Mapy Google właśnie stały się o wiele gorsze

Można powiedzieć, że to zmiana zrozumiała. Że to naturalny krok w rozwoju. No i mapy nadal będą prowadziły nas do celu. Ale dla Polaków stały się o wiele mniej znajome, by nie powiedzieć trochę… bezduszne.

Jeśli korzystacie z Map Google z włączonym prowadzeniem głosowym, to polecenie „kieruj się na południe” rozbrzmiewa w waszej głowie charakterystycznym, nie dającym się pomylić z żadnym innym, głosem. Dla wielu z polskich kierowców smutną więc będzie wiadomość, że już go więcej nie usłyszymy.

Przeczytaj też: Mapy Google będą ostrzegały o fotoradarach i nie tylko

Jak poinformował na swoim facebookowym profilu Jarosław Juszkiewicz, głos Map Google od 13 lat, spotkał go ten sam los, co kiedyś robotników w fabrykach – został zastąpiony przez maszynę.

Google zdecydowało się na większe zespolenie posiadanych przez siebie technologii i od połowy maja funkcje lektora przejął Asystent Google. Decyzja zrozumiała z biznesowego punktu widzenia – w ten sposób można wprowadzać nowe komendy i komunikaty bez angażowania każdego lokalnego lektora, a ponadto użytkownik będzie identyfikował głos syntezatora z każdą usługą firmy.

Nawigacja samochodowa z 1971 roku! Na kasecie

Mimo to wielu Polaków żałuje takiej decyzji, ponieważ bardzo polubiło miłe brzmienie głosu Jarosława Juszkiewicza. Jeśli należycie do tej grupy, to mamy dla was coś na otarcie łez. A właściwie to ma pan Jarosław, który nagrał pożegnalne wideo, dzięki któremu łatwo rozpoznacie strony świata, co może okazać się przydatne, kiedy znów będziecie „kierowali się na południe”.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Louise Bryden-Brown: pierwsza kobieta-szef w F1

Wiele osób uważa, że kobiety na stanowiskach szefów zespołów w XXI wieku stanowią nowość w długiej historii sportów motorowych. To błąd. Już w latach 60. istniał w Formule 1 zespół, na którego czele stała kobieta.

Wychowana w słonecznej Kalifornii Louise Bryden-Brown, spadkobierczyni fortuny Parke Davis, niegdyś największej na świecie firmy farmaceutycznej, nie od razu odnalazła w sobie pasję do ścigania. Dla niej nowe, wyścigowe życie zaczęło się dopiero po 40-tce.

Lata 50. to początek kariery Louise Bryden-Brown w sporcie motorowym. W 1953 roku, po raz pierwszy w życiu, wzięła udział w wyścigu w Santa Barbara, zasiadając za kierownicą Porsche. Potem, od czasu do czasu, uczestniczyła w różnych zawodach organizowanych na terenie Stanów Zjednoczonych, ścigając się Lancią Spyder, Denzelem Spyder, Porsche RS czy Ferrari o pojemności 4,9 litra.

Przeczytaj też: Annie Bousquet: zabił ją jej własny entuzjazm

W historii sportów motorowych Bryden-Brown zapisała się jednak jako szefowa zespołu F1. Na początku 1961 roku kupiła Lotusa 18, za którego kierownicą zasiadał Tony Maggs. Zespół wystartował w dwóch Grand Prix F1 – Wielkiej Brytanii i Niemiec. Pomalowanym na błękitno Lotusem Maggs ukończył zawody odpowiednio na 13. i 11. miejscu. Wyniki te wystarczyły, by w 1962 roku Tony zajął drugie miejsce w fabrycznym zespole Coopera, u boku Bruca McLarena, zastępując Jacka Brabhama, który założył własny zespół.

