McLaren Elva zaprezentowany w Warszawie! Wart 9 milionów złotych kolekcjonerski roadster przyspiesza do 100 km/h w mniej niż 3 sekundy!

07 października 2020
25
McLaren Elva to najnowszy model z serii Ultimate. Jest kolejnym po McLarenie P1TM, McLarenie Senna oraz Speedtailu McLarenem mającym dostarczyć unikalnych doświadczeń z jazdy – w tym wypadku najczystszych, bo przyjemności jazdy bez szyb i dachu.

McLaren Elva zadebiutował w listopadzie ubiegłego roku, a już wkrótce rozpocznie się produkcja samochodu. Jednak już w październiku i listopadzie klienci i fani marki z Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki będą mogli z bliska przyjrzeć się temu jednemu z najbardziej ekskluzywnych modeli w historii. Warszawa jest pierwszym pit stopem na tej trasie. Miałyśmy okazję przyjrzeć się Elvie bliska!

Elva to najlżejszy z samochodów stworzonych dotąd przez McLaren Automotive, wyposażony w dedykowane podwozie i karoserię z włókna węglowego, unikalne fotele z tego samego materiału oraz hamulce węglowo-ceramiczne. Waży zaledwie 1149 kg na sucho, czyli o 50 kg mniej niż i tak już szokująco lekki McLaren Senna.

Zapierające dech w piersiach osiągi pochodzą z podwójnie doładowanego, 4-litrowego silnik V8, osiągając zawrotne 815 KM i 800 Nm. Od 0 do 100 km/h McLaren elva rozpędza się w mniej niż 3 sekundy ((nieoficjalnie mówi się o 2,6 sekundy), 0-200 km/h szybciej niż McLaren Senna – jedynie w 6,7 sekundy. Prędkość maksymalna – około 300 km/h.

Samochód ma zapewnić niezrównany poziom zaangażowania kierowcy, dzięki jeździe bez dachu, przedniej szyby i okien, co gwarantuje niewiarygodnie wciągające i jedyne w swoim rodzaju doświadczenie.

Zaraz, zaraz spytacie – jak to bez przedniej szyby? Czy przy jeździe z dużą prędkością nie będziemy wyglądać jak Jeremy Clarkson na słynnym memie? Bez obaw! McLaren Elva posiada jako pierwszy na świecie aktywny system zarządzania powietrzem McLaren Active Air Management System (AAMS), który chroni kierowcę i pasażera regulując przepływ powietrza, tworząc nad kabiną specjalną „bańkę ochronną” i utrzymując jednocześnie ich kontakt z otoczeniem. Patent działa do prędkości 120 km/h, powyżej tego deflektor się chowa i powietrze, owady oraz wszystkie inne obiekty na drodze uderzją z całą siłą w oblicze kierowcy... McLaren zaleca więc jazdę w kasku.

I tak, choć wygląd na to nie wskazuje, McLaren Elva jest dopuszczony do ruchu ulicznego.

Przeczytaj też: Dziś debiutuje McLaren Elva! Ekstremalny roadster limitowany

Ponieważ McLaren Elva jest hołdem dla samochodów sportowych McLaren-Elva zaprojektowanych w latach 60. przez Bruce’a McLarena, w podróż razem z nią rusza także historyczny samochód wyścigowy McLaren-Elva M1A będący stylistyczną inspiracją dla McLarena Elvy.

Ważące zaledwie 551 kg auto była dla Bruce'a McLarena przełomową konstrukcją na początku lat 60. Filigranowe M1A napędzało zmodyfikowane, 4,5-litrowe V8 z półki General Motors. Już podczas pierwszych testów na torze Goodwood Bruce McLaren pobił M1A rekord toru, który do tej pory należał do Grahama Hilla w bolidzie F1 zespołu BRM.

Patrząc na  McLaren-Elva M1A nie można mieć wątpliwości, że to prawdziwy samochód z duszą i wyścigówka z krwi i kości. I mimo upływu lat, robi takie samo (jeśli nie większe) wrażenie, jak jego młodszy kuzyn.

Sama Elva występuje w idealnie pasującej wersji stylistycznej Elva M1A stworzonej przez MSO. Opracowana na podstawie superlekkiego M1A Bruce’a McLarena, który wielokrotnie bił rekordy na okrążeniu podczas Canadian Sports Car Grand Prix w 1964 roku, w skład wersji stylistycznej wchodzą pasek wyścigowy Magnesium Silver, który mknie wzdłuż progów, biegnie wokół przedniego splittera i wspina się w górę na maskę wraz z towarzyszącym mu prążkiem w kolorze Accent Red. Wyrzeźbioną sylwetkę McLarena Elvy zdobi także legendarna grafika wyścigowa liczby 4.

Początkowo McLaren zapowiadał, że powstanie 399 egzemplarzy Elvy. Zmieniono jednak te decyzję i do zamówienia dostępnych będzie 150 McLarenów Elva, co z pewnością uczyni ten limitowany roadster jeszcze bardziej wyjątkowym.

Ceny samochodu zaczynają się od 1 414 000 euro netto, co po przeliczeniu na złotówki, dodaniu akcyzy i VATu daje... około 9,5 miliona złotych. jednak jej ostateczna wysokość zależy od stopnia personalizacji. Ponieważ pierwsze samochody trafią do rąk klientów jeszcze w tym roku, klienci otrzymali możliwość zatwierdzenia swoich specyfikacji do końca września przez innowacyjną platformę McLaren Advanced Visualiser i sposobność przyjrzenia się detalom ich wymarzonej specyfikacji.

 Konfigurator MAV odgrywa ogromną rolę w urzeczywistnianiu idei i koncepcji dzięki wirtualnym grafikom w ultra-wysokiej rozdzielczości, które pokazują jak proponowane elementy designu będą wyglądały w wykończonym samochodzie. MAV został stworzony przez McLarena na bazie oprogramowania stworzonego oryginalnie do gamingu. Aby zaprezentować poszczególne elementy Elvy MAV wykorzystuje renderingi w rozdzielczości ultra-HD. Następnie łączy je, by stworzyć dostarczaną niemal natychmiast pełną wizualizację. System pozwala również na szybką i dokładną prezentację, jak różne kombinacje kolorystyczne radykalnie zmieniają wygląd Elvy. Funkcjonalność i szczegółowość systemu MAV umożliwiają klientom wirtualne otwieranie i zamykanie drzwi, by wejść do samochodu i eksperymentować z różnorakimi elementami wnętrza – począwszy od koloru siedzeń i materiałów po wykończenia i przeszycia. Tak samo dokładnie można się przyjrzeć elementom aerodynamicznym. Wizualizer pozwala użytkownikom nawet zajrzeć pod karoserię Elvy, aby odkryć zawieszenie i hamulce.

Warszawski salon McLarena do tej pory przyjął od polskich klientów zamówienia na trzy egzemplarze McLarena Elvy. Poza samym samochodem kupujący otrzymują także pierwszeństwo w kolejce do zakupu następcy McLarena P1, którego debiut planowany jest na 2023 rok.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!