Mercedes SLS AMG – anioł z diabłem za skórą

W studiu filmowym ATM we Wrocławiu odbył się pokaz Mercedesa SLS AMG połączony z pokazem mody Escada i prezentacją kosmetyków diamentowej linii marki Clarena. Motoryzacja, moda i uroda - wszystko inspirowane malarstwem Tamary Łempickiej - bogini ery automobilu.

Słynny obraz Tamary Łempickiej”Tamara w zielonym Bugatti”.
fot. Andrzej Browarny

Na dobry poczatek pokazu samochodu zaprezentowano… najnowszą kolekcję niemieckiej marki Escada – jesień – zima 2010 w stylu art deco, inspirowaną malarstwem Tamary Łempickiej. Malarka w swojej twórczości oddała kult motoryzacji. W 1978 roku New York Times nazwał ją „boginią ery automobilu”. I rzeczywiście, jej najsłynniejszy obraz i jednocześnie autoportret jest zatytułowany „Tamara w zielonym Bugatti”. W rzeczywistości malarka nigdy nie miała zielonego Bugatti, a jedynie żółte Renault, ale mawiała: „zawsze ubierałam się jak samochód, a samochód jak ja”.

Styl Tamary przeniósł się na kolekcję w postaci egzotycznych nadruków i silnego zarysu sylwetki. Nietypowe tkaniny, odcienie popielatego fioletu, laspisowego niebieskiego i szmaragdowej zieleni – królowały w tej kolekcji. Na zwieńczenie pokazu, modelki wystąpiły w przepięknych kreacjach wieczorowych, a wśród nich prezentowała się Miss Świata z 1989 roku – Aneta Kręglicka. Styl Escady słynie z kobiecych krojów, dekoracyjnych elementów i starannego wykończenia każdego szczegółu, nic więc dziwnego, że światowe gwiazdy show-biznesu upodobały sobie tą markę.

 

fot. Andrzej Browarny
fot. Andrzej Browarny

Po pokazie pięknych strojów, na równie pięknych kobietach, przyszła pora na piekielnie szybkie samochody. Prowadzący imprezę Olivier Janiak opowiedział na wstępie historię powstania pierwszego samochodu marki Mercedes, w której znaczącą rolę odegrała… kobieta (o tym wyczynie pisałyśmy wcześniej tu). W 1888 roku Bertha Benz wraz z synami: 14-letnim Richardem oraz 15-letnim Eugenem kierując automobilem, skonstruowanym przez swojego męża, wybrała się (bez jego wiedzy) w podróż do swojej matki. Tym samym zapisała się w historii jako pierwsza osoba, której udało się samodzielnie pokonać ponad stukilometrowy dystans automobilem, bez mechanika. Podczas podróży osobiście dokonywała koniecznych napraw, jak przetkanie rurki doprowadzającej paliwo do gaźnika, wymiana izolacji przewodu zapłonowego, naprawa ogniwa łańcucha. Bertha przede wszystkim chciała pokazać mężowi, że jednym z warunków finansowego powodzenia przedsięwzięcia produkcji automobili jest ukazanie jego praktycznego zastosowania szerokiej publiczności. Po wyprawie, dzięki sugestiom żony, Karl Benz mógł wprowadzić poprawki do nowych modeli swoich automobili.

fot. Andrzej Browarny

Mercedes SLS AMG także nawiązuje stylistyką do historii, a mianowicie do modelu SL 300 Gullwing i jego „skrzydlatych” drzwi. SLS został wybrany przez czytelników „Bild am Sonntag”, „Auto Bild” (25 edycji europejskich) i plebiscytu „Złota Kierownica”, najlepszym samochodem sportowym roku. Miłośnicy marki określili ten model – „anioł z diabłem za skórą” i w tym klimacie zaaranżowano prezentację SLS we Wrocławiu.