W 1961 roku błękitnym Lotusem którego właścicielką nadal była Louise Bryden-Brown, w zawodach spoza kategorii mistrzostw ścigał się także Dan Gurney. Wyścigiem, w którym między innymi wziął udział, był Lavant Cup w Goodwood, gdzie rywalizował z takimi sławami F1 jak Sterling Moss, Bruce McLaren czy Phil Hill. Gurney po świetnym starcie z drugiego rzędu objął prowadzenie w wyścigu. Po paru okrążeniach został jednak wyprzedzony przez Mossa i McLarena. Pod koniec wyścigu Dan próbował wyprzedzić jadącego na drugiej pozycji McLarena, jednak przecenił poziom przyczepności swoich opon i rozbił się. Na szczęście bez żadnej szkody dla siebie czy samochodu.

Louise Bryden-Brown postanowiła przeorganizować swój zespół, teraz występujący pod nazwą Anglo-American Racing. Zatrudniła nowego kierowcę – Iana Burgessa. Kupiła nowy samochód – FJ Coopera T59. Główny mechanik zespołu Aiden Jones zamontował w nim 4-cylindrowy silnik Coventry Climax FPF MkII połączony z  5-biegową skrzynią biegów Coopera. Dodatkowo, po obu stronach silnika zamontował podwójne chłodnice, co pozwoliło mu zwęzić nos i poprawić aerodynamikę pojazdu (pomysł ten 8 lat później stał się standardem w F1, gdy Colin Chapman zamontował podwójne chłodnice w Lotusie 72). Niestety konstrukcja nie działała, a samochód ciągle się przegrzewał. Po kilku wyścigach chłodnice zostały zdemontowane i zastąpione tradycyjną kratką wentylacyjną.

Przeczytaj też: Jak dbać o silnik Diesla?

Niestety Cooper nie był zbyt konkurencyjnym samochodem, a Burgess nie był światowej klasy kierowcą. W 1962 r. Anglo-American Racing rywalizował w trzech Grand Prix F1. Burgess był 12. w GP Wielkiej Brytanii i 11. w GP Niemiec, ale nie zakwalifikował się do GP Włoch.

Ian Burgess w Cooperze T59

Znacznie lepiej szło Anglo-American Racing w zawodach spoza kategorii mistrzostw, w których Burgess osiągnął szereg całkiem niezłych wyników, w tym czwarte miejsce w wyścigu w Solitude i piąte w Posillipo, Karlskoga oraz Roskilde.

Z czasem Louise Bryden-Brown zaczęła tracić zainteresowanie wyścigami i inwestowaniem ogromnej ilości pieniędzy w zespół, który nie odnosił znaczących sukcesów. Po sezonie 1962 wycofała się ze świata sportów motorowych i powróciła do swojego wcześniejszego życia w luksusie.  

Najnowsze

Paula Lazarek

Ford Focus Speedster – takie rzeczy tylko w Rosji. Genialny projekt czy kicz?

Rosjanie słyną z niecodziennych pomysłów na przeróbki samochodów. I oto rosyjski tuner, Ford Market, postanowił wziąć na warsztat najnowszego Focusa i przerobić go na... wersję speedster.

Firmę Ford Market nie rozpoznamy po modyfikacjach luksusowych limuzyn czy opasłych, zachodnich SUV-ów. W swoim warsztacie tworzy za to niecodzienne projekty samochodów marki Ford. Do tej pory świat obiegły zdjęcia m.in. takich wynalazków jak trzyosiowy, masywny Ford Raptor czy Ford Fusion na gąsienicach.

Ford Focus Speedster - takie rzeczy tylko w Rosji

Bazą do stworzenia żółtego speedstera był nowy Ford Focus w wersji hatchback. Projektanci zrezygnowali z kilku ważnych elementów nadwozia – zdjęli z niego m.in. całą karoserię. Teraz najbardziej znany hatchback Forda – po tuningu – nie ma ani dachu ani… drzwi. Na pytanie „jak się wsiada do tego samochodu” tunerzy odpowiadają – wystarczy wskoczyć i już!

Na pierwszy rzut oka możemy zauważyć, że rosyjski projekt nosi znamiona typowego roadstera – bardzo długa maska, wąska kabina pasażerska i opływowy, „lejący” tył. Pod względem technologicznym auto prezentuje się profesjonalnie i z pewnością zadbano tu o detale. Na bokach na nowo zaprojektowanej karoserii prezentują się wypukłości i spojlery, znane z nowego Forda Focusa ST-Line. Ford Market zrezygnował z tylnej kanapy – w zamian auto otrzymało dwa charakterystyczne garby. Podobne znajdziemy w McLarenie Elva, czy Ferrari Monza SP2.

Ford Focus Speedster - takie rzeczy tylko w Rosji

Skoro do wnętrza mamy wskakiwać to dobrze, że i tam nie zabrakło dbałości o szczegóły. Wygląda na to, że można tam wygodnie rozsiąść się na kubełkowych fotelach w kolorze czarnym, ozdobionych żółtymi pasami.

Niestety, Ford Market nie podaje żadnych informacji dotyczących napędu. Jedynie co, wiemy to, że model po modyfikacji ma zawieszenie pneumatyczne i możliwość regulacji prześwitu. Ciekawostką jest fakt, że Ford Focus Speedster został zaprezentowany już ponad rok temu na Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Petersburgu, ale dopiero teraz doczekał się medialnego szumu. Efekt koronawirusa i tego, że ludzie szukają niecodziennych aut?

Co sądzicie o tej tuningowej wariacji? Podoba się wam, czy raczej moglibyście włożyć ten projekt do worka z napisem „faszyn from raszyn”?

Ford Focus Speedster - takie rzeczy tylko w Rosji

Najnowsze

Kia Rio po liftingu. Kiedy będzie dostępna w Polsce?

Kia zaprezentowała dziś model Rio czwartej generacji po faceliftingu. Oferta silników obejmuje układ hybrydowy z instalacją o napięciu 48 V z benzynową jednostką napędową, współpracującą z mechaniczną skrzynią biegów i wyposażoną w sprzęgło sterowane elektrycznie.

Rio jest pierwszym modelem marki Kia, który jest napędzany zelektryfikowanym układem napędowym typu mild-hybrid z silnikiem benzynowym (MHEV). Nowy układ napędowy z rodziny EcoDynamics+ stanowi połączenie nowej jednostki napędowej T-GDi „Smartstream” o pojemności 1,0 litra (turbodoładowanej z bezpośrednim wtryskiem paliwa) z układem typu mild-hybrid o napięciu 48V. 

Kia Rio po liftingu. Kiedy będzie dostępna w Polsce?

MHSG jest połączony z wałem korbowym silnika za pomocą paska i płynnie przełącza się między trybami „silnik” i „generator”. W trybie „silnik”, podczas przyspieszania, MHSG wspomaga benzynową jednostkę napędową w celu zmniejszenia jej obciążenia i redukcji emisji spalin. Gdy samochód zwalniania, w trakcie hamowania lub toczenia się, MHSG w określonych sytuacjach przełącza się w tryb „generator”, odzyskuje energię z wału korbowego i ładuje akumulator.

Kia Rio po liftingu. Kiedy będzie dostępna w Polsce?

Silnik „Smartstream” osiąga taką samą moc, jak silnik typu „Kappa” – 100 KM lub 120 KM, ale zapewnia o 16% wyższy maksymalny moment obrotowy silnikowi w wersji 120-konnej (200 Nm). 1,0-litrowy silnik T-GDi o mocy 100 KM jest teraz oferowany, do wyboru, z sześciobiegową przekładnią mechaniczną zamiast pięciobiegowej oraz z dwusprzęgłową skrzynią biegów o siedmiu przełożeniach (7DCT).

Rio po faceliftingu jest wyposażone w system nawigacji z ekranem dotykowym i jest jednym z pierwszych modeli marki Kia w Europie, który oferuje system UVO Connect drugiej generacji, czyli zestaw usług cyfrowych, które zapewniają wsparcie kierowcy w czasie rzeczywistym oraz zdalny dostęp do informacji o samochodzie.

Kia Rio po liftingu. Kiedy będzie dostępna w Polsce?

Kia Rio po faceliftingu będzie dostępna w dwóch nowych kolorach nadwozia do wyboru – Szary Perennial i Niebieski Sporty. W sumie, w zależności od wersji wyposażenia i od rynku, do wyboru jest dziewięć kolorów nadwozia. Do odświeżonego Rio Kia oferuje również nowe, ośmioramienne, 16-calowe obręcze kół z lekkich stopów.

Kia Rio po liftingu. Kiedy będzie dostępna w Polsce?

Najbardziej widocznymi zmianami są nowy, większy niż dotychczas 8-calowy panoramiczny ekran dotykowy oraz 4,2-calowy wyświetlacz między zegarami o wyższej rozdzielczości w zestawie wskaźników. Model w wersji GT-Line jest oferowany z czarnym, jednobarwnym wnętrzem z białymi kontrastowymi lamówkami i przeszyciami na siedzeniach oraz z deską rozdzielczą wykończoną w sposób imitujący włókno węglowe.

Kia Rio po liftingu. Kiedy będzie dostępna w Polsce?

Odświeżone Rio może być wyposażone w liczne najnowsze, zaawansowane systemy asystujące, jak system autonomicznego hamowania z funkcją wykrywania pieszych, pojazdów i – co należy do nowości – także rowerzystów (Forward Collision-Avoidance Assist – FCA), asystent utrzymania pasa ruchu (Lane Keeping Assist – LKA), system ostrzegania o zmęczeniu kierowcy (Driver Attention Warning – DAW) i system monitorowania martwego pola w lusterkach (Blind Spot Collision Warning – BCW).

Kia Rio po faceliftingu zadebiutuje w Europie w trzecim kwartale 2020 roku i w standardzie będzie oferowana z 7-letnią gwarancją producenta lub na 150.000 km

Najnowsze

Paula Lazarek

Polskie BMW M760Li xDrive – przepis na tuning „bimmera” po polsku?

Czarny mat, złote felgi i solidny body kit, oto pomysł na tuning flagowego modelu BMW M760Li xDrive polskiego tunera Auto-Dynamics. Choć na pierwszy rzut oka ta stylizacja przypomina początek XXI wieku, to "bimmer" prezentuje się bardzo ciekawie. Co zatem zmienili projektanci z Polski?

Auto-Dynamics to zespół tunerów – entuzjastów modyfikacji samochodów z segmentu premium. Najciekawsze realizacje jakie cieszyły się dużym uznaniem w środowisku tunerów to przede wszystkim pakiet modyfikacji dla Ferrari 488 GTB, Forda Mustanga GT oraz Porsche Cayenne. Teraz na swój warsztat wzięli BMW M760Li xDrive.

BMW M760Li xDrive - przepis na tuning

Nadwozie zostało pokryte folią bezbarwną o właściwościach samoregenerujących z serii Matte od Magnus Pro. Zamontowali spoiler pokrywy, maski bagażnika oraz uzupełniający spoiler dachowy. Każdy z elementów pakietu stylistycznego Paradig M wylakierowany został w lakierze o niełatwym do osiągnięcia, ale fantastycznym dla oka odcieniu – Frozen Black.

BMW M760Li xDrive - przepis na tuning
 

Tunerzy z Polski wyposażyli BMW w komplet ultra-lekkich obręczy aluminiowych w indywidualnym wykończeniu kolorystycznym Patina Gold, a felgi obleczone zostały zestawem sportowych opon klasy high-performance Pilot Sport 4S [255/30/22 przód oraz 295/25/22 tył]. Na stronie tunera znajdziemy informację, że postawili na dodanie customowego akcentu, takiego jak indywidualna kolorystyka zaślepek piast.

BMW M760Li xDrive - przepis na tuning
 

BMW po tuningu polskiej firmy pod maską ma jednostkę o mocy 585 koni mechanicznych oraz 850 Nm momentu obrotowego. To znaczy, że projektanci pozostawili silnik TwinPower V12 bez zmian. Niestety, tuner nie podaje póki co więcej informacji, czy zmiany mają wpływ na wydajność i przyspieszenie samochodu, ale warto pamiętać, że ten model już w seryjnej wersji rozwija prędkość do 100 km/h w niecałe 3,8 sekundy. Wskazówka na liczniku prędkości zatrzyma się natomiast dopiero przy 305 km/h.

BMW M760Li xDrive - przepis na tuning

Najnowsze