Karolina Chojnacka

Nissan łączy kunszt pracy rąk ludzkich i robotów, aby stworzyć Nissana Juke z dwukolorowym nadwoziem

Od najnowocześniejszych technologii po ręcznie lakierowane drzwi i żywe zestawienia kolorów, Nissan pokazuje kunszt wykonania dwukolorowych egzemplarzy modelu Juke, którego opcje kolorystyczne wybierane przez klientów pozwalają jeszcze lepiej uwydatnić osobowość tego modelu.

Zestawienia dwóch kolorów nadają modelowi Juke wyrazistego charakteru i pozwalają kierowcom w idealny sposób wyrazić swój styl.

Zadanie stworzenia szerokiej palety kolorów nadwozia zostało powierzone studiu projektowania kolorów Nissana w Nissan Design Europe (NDE) w Londynie. Procesem precyzyjnego lakierowania zajęli się pracownicy zakładu w Sunderland. Zespół NDE w Londynie kierowany przez Lesley Busby, menedżerkę ds. kolorów w Nissan Design Europe, wybrał kolory i stworzył dwukolorowe zestawienia, które zostały włączone do bogatej palety kolorystycznej Juke. Clare Errington, menedżerka działu lakierniczego w zakładzie Nissana w Sunderland, była odpowiedzialna za precyzyjne odtworzenie kolorów i nałożenie lakieru na nadwozie modelu samochodu w fabryce.

Lesley, Clare i ich zespoły pracowały przez ponad rok zanim z taśmy zjechał pierwszy samochód przeznaczony dla klienta i polakierowany zgodnie z rygorystycznym procesem, który zapewnia wierność kolorystyczną.

Nissan łączy kunszt pracy rąk ludzkich i robotów, aby stworzyć Nissana Juke z dwukolorowym nadwoziem

Przeczytaj też: Nissan wyprodukował już pół miliona Nissan Leaf

Praca z jednostkami pomiarowymi mniejszymi niż grubość włosa wymaga mikroskopowej precyzji, która jest kluczem do sukcesu Nissana. Proces lakierowania samochodu osiąga niemal poziom tworzenia dzieła sztuki.

Specyfikacja jasno określa, jak kolor ma wyglądać na samochodzie, ile lakieru nałożyć oraz niezbędną jakość lakieru.

Aby zagwarantować bezbłędne wykonanie za każdym razem, konieczne jest bardzo rygorystyczne czyszczenie powierzchni. Należy usunąć nawet najdrobniejsze drobinki kurzu, aby mieć pewność, że lakier zostanie nałożony na idealnie czystą powierzchnię. Pracownicy działu lakierniczego noszą również niestrzępiące się ubrania, aby uniknąć zanieczyszczenia środowiska pracy i korzystają ze specjalnego oświetlenia, które umożliwia wysoce wykwalifikowanym kontrolerom jakości wykrycie i usunięcie wszelkich niedoskonałości przed ukończeniem procesu.

Clare Errington wyznaje:

Musimy nieustannie się dostosowywać, aby odpowiadać na zmieniające się wymagania klientów. Kierujemy się sugestiami użytkowników samochodów naszej marki, dzięki czemu wiemy, w którym kierunku pójść, jak wykonywać naszą pracę i co robić, by jak najlepiej odpowiadać na ich oczekiwania. Linia produkcyjna to prawdziwa symbioza robotów i ludzi, którzy pracują w harmonii, aby osiągnąć jak najlepszy efekt. Końcowy wynik osiągany jest dzięki idealnej kombinacji technologicznej precyzji i kunsztu rzemieślniczego, która pozwala stworzyć zachwycające i niepowtarzalne egzemplarze modelu JUKE, które odpowiadają potrzebom klientów.

Proces pokazuje, że Nissan przykłada ogromną wagę do każdego szczegółu, co potwierdza nietuzinkowy wygląd każdego dwukolorowego egzemplarza modelu Nissana Juke, którego karoseria poddawana jest kompleksowej serii zabiegów. Począwszy od lakieru bazowego i precyzyjnej procedury zanurzania, przez uszczelniacz, aż po nakładanie lakieru na podwozie, każdy etap został zoptymalizowany tak, aby osiągnąć perfekcyjną kombinację wytrzymałości i piękna.