Na zasłoniętego czarną tkaniną Mercedesa spłynęły z góry tysiące piór, a następnie na scenę wkroczyły cztery anielice – prezentujące swoje akrobatyczne umiejętności w tańcu na szarfach. Potem do uszu uczetsników wydarzenia dobiegł wywołujący dreszcz na plecach, sportowy dźwięk silnika, a z wnętrza odsłoniętego pojazdu wynurzyła się… kobieta-diablica.

fot. Andrzej Browarny

Zewnętrznie auto jest dopracowane w każdym szczególe, a wnętrze zapewnia wysoką funkcjonalność, bez zbędnego przepychu. Ale to ta anielska strona, prawdziwy diabeł tkwi w 6,3 litrowym (V8 AMG) sercu SLS. Do 100 km/h przyśpieszenie wynosi jedyne 3,8 sekundy, a prędkość maksymalna jest ograniczona do 317 km/h. Model ten słynie z imponującej dynamiki jazdy i z pewnością staje się właśnie legendą motoryzacji. Oprócz SLS-a można było obejrzeć także inne samochody ze stajni AMG: imponującego ML 63 AMG, szaroperłową C 63 T AMG i lśniącą limuzynę E 63 AMG.

W „Komnacie Diamentowej” zaprezentowano ekskluzywną linię Clareny do cery dojrzałej – kosmetyki z pyłem diamentowym Anti Age de Lux Line z składnikiem Vitasource, który opóźnia, a nawet cofa starzenie komórkowe. Działanie składnika potwierdziły badania amerykańskich naukowców nagrodzonych nagrodą Nobla. Clarena to pierwsza w Polsce firma, mająca w ofercie kosmetyki oparte na tej technologii. Pani Prezes – Patricia Popławska stworzyła swoją firmę od podstaw, zaczynając od działalności jednoosobowej. W przeciągu kilku lat, wychowując jednoczesnie pięcioro dzieci, rozwinęła Clarenę do czterech centrów kosmetyczno-sprzedażowych w Polsce, zatrudniających ok. 130 osób.

Na gali nie zabrakło gwiazd filmu, muzyki czy sportu: Małgorzaty Kożuchowskiej, Maji Włoszczowskiej, Roberta Gonery, Izbeli Skrybant-Dziewiątkowskiej, czy Mandaryny. Była to też okazja do niecodziennego spotkania dwóch Miss – Anety Kręglickiej i obecnej Miss Polonia Marii Nowakowskiej.

Relację z warszawskiej wystawy SLS AMG i Mercedes 300SL Gullwing przeczytasz tutaj.

Najnowsze

Mercedes SLS AMG – anioł z diabłem za skórą

W studiu filmowym ATM we Wrocławiu odbył się pokaz Mercedesa SLS AMG połączony z pokazem mody Escada i prezentacją kosmetyków diamentowej linii marki Clarena. Motoryzacja, moda i uroda - wszystko inspirowane malarstwem Tamary Łempickiej - bogini ery automobilu.

 

Słynny obraz Tamary Łempickiej”Tamara w zielonym Bugatti”.
fot. Andrzej Browarny

Na dobry poczatek pokazu samochodu zaprezentowano… najnowszą kolekcję niemieckiej marki Escada – jesień – zima 2010 w stylu art deco, inspirowaną malarstwem Tamary Łempickiej. Malarka w swojej twórczości oddała kult motoryzacji. W 1978 roku New York Times nazwał ją „boginią ery automobilu”. I rzeczywiście, jej najsłynniejszy obraz i jednocześnie autoportret jest zatytułowany „Tamara w zielonym Bugatti”. W rzeczywistości malarka nigdy nie miała zielonego Bugatti, a jedynie żółte Renault, ale mawiała: „zawsze ubierałam się jak samochód, a samochód jak ja”.

