Karolina Chojnacka

McLaren Sabre – najszybszy dwumiejscowy McLaren, jaki kiedykolwiek powstał

Pod maską ma silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem o mocy 824 KM i pojedzie nawet 350 km/h.

McLaren Sabre to bardzo ekskluzywny samochód, powstanie tylko 15 sztuk tego modelu.  I żadnej z nich nie spotkamy na europejskich drogach. Wszystkie egzemplarze trafią do klientów ze Stanów Zjednoczonych.

McLaren Sabre został zaprojektowany i spersonalizowany przez McLaren Special Operations (MSO) zgodnie z rygorystycznymi amerykańskimi normami i zawiera „pomysły i innowacje, na które nie pozwoliłaby globalna homologacja”. Jakie są te funkcje i pomysły, McLaren nie ujawnia, ale sugeruje, że niektóre elementy aerodynamiczne i nadwozie nie spełniają europejskich lub azjatyckich wymagań homologacyjnych.

McLaren Sabre

Przeczytaj też: McLaren Artura – hybrydowy supersamochód nowej generacji. Co o nim wiemy?

Sabre ma więcej mocy niż jakikolwiek inny niehybrydowy McLaren. Pod maską ma silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem o mocy 824 KM. Dane dotyczące przyspieszenia nie są dostępne, ale wiemy, że jego prędkość maksymalna to 350 km/h. To sprawia, że jest to najszybszy dwumiejscowy McLaren w historii. Tylko wyobraźcie go sobie na torze wyścigowym, musi być zabójczy.

Przeczytaj też: Co pokaże McLaren Elva, gdy za jego kierownicą zasiądzie kierowca Formuły 1? Zobaczcie sami!

McLaren bardzo mocno zaangażował przyszłych właścicieli w prace nad rozwojem Sabre. 15 klientów nawiązało bliskie relacje z zespołem projektantów, inżynierów i kierowców testowych MSO, starających się dostosować każdy samochód do preferowanych przez kupującego specyfikacji.

Nie znamy oficjalnej ceny McLarena Sabre, ale to bez znaczenia. Wszystkie 15 samochodów zostało już sprzedanych, więc nikt nie musi się zastanawiać  się nad prawdopodobnie wygórowaną sugerowaną ceną detaliczną.

Najnowsze

Paula Lazarek

Spodnie motocyklowe wyposażone w poduszkę powietrzną – tak, to możliwe! Gdzie można kupić i ile kosztują?

Producent motocykli Honda rozpoczął prace nad poduszkami powietrznymi montowanymi na motocyklach już w 1990 roku. A co byście powiedzieli, gdyby wasze spodnie na motocykl były już wyposażone w poduszki powietrzne?

Firma Airbag Inside Sweden AB własnie pracuje nad projektem spodni na motocykl wyposażonych w poduszki powietrzne, które ochronią kierowców w razie wypadku. Firmę Airbag wspierają w tym naukowcy z Uniwersytetu w Uppsali. Na poniższym filmie możecie zobaczyć już pierwsze efekty tej współpracy.

Projektanci funkcjonalnej odzieży motocyklowej chcą wprowadzić ten model spodni na rynek w Stanach Zjednoczonych i Europie pod nazwą Mo’Cycle. Aktualnie zbierają na platformie Kickstarter odpowiednią liczbę zainteresowanych zakupem, aby produkcja mogła ruszyć. 

Spodnie motocyklowe wyposażone w poduszkę powietrzną - tak, to możliwe!

Podobny pomysł znajdziecie w ofercie Asphalt & Rubber, składająca się zestawu w postaci spodni ze sprzączkami i poduszkami powietrznymi.

Niestety jeszcze nie wiadomo, ile będą kosztowały spodnie motocyklowe od Airbag Inside Sweden, ale te od Asphalt & Rubber są w sprzedaży już teraz. Jak znalazłyśmy na stronie producenta, cena jednaj pary ma wynosić ok. 375 euro. Pierwsze dostawy mają z kolei ruszyć w marcu 2021 roku.

Najnowsze

Paula Lazarek

Volkswagen E-Golf: czas pożegnać się z tym elektrykiem. Jaki model go zastąpi?

Dobrze, że rok 2020 się kończy, bo nie da się ukryć, że nie był on najszczęśliwszy dla branży motoryzacyjnej. Teraz przyszedł czas na pożegnanie z elektrycznym Golfem. Dlaczego?