Wykorzystując cztery najnowocześniejsze kabiny lakiernicze w zakładach Nissana w Sunderland, które są częścią inwestycji przeznaczonych dla modelu Juke o łącznej wartości 111 milionów euro, wykwalifikowani pracownicy nakładają na samochody po kilka warstw lakieru. Zaawansowany technologicznie proces zapewnia, że każdy pojazd wyjeżdża z fabryki z połyskującym, przyciągającym wzrok nadwoziem, które doskonale współgra z wyrazistym charakterem modelu.

Clare dodaje:

Wkładamy serce i zaangażowanie w opracowywanie nowych modeli Nissana i czujemy za nie prawdziwą odpowiedzialność. Jesteśmy niezwykle dumni z naszej pracy, zwłaszcza przy takim samochodzie jak Juke, w przypadku którego nieodzowne było uchwycenie jego osobowości za pomocą energetycznych kolorów, które są źródłem jego atrakcyjności.

Przeczytaj też: Kobiecy test Nissan Juke

Lesley Busby wyjaśnia:

W drugiej generacji modelu Nissana Juke chcieliśmy osiągnąć bardziej dojrzały wygląd i funkcjonalność. Jesteśmy pewni, że Juke nie tylko ma wyrazisty styl, ale pozwala również kierowcy na pokazanie jego stylu.

Dwukolorowe nadwozie jest trendem, który staje się coraz bardziej popularny wśród nabywców. 30% wszystkich klientów wybiera opcję dwukolorowego nadwozia w nowym Nissanie Juke, a najpopularniejsze jest zestawienie białego perłowego lakieru z czarnym dachem.

Moda na dwukolorowe nadwozia wynika z potrzeby personalizacji. Kierowcy chcą wyrazić swój niepowtarzalny styl poprzez samochód, którym jeżdżą.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Przyszłość DTM wyjaśniona. Czy w przyszłym sezonie zobaczymy samochody w akcji?

W lipcu informowałyśmy, że szef DTM Gerhard Berger obawia się, że seria może zniknąć po zakończeniu sezonu 2020. W ten weekend oficjalnie ogłoszono jaka przyszłość czeka legendarną serię.

W kwietniu 2020 roku Deutsche Tourenwagen Masters otrzymało potężny cios, od jednego z dwóch zaangażowanych w nią obecnie producentów – Audi ogłosiło, że koryguje swój program zaangażowania w sporty motorowe i po zakończeniu sezonu 2020, nie przedłużą swego zaangażowania w wyścigach DTM.

Przeczytaj też: Czy to koniec DTM?

Tym samym jedynym zespołem w DTM w sezonie 2021 pozostałoby BMW. Szef DTM Gerhard Berger głośno mówił o tym, że obawia się, że seria może zniknąć po zakończeniu sezonu 2020. W ten weekend oficjalnie ogłoszono jaka przyszłość czeka legendarną serię.

Deutsche Tourenwagen Masters będzie kontynuowane w 2021 roku!

Seria będzie oparta na prywatnych zespołach, choć nie wykluczono fabrycznego wsparcia. Za zgodą Audi i BMW, samochody Class One zostaną zastąpione przez pojazdy na bazie GT3.

Gerhard Berger, wyznał:

Podczas kompleksowych negocjacji w minionych miesiącach rozpatrywaliśmy różne opcje strategiczne, dotyczące przyszłości DTM. W ostatnich dniach przeprowadziłem bardzo konstruktywne rozmowy z Audi i BMW. Obydwaj producenci zgodzili się, żebym przejął pełną odpowiedzialność za przyszłość serii, w której jak na razie będą wystawiane głównie samochody GT.

To, że Audi i BMW wspierają scenariusz kontynuacji DTM, stanowi wspaniałą wiadomość dla pracowników i kibiców motorsportu.