 

Styl Tamary przeniósł się na kolekcję w postaci egzotycznych nadruków i silnego zarysu sylwetki. Nietypowe tkaniny, odcienie popielatego fioletu, laspisowego niebieskiego i szmaragdowej zieleni – królowały w tej kolekcji. Na zwieńczenie pokazu, modelki wystąpiły w przepięknych kreacjach wieczorowych, a wśród nich prezentowała się Miss Świata z 1989 roku – Aneta Kręglicka. Styl Escady słynie z kobiecych krojów, dekoracyjnych elementów i starannego wykończenia każdego szczegółu, nic więc dziwnego, że światowe gwiazdy show-biznesu upodobały sobie tą markę.

 

 

fot. Andrzej Browarny
fot. Andrzej Browarny

Po pokazie pięknych strojów, na równie pięknych kobietach, przyszła pora na piekielnie szybkie samochody. Prowadzący imprezę Olivier Janiak opowiedział na wstępie historię powstania pierwszego samochodu marki Mercedes, w której znaczącą rolę odegrała… kobieta (o tym wyczynie pisałyśmy wcześniej tu). W 1888 roku Bertha Benz wraz z synami: 14-letnim Richardem oraz 15-letnim Eugenem kierując automobilem, skonstruowanym przez swojego męża, wybrała się (bez jego wiedzy) w podróż do swojej matki. Tym samym zapisała się w historii jako pierwsza osoba, której udało się samodzielnie pokonać ponad stukilometrowy dystans automobilem, bez mechanika. Podczas podróży osobiście dokonywała koniecznych napraw, jak przetkanie rurki doprowadzającej paliwo do gaźnika, wymiana izolacji przewodu zapłonowego, naprawa ogniwa łańcucha. Bertha przede wszystkim chciała pokazać mężowi, że jednym z warunków finansowego powodzenia przedsięwzięcia produkcji automobili jest ukazanie jego praktycznego zastosowania szerokiej publiczności. Po wyprawie, dzięki sugestiom żony, Karl Benz mógł wprowadzić poprawki do nowych modeli swoich automobili.

 

 

fot. Andrzej Browarny

Mercedes SLS AMG także nawiązuje stylistyką do historii, a mianowicie do modelu SL 300 Gullwing i jego „skrzydlatych” drzwi. SLS został wybrany przez czytelników „Bild am Sonntag”, „Auto Bild” (25 edycji europejskich) i plebiscytu „Złota Kierownica”, najlepszym samochodem sportowym roku. Miłośnicy marki określili ten model – „anioł z diabłem za skórą” i w tym klimacie zaaranżowano prezentację SLS we Wrocławiu.

 

Na zasłoniętego czarną tkaniną Mercedesa spłynęły z góry tysiące piór, a następnie na scenę wkroczyły cztery anielice – prezentujące swoje akrobatyczne umiejętności w tańcu na szarfach. Potem do uszu uczetsników wydarzenia dobiegł wywołujący dreszcz na plecach, sportowy dźwięk silnika, a z wnętrza odsłoniętego pojazdu wynurzyła się… kobieta-diablica.

 

fot. Andrzej Browarny

Zewnętrznie auto jest dopracowane w każdym szczególe, a wnętrze zapewnia wysoką funkcjonalność, bez zbędnego przepychu. Ale to ta anielska strona, prawdziwy diabeł tkwi w 6,3 litrowym (V8 AMG) sercu SLS. Do 100 km/h przyśpieszenie wynosi jedyne 3,8 sekundy, a prędkość maksymalna jest ograniczona do 317 km/h. Model ten słynie z imponującej dynamiki jazdy i z pewnością staje się właśnie legendą motoryzacji. Oprócz SLS-a można było obejrzeć także inne samochody ze stajni AMG: imponującego ML 63 AMG, szaroperłową C 63 T AMG i lśniącą limuzynę E 63 AMG.

