Częstochową a Łodzią uruchomiono dwa zestawy do odcinkowego pomiaru prędkości, tylko w ciągu pierwszej doby zarejestrowano 1300 przypadków łamania limitu prędkości. W sześć tygodni „złapano” 41 tysięcy kierowców, którzy nie przestrzegali przepisów.

Zostaw komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszyskie pola są wymagane do wypełnienia.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze