Odcinkowy pomiar prędkości na S8. Ilu kierowców przekroczyło dozwoloną prędkość?
Odcinkowy pomiar prędkości S8 działa już od dwóch tygodni. Urządzenia zamontowane na dwóch odcinkach pomiędzy węzłem Łabiszyńska a węzłem Marki oraz węzłem Konotopa a węzłem Bemowo każdego dnia łapią na przekraczaniu dozwolonej prędkości dziesiątki kierowców.
Od 23 listopada działa odcinkowy pomiar prędkości na S8. Kierowcy jadący S8 będą kontrolowani w czterech miejscach:
- od węzła Mory do węzła Bemowo - długość 3,08 km
- od węzła Bemowo do węzła Mory - długość 2,95 km
- od węzła Łabiszyńska do węzła Marki - długość 4,04 km
- od węzła Marki do węzła Łabiszyńska -długość 4,04 km
Na wspomnianych odcinkach obowiązuje ograniczenie prędkości do 120 km/h dla pojazdów osobowych i do 80 km/h w przypadku ciężarówek. Łącznie odcinkowy pomiar obejmuje 14 kilometrów trasy, na których zainstalowano 30 kamer, które średnią prędkość pojazdu na podstawie czasu wjazdu i wyjazdu w poszczególnych punktach. W przypadku udokumentowania wykroczenia, informacje automatycznie trafiają do systemu centralnego CANARD.
Jak przekazała rzeczniczka Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Monika Niżniak, w pierwszej dobie działania odcinkowego pomiaru prędkości na trasie S8 system zarejestrował blisko 898 wykroczeń. Kierowcy przekraczali dopuszczalną prędkość średnio o 18 km/h.
Od uruchomienia odcinkowego pomiaru prędkości na S8 w ciągu zaledwie dwóch tygodni zarejestrowano aż 6072 przypadki przekroczenia prędkości. Średnio daje to wynik 467 mandatów dziennie. Aż 60 kierowców jechało o ponad 50 km/h za szybko.
Kierowcy znacznie szybciej poruszają się odcinkiem Blizne Łaszczyńskiego – Mory, gdzie odnotowano 1896 przypadków złamania przepisów. W przeciwną stronę przekraczających prędkość było 1599. W przypadku odcinka Marki – Łabiszyńska limit prędkości przekroczyło 1492 kierowców, a w odwrotną stronę zbyt szybko jechało 1085 osób.
Koszt inwestycji, którą zainstalowano na odcinkach S8 to około 4 milionów złotych. Sądząc po tym co się działo na A1, zakładamy, że koszty te szybko się zwrócą za sprawą łamiących ograniczenia prędkości kierowców. Gdy z końcem stycznia na odcinkach autostrady A1 pomiędzy Częstochową a Łodzią uruchomiono dwa zestawy do odcinkowego pomiaru prędkości, tylko w ciągu pierwszej doby zarejestrowano 1300 przypadków łamania limitu prędkości. W sześć tygodni „złapano” 41 tysięcy kierowców, którzy nie przestrzegali przepisów.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
Mercedes-AMG E 53 wraca w nowej odsłonie – tym razem jako hybryda plug-in. Brzmi groźnie? Spokojnie. To jeden z tych przypadków, w których elektryfikacja wcale nie zabiera charakteru, a wręcz potrafi dodać temu samochodowi nowy wymiar. Sprawdziłam, jak E 53 Hybrid 4MATIC+ radzi sobie w codziennej jeździe, na trasie i wtedy, gdy chce się po […] -
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
-
Opony to za mało. Te 2 płyny w aucie decydują o bezpieczeństwie zimą. Sprawdź przed wyjazdem!
-
Niebezpieczne „mikołajki” pod maską: na 8 z 10 płynów do spryskiwaczy nie można polegać
-
Świąteczny prezent od Forda: hybrydowy van, który ratuje zwierzęta. Zobacz, jak działa „112 dla zwierząt
Komentarze:
momo - 12 lutego 2022
120 osobowe i 80 ciezarowe. a co z autobusami o podwyzszonej predkosci . sa traktowane jak ciezarowe??? czyli 80. czy nie. nigdzie niema informacji . prosze to sprawdzic.