 

W „Komnacie Diamentowej” zaprezentowano ekskluzywną linię Clareny do cery dojrzałej – kosmetyki z pyłem diamentowym Anti Age de Lux Line z składnikiem Vitasource, który opóźnia, a nawet cofa starzenie komórkowe. Działanie składnika potwierdziły badania amerykańskich naukowców nagrodzonych nagrodą Nobla. Clarena to pierwsza w Polsce firma, mająca w ofercie kosmetyki oparte na tej technologii. Pani Prezes – Patricia Popławska stworzyła swoją firmę od podstaw, zaczynając od działalności jednoosobowej. W przeciągu kilku lat, wychowując jednoczesnie pięcioro dzieci, rozwinęła Clarenę do czterech centrów kosmetyczno-sprzedażowych w Polsce, zatrudniających ok. 130 osób.

Na gali nie zabrakło gwiazd filmu, muzyki czy sportu: Małgorzaty Kożuchowskiej, Maji Włoszczowskiej, Roberta Gonery, Izbeli Skrybant-Dziewiątkowskiej, czy Mandaryny. Była to też okazja do niecodziennego spotkania dwóch Miss – Anety Kręglickiej i obecnej Miss Polonia Marii Nowakowskiej.

Relację z warszawskiej wystawy SLS AMG i Mercedes 300SL Gullwing przeczytasz tutaj.

Najnowsze

Nie zagaduj kierowcy!

Obecność pasażera w samochodzie aż w 10 procentach przypadków może być przyczyną dekoncentracji kierowcy. Rozpraszanie jego uwagi, czy wręcz namawianie go do ryzykownych manewrów w trakcie jazdy grozi tragicznymi skutkami.

fot. Renault

Według ustawy Prawo o ruchu drogowym, pasażer w pojeździe znajdującym się na drodze, jest
–  podobnie jak kierujący pojazdem oraz pieszy – uczestnikiem ruchu drogowego. Znajomy jako pasażer może mieć bardziej negatywny wpływ na kierowcę podczas jazdy niż np. członek rodziny. Według badań, jeśli kierowca to kobieta, jest ona bardziej skłonna do podejmowania ryzykownych decyzji w obecności pasażera przeciwnej płci. Mężczyzna będący pasażerem kobiety częściej namawia ją do niebezpiecznej jazdy niż dzieje się to w przypadku, gdy kierowcą jest mężczyzna, a pasażerem kobieta lub gdy kierowca i pasażer są kobietami. 

Niebezpieczne zachowania
Podczas jazdy nie wolno zachowywać się w sposób, który miałby choć na chwilę odwrócić uwagę kierowcy od tego, co dzieje się na drodze – pokazywać kierowcy czegokolwiek, np. zdjęć lub budynków znajdujących się poza zasięgiem jego wzroku. Nie można też wydawać nagłych okrzyków, bo przestraszony kierowca może nagle niechcący wykonać jakiś bardzo niebezpieczny manewr. Do zachowań pasażera mogących znacznie utrudniać jazdę kierowcy należy też „pomoc” polegająca na przytrzymaniu kierownicy, włączeniu wycieraczek czy operowaniu radiem poprzez przyciski umieszczone na kierownicy. 

fot. Renault

Szczególnym rodzajem pasażerów są dzieci. Jeśli kierowca jedzie sam z dzieckiem, powinien zadbać o to, aby w zasięgu ręki miało ono zabawkę, którą może się zająć. Jeśli dziecko w trakcie jazdy zaczyna płakać, najlepiej stanąć w bezpiecznym miejscu i dopiero po uspokojeniu malucha wznowić podróż. 

Jak być odpowiedzialnym pasażerem?
Nie dekoncentrujmy więc kierowcy, jednak gdy wymaga tego sytuacja, pomagajmy mu w podróży, np. czytając mapę. Bezpieczeństwo podróży zależy także od pasażera, dlatego powinien on zwracać uwagę kierowcy, jeśli ten jedzie niezgodnie z przepisami. Nigdy nie powinien też zgodzić się na jazdę z kierowcą, który jest pod wpływem alkoholu lub co do którego ma takie podejrzenia. 