W przyszłości nie będzie już fabrycznych zespołów. Niezależne, profesjonalne prywatne teamy powalczą o zwycięstwa na tej platformie. Dla mnie ważne było zaangażowanie obydwu producentów w tej koncepcji. Chciałem, żeby modele GT Audi i BMW również się ścigały. Obecnie mam potwierdzone to zaangażowanie.

Przeczytaj też: Pechowy weekend Kubicy na Nürburgringu

Nie wiadomo jednak, czy Audi i BMW pozostaną w serii. Na razie Audi zapowiedziało, że zapewni R8 GT3 chętnym do startu, prywatnym zespołom. Z kolei BMW wprowadzi nowe M4 GT3 najwcześniej w 2022 roku, wcześniej jednak będzie możliwe wykorzystanie M6 GT3, choć BMW Serii 6 nie są już produkowane.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Pechowy weekend Kubicy na Nürburgringu

Awaria skrzyni biegów pozbawiła Roberta Kubicę szans na dobry występ w niedzielnym wyścigu serii DTM.

Robert Kubica debiutuje w tegorocznym sezonie DTM za kierownicą prywatnego BMW M4 DTM. Nie jest to debiut łatwy. Po kilku frustrujących weekendach bez punktów, w holenderskim Assen Polakowi udało się ukończyć wyścig na punktowanej pozycji. Z kolei w zeszły weekend na Nürburgringu Kubica zaliczył najlepsze kwalifikacja w tegorocznym sezonie DTM.

Przeczytaj też: Najlepsze kwalifikacje Kubicy w tegorocznym sezonie DTM!

Kolejny weekend na Nürburgringu miał dla Polaka słodko-gorzki smak.

Sobotni występ Roberta Kubicy w DTM wyglądał „tradycyjnie”. Polscy kibicie zdążyli się już przyzwyczaić, że w kwalifikacjach Kubica zajmuje miejsce z tyłu stawki – tym razem krakowianin wywalczył, z czasem 1.20,106, 14 pole startowe, pokonując dwóch rywali. W wyścigu Polak dotarł do mety jako 13, czyli niestety ostatni, bo trzech innych kierowców odpadło z wyścigu.

Niedziela zaczęła się dla Roberta Kubicy dużo lepiej. W kwalifikacjach Polak zajął siódme pole startowe i to, jak do tej pory, najlepsza pozycja z jakiej w tym sezonie Polak startował do wyścigu DTM. Niestety w wyścigu, po awansie po świetnym starcie na szóste miejsce, na ósmym okrążeniu Kubica musiał wycofać się z wyścigu z powodu awarii skrzyni biegów.

W rozmowie z telewizją Sat.1. Robert Kubica powiedział:

Wystąpił problem ze skrzynią. Po prostu przestała pracować. Start był dobry, wszystko OK. Dbałem o przednie opony, bo planowaliśmy długi stint. Niestety, pojawił się problem.

Gdy samochód dobrze pracuje, wszystko jest w porządku. Nadal musimy poprawić parę rzeczy, ale start był dobry, podobnie jak walka na początku wyścigu.

Za złe ustawienie na starcie otrzymałem 5 sekund kary, doliczone do pit stopu. To efekt radiowego nieporozumienia podczas dojazdu na pola startowe.

Przeczytaj też: Ellen Lohr – jedyna kobieta, która wygrała wyścig DTM

Najnowsze

Podwyższenie akcyzy na auta spalinowe 10-letnie i starsze to dobry pomysł – twierdzą eksperci

Wprowadzenie akcyzy na samochody używane nie byłoby wcale złym pomysłem, pod warunkiem ograniczenia napływu do Polski starych powypadkowych aut spalinowych - twierdzą eksperci.

Zaniepokojona doniesieniami o planach podwyższenia akcyzy opinia publiczna musi sobie zdać sprawę z kilku bardzo istotnych rzeczy:

Motoryzacja w Europie weszła już w stan elektromobilnej transformacji. I czy to się komuś podoba czy nie, trend ten jest nie do zatrzymania. Prędzej czy później będzie to skutkowało także w Polsce systemem bonus malus, czyli określonymi przywilejami, ale również karami za niedostosowanie się do unijnych celów redukcji emisji CO2.

