Nasz znajomy rowerzysta nie wie, że jest rowerzystą! Czy ktoś mu pomoże odzyskać tożsamość?

Nasz znajomy rowerzysta nie wie, że jest rowerzystą! Czy ktoś mu pomoże odzyskać tożsamość?

21 sierpnia 2020
1
2
Może reagujemy z przesadną troską, ale chyba czas, żeby ktoś się nim zajął i mu pomógł. Bo to już nie chodzi o zwykłą ignorancję i nieznajomość przepisów ruchu drogowego.
Loading module...

Rowerzyści mają różne wymówki, aby usprawiedliwić łamanie przez siebie przepisów. Bardziej rozgarnięci snują opowieści o tym, że drogi dla rowerów są „niewygodne”, albo „zatłoczone”. Rozumiemy zatem, że kierowcy mogą jeździć na przykład buspasami, a w razie zatrzymania bronić się, że na buspasie nawierzchnia jest mniej dziurawa i samochodów mniej?

Dlaczego „kolarze” nie jeżdżą po drogach dla rowerów - wyjaśnia „król rowerów”

Nasz znajomy rowerzysta zwykle na uwagi, że powinien jechać drogą dla rowerów, odpowiada „no i co?”. Cóż, każdy tłumaczy się jak umie. Do tej pory myśleliśmy, że uważał się za kogoś, kto nie musi znać przepisów, albo może stosować się tylko do tych, które lubi. Teraz zastanawiamy się, czy czasem nie sądzi, że wcale nie jeździ rowerem, ale samochodem lub motocyklem!

Rowerzysta celowo naraża się na niebezpieczne sytuacje, i dziwi się, że do nich dochodzi

Skąd takie podejrzenie? Zobaczcie jego nowe nagranie. Najpierw porusza się w miejscu, w którym w oczywisty sposób zrezygnowano z ruchu pieszo-rowerowego (brak chodników, dróg dla rowerów, wielopasmowa ulica), a po chwili mija znak „zakaz wjazdu rowerów”. Po prawej stronie widać za to dachy domów - tam prawdopodobnie znajdują się chodniki i ulica, po której bezpiecznie może poruszać się rowerzysta.

Czy za ten filmik nasz znajomy rowerzysta stanie przed sądem?

Autor nagrania jedzie jednak dalej i wjeżdża do tunelu. Każdy rozumie, że to szczególnie niebezpieczne miejsce dla rowerzysty, ponieważ nawet z oświetleniem, kierowca przez pierwszą sekundę-dwie po wjechaniu do ciemnego miejsca, może go nie zauważyć. Rozumie to każdy, poza… chyba wiecie kim. I to nam dało do myślenia. Skoro rowerzysta ten ignoruje nawet znaki, które go dotyczą i wjeżdża w miejsca, gdzie istnieje realne zagrożenia dla jego zdrowia i życia, to może sądzi, że jest na przykład motocyklistą? To by tłumaczyło wiele jego zachowań, jak na przykład jeżdżenie dwupasmową drogą krajową i to nie poboczem, ale prawym pasem.

Komentarze

s//
25 sierpnia 2020 00:56
takkk rowerzysto szukaj se objazdów w popierdolonym Gdańsku żeby dojechac tam gdzie prowadzi tunel pod martwa wisłą zrób dodatkowe 10 km o kochane miasto ma dla ciebie autobus kursujący tak często że ja pierdolę i kierowców z michami w nosie który powie że roweru ci nie weźmie i pocałuj go w dupe takie sa realia o których pisarczyku pseudodziennikarski nie wiesz kolejne merytoryczne dno
s//
25 sierpnia 2020 00:58
i proszę przestać pierdolić bzdury bo pas do prawoskrętu na drodze krajowej czy pas rozbiegowy to nie jest żadne pobocze barany dziennikarskie do książek z nauką czytania radzę wrócić a nie smarować brednie