Zatem:
– nie nalegaj, aby w samochodzie słuchać głośno muzyki;
– nie pal w aucie jeżeli może to powodować dyskomfort kierowcy;
– nie zgadzaj się np. na przytrzymywanie kierownicy w trakcie jazdy;
– nie „zagaduj” kierowcy;
– nie pozwalaj, aby kierowca w trakcie jazdy korzystał z telefonu komórkowego bez zestawu głośnomówiącego;
– nie wykrzykuj nagle czegokolwiek, bo możesz przestraszyć kierowcę;
– nie doprowadzaj do kłótni z kierowcą w trakcie jazdy;
– nie namawiaj kierowcy do podejmowania jakichkolwiek manewrów, do których on sam ma wątpliwości;
– nie wsiadaj do samochodu z kierowcą, który jest pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających – za wszelką cenę staraj się przekonać również i jego do zmiany decyzji. 

Źródła: AAA Foundation for Traffic Safety, Monash University Accident Research Centre, Szkoła Jazdy Renault

Najnowsze

Nowe Porsche 911 Speedster – galeria i film

Po raz kolejny koncern ze Stuttgartu daje pożywkę dla naszych marzeń... niską, sportową i bardzo rzadką. Porsche wprowadza właśnie limitowaną edycję nowego 911 Speedster, który zadebiutuje podczas salonu w Paryżu.

Pierwszym samochodem marki ze Stuttgartu nazwanym Speedster był model 356. Taka właśnie liczba egzemplarzy debiutującego auta – 911 Speedster – zostanie wyprodukowana.

fot. Porsche

To dwumiejscowy samochód z napędem na tylne koła, który różni się od innych członków rodziny 911nastepującymi elementami – niższa o 60 mm, bardziej pochylona przednia szyba, spłaszczona linia ręcznie składanego dachu oraz charakterystyczna pokrywa bagażnika z dwoma podłużnymi wybrzuszeniami, nadwozie poszerzone o 44 mm na wysokości  tylnej  osi. 

Sześciocylindrowy silnik typu bokser o pojemności 3,8 litra rozwija moc 408 KM, czyli o 23 KM więcej niż model 911 Carrera S i zużywa średnio – wg danych producenta – 10,3 l/100 km. Za przekazanie napędu na tylne koła odpowiada siedmiobiegowa skrzynia PDK (Porsche Doppelkupplung), współpracująca z dyferencjałem o ograniczonym poślizgu. W standardzie dostępny jest system aktywnego zawieszenia PASM (Porsche Active Suspension Management) oraz hamulce kompozytowo-ceramiczne PCCB (Porsche Ceramic Composite Brake).

fot. Porsche
fot. Porsche

Twórcą koncepcji obecnego Speedstera jest Porsche Exclusive – oddział firmy specjalizujący się w projektowaniu szczególnie atrakcyjnych, zindywidualizowanych egzemplarzy i krótkich serii. Model 911 Speedster uświetni 25-lecie Porsche Exclusive, które obchodzone będzie w roku 2011. W 911 Speedster zostało przygotowane z niemal kompletnym wyposażeniem opcjonalnym serii 911. Wnętrze zostało wykonane ręcznie z gładkiej czarnej skóry; ma szereg wyłącznych dla Speedstera detali, utrzymanych w kolorze nadwozia: skórzane boczki foteli oraz ozdobne wzory szachownicowe w środkowej partii regulowanych sportowych siedzeń, przypominające flagi wyścigowe. 

Porsche 356 Speedster z 1953 roku.
fot. z archiwum Frendl

Także kolor nadwozia Pure Blue został opracowany specjalnie dla Speedstera, tworząc kontrast z przyciemnionymi kloszami reflektorów, ich czarnymi obwódkami, czarną opaską przedniej szyby i innymi czarnymi detalami wykończenia. Na życzenie i bez dopłaty samochód można otrzymać w białym kolorze Carrara White. Kolejnymi wyróżnikami Speedstera są: specjalny przedni spojler oraz dedykowane temu modelowi progi i tylny zderzak. 