Nie możemy być krótkowzroczni i ograniczać się jedynie do tego co się dzieje w naszym kraju, gdyż w dłuższym okresie czasu i tak to właśnie odbiorca końcowy – czyli polski kierowca będzie poszkodowany.

Ale często nie mają wyjścia. Łapią więc “super okazje”, które w razie wypadku składają się jak harmonijka. Średnia wieku aut osobowych importowanych do Polski w zeszłym roku to 11 – 12 lat.

Pomimo czterokrotnie wyższej wartości euro do polskiego złotego, handel nimi jest opłacalny ze względu na stan i wiek tych aut. Przez cofnięty licznik i powierzchowny remont powypadkowego auta w warsztacie, Kowalski i tak za nie przepłaca. Nie boli go to, bo często o tym nie wie.

Podwyższenie akcyzy na auta spalinowe 10-letnie i starsze oraz poważnie uszkodzone w wypadkach drogowych, do takiego poziomu, aby ich import przestał być opłacalny, przy jednoczesnych bonusach np. za kupno używanych hybryd i elektryków zdecydowanie przysłużyłoby się polskiemu rynkowi motoryzacyjnemu. – twierdzi Piotr Korab ekspert autobaza.pl.

Flota by odmłodniała, do Polski przyjeżdżałyby auta spełniające normę EURO 5 i EURO 6. Jest jeszcze jedna kwestia. Nie możemy być wiecznym utylizatorem starych aut spalinowych z Zachodu, bo wkrótce Kowalski słono za to zapłaci. Rolą rządu jest zapoczątkowanie zmian na rynku i branie pod uwagę wszystkich okoliczności mających wpływ na rynek motoryzacyjny w Polsce.

Taką okolicznością, która niedługo może się już stać faktem, jest chęć włączenia przez UE transportu do systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 (EU ETS). Oznacza to znaczne podwyżki cen paliw, które uderzą w najmniej zamożnych obywateli. Uchronić nas może jedynie przesiadka na mniej paliwożerne hybrydy lub elektryki.

Najnowsze

Kompaktowe BMW 128ti zalicza ostatnie okrążenia testowe na torze Nürburgring

Nowy kompaktowy sportowiec BMW 128ti zalicza obecnie intensywne jazdy konfiguracyjne na pagórkowatych drogach regionu Eifel wokół Pętli Północnej toru Nürburgring i oczywiście bezpośrednio na najbardziej wymagającym torze wyścigowym świata.

BMW 128ti z napędem przednim plasuje się tuż za topowym modelem BMW serii 1, czyli BMW M135i xDrive wykorzystując także jego nowo opracowany silnik o pojemności 2,0 litra. W BMW 128ti ten czterocylindrowy silnik z technologią BMW TwinPower Turbo dostarcza moc 265 KM, umożliwiając sportowe osiągi, takie jak sprint od 0 do 100 km/h w 6,1 sekundy.

Kompaktowe BMW 128ti zalicza ostatnie okrążenia testowe na torze Nürburgring

Nowe BMW 128ti jest standardowo wyposażone w 8-stopniową sportową skrzynię Steptronic oraz blokadę mechanizmu różnicowego Torsen zapewniającą lepszą trakcję na przedniej osi.

Wyposażone jest w specjalnie dostrojony sportowy układ jezdny M obniżony o 10 milimetrów oraz układ BMW Performance Control, który został specjalnie dostosowany pod kątem większej zwinności.

Kompaktowe BMW 128ti zalicza ostatnie okrążenia testowe na torze Nürburgring

Specjalnie dostrojony układ kierowniczy zapewnia precyzyjne reakcje i bezpośrednią informację zwrotną. Ponadto BMW 128ti jest o około 80 kg lżejsze od BMW M135i xDrive z napędem na wszystkie koła, od którego przejmuje mocno naprężone łożyska stabilizatorów i stabilizatory. Jeszcze większą radość z jazdy zapewniają oferowane na życzenie bez dopłaty sportowe opony.

Kompaktowe BMW 128ti zalicza ostatnie okrążenia testowe na torze Nürburgring

Najnowsze