Najpierw prowokował innego kierowcę, a potem robił z siebie ofiarę

Najpierw prowokował innego kierowcę, a potem robił z siebie ofiarę

08 lutego 2021
1
1
Są kierowcy, którzy znają przepisy ruchu drogowego. Są też tacy, którzy mylą przywiązanie do tych przepisów z przeczuleniem na własnym punkcie i natychmiast naskakują na każdego, kto w ich opinii, wobec nich w jakikolwiek sposób zawinił.

O jakich kierowcach mowa? Dokładnie o takich, jak autor tego nagrania. Według jego wersji, podanej w opisie wideo, kierujący białym Volkswagenem zajechał mu drogę, zmuszając do gwałtownego hamowania. Autor zareagował długimi światłami, na co drugi kierowca odpowiedział spowalnianiem ruchu, zajeżdżaniem drogi, trąbieniem i obraźliwymi gestami.

Autor nagrania chciał chyba wykreować się na ofiarę, a jedynie się pogrążył

Na swoje nieszczęście „poszkodowany” kierowca pochwalił się nagraniem tej sytuacji. Wynika z niej, że Volkswagen rzeczywiście zmusił go do hamowania, ale czy gwałtownego? Z pewnością nie wyjechał mu przed maskę, a to że szybka jazda lewym pasem autostrady lub ekspresówki, często wiąże się z koniecznością zwolnienia i czekania aż ktoś inny zakończy wyprzedzanie, jest czymś naturalnym.

Ostre hamowanie na ekspresówce zakończone wypadkiem

Nie dla autora nagrania. On jedzie swoim tempem i jak ktoś śmiał zmusić go do jego zmiany? Nic dziwnego, że nie zamrugał długimi światłami. On cały czas miał je włączone. Jakby nie chciał powiedzieć „ej, kolego, zajechałeś mi drogę”, tylko „jak śmiesz jechać przede mną, zniknij natychmiast!”. Kierowca Volkswagena rzeczywiście zareagował złośliwie na takie zachowanie, ale nie słychać na nagraniu żeby trąbił. „Obraźliwych gestów” i mrugania światłami kamera nie mogła zarejestrować, więc nie wiemy, czy miały miejsce.

Kolejny kierowca nie rozumie jazdy na suwak i robi z siebie ofiarę agresji

Komentujący nie zostawili suchej nitki na autorze nagrania, mówiąc wprost, że dokonał pięknego samozaorania. Warto też zwrócić uwagę na pasażerkę, która mówi w pewnym momencie „naprawdę, zawsze musimy trafić na jakiegoś debila”. Warto zadać pytanie, czy to po prostu pech, czy może autor nagrania często… „szuka pecha”.

Komentarze

oki
08 lutego 2021 16:10
Kierujący białym WV ewidentnie wymusił pierwszeństwo, zmusił nagrywającego do hamowania.

"Ustawa prawo o ruchu drogowym stanowi, że ustąpienie pierwszeństwa, to powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości"

A później blokuje ruch.

"Osoba, która utrudnia bądź tamuje ruch na drodze, bez względu na to czy kieruje pojazdem czy jest pieszym, popełnia wykroczenie."

Według mnie te dwa wykroczenia stanowią o wiele cięższy wymiar zarzutów niż uporczywie jechanie lewym pasem.