Serię Speedster zapoczątkował w 1953 r. purystyczny samochód sportowy oparty na Porsche 356, z dwoma fotelami kubełkowymi, drzwiami z lekkimi, przesuwnymi szybami z pleksi i obniżoną, elegancko ukształtowaną owiewką. Odrodzeniem tej tradycji stał się w 1988 r. Speedster oparty na modelu 911 Carrera. Nowością, jaką wniósł on do modelu określanego tą nazwą, było zastosowanie po raz pierwszy charakterystycznej pokrywy bagażnika, ukształtowanej w dwa podłużne wybrzuszenia. Kolejny etap ewolucji Speedstera, z lat 1993/1994, bazował na ówczesnym modelu 911 Carrera. 

Sprzedaż nowego Porsche 911 Speedster  rozpocznie się w Polsce w grudniu 2010 roku. Ceny nie podano. 

Najnowsze

Pięciu wspaniałych w pogoni za koroną F1

Tylu kierowców ma jeszcze szanse na tegoroczny tytuł mistrza świata Formuły 1. Po wygranej Alonso, wypadku Hamiltona i pokerowej zagrywce Vettela na torze w Monza, na 5 wyścigów przed końcem sezonu rozpoczyna się ostateczna rozgrywka i będzie ona z pewnością pasjonująca.

Mark Webber
fot.Banaszkiewicz

  Bierze w niej udział dwóch byłych mistrzów świata – Hamilton i Alonso, jeden ciągle jeszcze panujący – Button i dwóch kierowców zespołu Red Bull – młody, gniewny Sebastian Vettel i czekający już od 2002 roku na swoją szansę Mark Webber, który prowadzi obecnie w klasyfikacji generalnej. Różnica między pierwszym i piątym w klasyfikacji kierowcą, wynosi w tej chwili 24 punkty.

 

 

 

 

Poz.

Kierowca

Zespół

Pkty

1

Mark Webber

RBR-Renault

187

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

182

3

Fernando Alonso

Ferrari

166

4

Jenson Button

McLaren-Mercedes

165

5

Sebastian Vettel

RBR-Renault

163

Jasne jest, że wyniki zależne są od wielu czynników. Warto więc, przyjrzeć się temu, czym kierowcy dysponują w swoich stajniach. Ciekawie wygląda sytuacja wykorzystania silników.

Jestem naprawdę szczęśliwy – powiedział Alonso po GP Włoch
fot. Ferrari

Fernando Alonso po zwycięstwie we Włoszech znalazł się w klasyfikacji znacznie bliżej Webbera i Hamiltona, może mieć jednak problem. Jego zespół wykorzystał już 8 silników, jakie przysługują każdemu kierowcy podczas sezonu. Wszyscy jego rywale mają po jednym, a Mark Webber nawet 2. Red Bull bardziej powinien więc przejmować się teraz tym, co mogą „wycisnąć” z silników Renault niż ewentualnymi kłopotami z nimi. Mark Webber miał kilka problemów podczas treningów w Turcji i we Włoszech. Ale ciągle, na 5 wyścigów przed końcem sezonu, jako jedyny ma dwie jednostki do wykorzystania.

Wracając więc do Alonso – oczywiście, nie musi się nic stać i Fernando dojedzie do końca sezonu bez problemów, ale co, jeśli nie? Wymiana na dodatkowy silnik, będzie go kosztować zgodnie z regulaminem 10 miejsc w stosunku do pozycji, jaką uzyska w trakcie kwalifikacji. Z taktycznego punktu widzenia, jeśli taka sytuacja miałaby zaistnieć, to lepiej jest wymienić jednostkę na takich torach jak Interlagos czy Yas Marina, niż na japońskiej Suzuce czy w Singapurze, gdzie wyprzedzanie, czyli możliwość zyskania kilku pozycji jest prawie niemożliwe. Zespoły używają „starych” jednostek w piątki przed wyścigami, więc możemy się spodziewać, że pierwsze dni nadchodzących weekendów wyścigowych będą trudne dla niektórych teamów. Naturalnie, zespoły mogą zdecydować na ograniczenie treningów. Pocieszeniem dla Alonso może być to, że tor, gdzie odbędzie się następny wyścig – w Singapurze – jest najmniej wymagającym w kalendarzu F1. To właśnie tutaj zawodnicy przez mniej niż połowę okrążenia jadą na pełnym otwarciu przepustnicy. Ciekawe swoją drogą jest to, że Ferrari zdecydowało się podczas ostatnich dwóch wyścigów, na wymagających torach, używać za każdym razem nowych jednostek. Albo ufają bardzo wytrzymałości używanych, albo postanowili zaatakować, kiedy to tylko jeszcze możliwe i zobaczyć, co stanie się później. W końcu zdobytych punktów nikt im już nie odbierze.

