Moto GP: Quartararo wygrywa Grand Prix Andaluzji

26 lipca 2020
Fabio Quartararo wygrał drugi wyścig z rzędu w sezonie 2020 Moto GP. Zdominowane przez Yamahę, emocjonujące Grand Prix Andaluzji ukończyło jedynie 13 zawodników.
Loading module...

Fabio Quartararo po raz kolejny w tym sezonie ruszał z pole position, ale tym razem, w przeciwieństwie do inaugurującego rywalizację Grand Prix Hiszpanii, nie dał sobie odebrać prowadzenia i stopniowo powiększał przewagę nad pozostałymi zawodnikami.  

Przeczytaj też: Moto GP: Fabio Quartararo wygrywa swój pierwszy wyścig w karierze

Fabio Quartararo wygrał Grand Prix Andaluzji, przekraczając linię mety niemal 4,5 s przed Maverickiem Viñalesem. Trzecie miejsce zajął Valentino Rossi. Tym samym Yamaha całkowicie zdominowała podium.

Wielkim nieobecnym Grand Prix Andaluzji był Marc Marquez. Sześciokrotny mistrz świata, który złamał prawą rękę w groźnie wyglądającym wypadku podczas Grand Prix Hiszpanii, rozważał możliwość powrotu na tor już w ten weekend, mimo że niedawno, bo we wtorek (21 lipca), przeszedł operację.

Przeczytaj też: Marc Marquez jednak pojedzie w GP Andaluzji?

Hiszpan co prawda wsiadł na motocykl i wykręcił osiemnaście okrążeń w trzecim oraz dziesięć okrążeń w czwartym treningu. Jednak w trakcie kwalifikacji w Q1 Marquez poczuł się gorzej i nie zanotował żadnego czasu. Następnie jego zespół poinformował, że Hiszpan nie wystartuje w GP Andaluzji.

Marc Marquez twierdzi, że jego nieobecność na Grand Prix Andaluzji nie spowoduje dewaluacji tytułu MotoGP 2020, jeśli ostatecznie sytuacja kosztowałaby go siódmą koronę w królewskiej klasie:

Jeśli jesteś mistrzem, to dlatego, że zrobiłeś coś lepiej niż inni. Wartość jest taka sama. To jedno.

Oczywiście, jeśli jest się jednym z przeciwników, to zawsze lubisz ścigać się z nimi i mieć ich wszystkich na torze i walczyć, aby wygrać mistrzostwo z wszystkimi na torze. Ale jeśli ktoś odniesie kontuzję, to nie twoja wina, a wartość tytułu jest taka sama.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Fabio Quartararo, przed Maverickiem Viñalesem i Andreą Dovizioso.  

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!