Złe wieści dla fanów elektrycznego Golfa, jeśli jeszcze planowaliście zakup tego modelu – spieszcie się. Już wiadomo, że elektryczny ID.3 jednoznacznie „uśmierci” dalszą produkcję modelu Volkswagen E-Golf.

Elektryczny Golf tak naprawdę doczekał się aż dwóch, godnych następców – chodzi o modele ID.3 oraz ID.4. W marcu tego roku został już wycofany na rynku samochodów w USA. Elektryczny hatchback był produkowany od 2014 roku i jeszcze przez ostatnie miesiące całkiem nieźle się sprzedawał w Europie. Przyszedł jednak czas się pożegnać i to na dobre. 

Volkswagen E-Golf: czas pożegnać się z tym elektrykiem. Jaki model go zastąpi?

Ostatni egzemplarz elektrycznego Golfa zjechał z linii produkcyjnego w fabryce Volkswagena w Dreźnie, gdzie przez ostatnie trzy lata wyprodukowano ponad 50 tysięcy sztuk tego modelu. VolkswagenE-Golf był również produkowany w Wolfsburgu. Podsumowując, wyprodukowano przez blisko 7 lat aż 145 561 egzemplarzy tego hatchbacka. 

Volkswagen E-Golf: czas pożegnać się z tym elektrykiem. Jaki model go zastąpi?

Elektryczny Golf jest jednym z najpopularniejszych samochodów BEV w Europie, zwłaszcza w Norwegii i w Niemczech. Pomimo, że wyniki sprzedażowe były zadowalające a model ten nie był wpadką niemieckiego producenta, przyszedł czas pożegnać stare a powitać nowe. Teraz w fabryce w Dreźnie będzie powstawał ID.3. 

Najnowsze

Paula Lazarek

BMW 4 Gran Coupe 2022 – wyszpiegowane na drodze w kamuflażu

Mówi się od pewnego czasu, że BMW 4 Gran Coupe 2022 będzie solidnym rywalem dla Audi Q5. Prawda?

Na zdjęciach szpiegowskich możemy zobaczyć nowe BMW 4 na małych kołach z zimowymi oponami, które prezentuje się całkiem urodziwie jako wariant swoopy liftback o niższej specyfikacji, na co wskazują okrągłe końcówki wydechu.

BMW 4 Gran Coupe 2022 - wyszpiegowane na drodze w kamuflażu

Styl nowego BMW 4 Gran Coupe jest nam już dość znany, ogromne nerki wywołały wiele kontrowersji, teraz jednak warto zwrócić uwagę na inne szczegóły – zobaczcie na naklejki przypominające standardowe klamki drzwi, które odwracają naszą uwagę od zmodyfikowanej, płaskiej konstrukcji klamki.

Niestety, jeszcze nie wiadomo jaki silnik będzie napędzał ten potężny model, ale sugeruje się, że będzie to sześciocylindrowy silnik o pojemności 3,0 litra z technologią mild hybrid o mocy 387 KM i 500 Nm momentu obrotowego. Czy tak będzie dowiemy się już w 2021 roku. 

Najnowsze

Paula Lazarek

Pandemiczna reklama Lamborghini chwyta za serce. Koniecznie zobaczcie!

Święta, święta i po świętach. Jeśli jednak jeszcze nie macie dość bożonarodzeniowych reklam i kreacji w telewizji to warto zobaczyć reklamę od Lamborghini, która porusza bardzo poważny problem dzisiejszych czasów.

Pracownicy luksusowej marki Lamborghini na święta zaproponowali edukacyjną reklamę swoich samochodów, w której porusza poważny problem związany z szerząca się pandemią na świecie i ograniczonymi możliwościami przemieszczania się. 

Nie da się ukryć, że wszelkie obostrzenia związane z COVID-19 spadły na nas jak grom z nieba i wielu z nas miało wrażenie, że nieodwracalnie zmieniły się nasze życia. W reklamie Lamborghini możemy przyjrzeć się relacji ojca z synem, których wspólną pasją są supersamochody. Pomimo dystansu, który ich dzieli – pasja jest silniejsza niż jakiekolwiek obostrzenia. Koniecznie zobaczcie poniższy film!

Najnowsze