Niki Lauda stwierdził w zeszłym tygodniu – Alonso jest świetnym kierowcą, ale w trakcie następnych wyścigów euforia Ferrari opadnie do normalnego poziomu. Singapur jest zdecydowanie torem dla Red Bulla i to samo dotyczy Suzuki, Sao Paulo i Abu Dhabi – Jeśli zgodzimy się z taką opinią, to team Christiana Hornera powinien mieć się naprawdę nieźle. Pozostaje pytanie – czy zespół będzie stawiać zdecydowanie na Marka Webbera? Australijczyka cechują wielkie umiejętności, opanowanie i świadomość, że jeśli nie teraz, to może już nigdy. Przy tym, nie należy zapominać także o ambicjach Sebastiana Vettela. Choć zajmuje w klasyfikacji 5. miejsce, z pewnością się nie poddaje. GP Włoch pokazało, jak wiele ten młody kierowca potrafi i jak wiele w nim woli walki. Po wyścigu na Monzy chciałoby się zresztą zapytać, po co te zmiany opon, skoro można cały wyścig przejechać na jednym komplecie? Trzeba przyznać, że dość porywczy i jakby niedojrzały chwilami jeszcze Vettel zacisnął tutaj zęby. Szaleńcza strategia przyniosła przecież świetny efekt!

Jenson Button i Lewis Hamilton
fot. McLaren

No i jeszcze kwestia zespołu McLaren. McLareny mają po jednym silniku w zapasie. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że w tym roku 6 zawodników używa tych jednostek –  kierowcy Mercedesa, McLarena i Force India, i wszyscy oni mają je jeszcze w zapasie – co z pewnością świadczy o niezawodności. Podobnie jak w Red Bull, w pierwszej piątce znajduje się dwóch kierowców tego teamu. Oczywiście, według punktacji w znacznie lepszej sytuacji jest Lewis Hamilton. I znowu myśl – czy szefowie zespołu postawią na niego? Również – tak jak w przypadku zespołu Christiana Hornera, należy zauważyć różnicę pomiędzy Hamiltonem i Buttonem. Biorąc pod uwagę ich dotychczasowy „performance”, to ten drugi jest zdecydowanie bardziej doświadczonym i zrównoważonym kierowcą. Nie zdarzają mu się raczej nieprzemyślane zachowania powodujące utratę pozycji, czy zakończenie wyścigu już w pierwszym zakręcie… Zawodników McLarena dzieli 17 punktów. Czy Hamilton będzie w stanie utrzymać nerwy na wodzy, aby nie dać się wyprzedzić obecnemu Mistrzowi Świata?

Sytuacja, jaka istnieje w Red Bull i McLarenie nie dotyczy już Ferrari. Fernando Alonso nie musi walczyć ze swoim kolegą z zespołu. Felipe Massa zdobył do tej pory o 22 punkty mniej niż Hiszpan i zajmuje obecnie 6. pozycję w klasyfikacji.

Co będzie więc ważne w nadchodzących pięciu wyścigach? Który silnik ile wytrzyma, kto będzie umiał wytrzymać presję, no a potem to już jak zwykle – konfiguracja toru, ustawienia, taktyka, sprawność mechaników w pitstopie i tak dalej…

Najnowsze