Małgosia Rdest jedyną kobietą w Formule 4 – wywiad

W wywiadzie, Małgosia Rdest opowiada o początkach kariery, starcie w zawodach i planach na przyszłość.

Małgosia Rdest i samochód Formuły 4.
fot. Comma

Małgosia Rdest weźmie udział w podwarszawskim „spotkaniu z pasją” na torze gokartowym – chcesz się z nią spotkać? Czytaj więcej tutaj.

Małgosia Rdest występuje w nowej serii mistrzostw Formuły 4 BRDC, której partnerem jest firma Comma.

Wyścigi po najlepszych torach Wielkiej Brytanii sprawiają, że Formuła 4 jest pierwszym szczeblem kariery w wyścigach bolidów — są skierowane do kierowców pragnących przesiąść się z gokartów.

Do takich kierowców należy Polka Małgosia Rdest. Oto rozmowa z jedyną kobietą w Formule 4.

Nasza rozmowa z Gosią Rdest tutaj – a jak się czuła po swoim ostatnim występie w Volkswagen Castrol Cup i jakie ma plany na kolejny sezon – przeczytasz tu.

Powiedz, jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami motorowymi?

Tak naprawdę sporty motorowe nie są obecne w życiu mojej rodziny — moja mama zajmuje się sprzedażą kwiatów, a mój ojciec jest biznesmenem, tak więc rozpoczęłam przygodę ze sportami motorowymi całkiem przypadkowo!Pewnego dnia wracaliśmy z zakupów i zauważyliśmy halowy tor kartingowy. Weszliśmy i zakochałam się w nim od pierwszego okrążenia.

Miałam wtedy 15 lat i zupełnie zwariowałam na tym punkcie. Na tym torze odbywał się amatorski konkurs kartingowy, na który się zapisałam. Założyłam się z tatą, że jeśli zakończę konkurs w pierwszej trójce, to kupi mi gokarta, żebym mogła rywalizować na wyższym poziomie. Zakończyłam konkurs na trzecim miejscu i rzeczywiście, zgodnie z obietnicą, tata kupił mi gokarta.

Przez rok ścigałam się w Polsce, a następnie uczestniczyłam w wyścigach europejskich. W trzecim roku, mój udział w wyścigach miał już charakter zdecydowanie bardziej europejski.

Małgosia Rdest omawia swoje wyniki.
fot. Comma

Następnie, w roku 2012 brałam udział w Formule BMW Talent Cup, gdzie po raz pierwszy poczułam smak prowadzenia samochodu wyścigowego. Brałam też udział w Formule Renault 2.0, ponieważ chciałam zdobyć więcej doświadczenia na torze i oto teraz w 2013 roku jestem w Formule 4.

Jak duży przeskok stanowią występy w F4?

Dla mnie jest to olbrzymi postęp, jednak jest zupełnie inaczej niż w przypadku gokartów. Wciąż uczę się, jak zaufać pojazdowi, ale z pomocą mojego zespołu i instruktora zaczynam coraz lepiej rozumieć samochód i zdawać sobie sprawę, że im szybsza jazda, tym lepsza przyczepność.

Jakie prędkości osiągasz w samochodzie F4?

Samochód F4 może osiągnąć maksymalną prędkość do 210–220 k/h.

Które tory są Twoimi ulubionymi?

Tor Silverstone jest jednym z moich ulubionych w kalendarzu F4 — jest on prawdopodobnie najszybszym torem spośród tych, na których się ścigamy, a prędkości osiągane na nim są naprawdę bardzo duże. Ciężko mi sobie wyobrazić prędkości osiągane tam w Formule 1!

Tor Oulton Park to kolejne ciekawe miejsce — jest go bardzo ciężko opanować, ale jest fantastyczny, a liczne wzniesienia sprawiają, że naprawdę wspaniale się po nim jeździ.

Jak blisko współpracujesz z zespołem w celu odpowiedniego przygotowania samochodu?

Na początku ciężko było stwierdzić, co jest nie tak i co wymaga wymiany, ponieważ wszystko było dla mnie nowe — zespół, samochód, tory.

Obecnie mam więcej pewności i lepiej rozumiem swój samochód. Jest mi o wiele łatwiej rozpoznać rodzaj usterki, a to jest bardzo ważne, ponieważ jeśli nie czujesz samochodu, nie jesteś w stanie mocniej przycisnąć i wydobyć z niego tego, na co go stać.

Czy możesz nam opowiedzieć, jak wygląda weekend na wyścigach?

W piątek odbywają się sesje treningowe, które mają na celu sprawdzenie przygotowania samochodu oraz nabranie pewności na torze. Koledzy z zespołu trenujący z kierowcami często sprawdzają przygotowanie samochodu w celu zaoszczędzenia czasu. Możemy również wymieniać się przemyśleniami i próbować nowych rzeczy.

Małgosia Rdest i samochód Formuły 4.
fot. Comma

Kwalifikacje i wyścig odbywają się w sobotę, a pole startowe zależy od czasu osiągniętego w kwalifikacjach.

W niedzielę odbywają się dwa wyścigi — aby określić pole startowe pierwszego wyścigu, czołowa ósemka wyścigu pierwszego jest odwrócona. Daje to szanse innym kierowcom i jest bardzo dobrym sposobem na propagowanie bardziej zaciętej rywalizacji i wyprzedzania.

Pole startowe ostatniego wyścigu jest ustalane na podstawie najszybciej wykonanego okrążenia podczas weekendu, wliczając sesje próbne i wyścigi.

Jak przygotowujesz się, aby osiągnąć możliwie najlepszy wynik podczas wyścigu?

Bardzo ciężko trenuję i chodzę do centrum Porsche Human Performance w Silverstone. Ponieważ nie znam torów w Wielkiej Brytanii, korzystam z symulatora iZone Coaching, aby nieco zaznajomić się z torem. Ważne, abym wykorzystała czas podczas sesji próbnych na przygotowanie samochodu oraz nabranie pewności, a nie na uczenie się toru.

Czy masz jakieś rytuały lub atrybuty przynoszące szczęście?

Zawsze zakładam lewą rękawiczkę pierwszą, to stało się już dla mnie tradycją. Mam również małą figurkę Franka Anthony’ego, którą zawsze zabieram ze sobą.

Czy wciąż mieszkasz w Polsce?

Tak, wciąż mieszkam w Polsce, gdzie obecnie studiuję dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, który jest najstarszym uniwersytetem w Polsce. Tak więc studiuję, jak i również ścigam się!

Kogo najbardziej podziwiasz w sportach motorowych?

Ciężko mi kogoś wyróżnić. Wszyscy odnoszący sukcesy kierowcy mają indywidualne cechy, a ja podziwiam poszczególne umiejętności różnych kierowców.

Gdybym jednak miała wybrać, byłby to Robert Kubica. Po tym wszystkim co przeszedł, pokazał niesamowity charakter, co mi się bardzo podoba. Ponadto jest on wyjątkowo uzdolnionym kierowcą — może wsiąść do jakiegokolwiek samochodu i być w nim bardzo szybki.

Jakie są Twoje plany na przyszłość?

Chciałabym zostać w F4 na kolejny sezon — z większą pewnością siebie oraz wiedzą na temat samochodu i torów jestem przekonana, że będę w stanie osiągać jeszcze lepsze wyniki. Chciałabym również wziąć udział w serii zimowej Formuły Renault.

Na dłuższą metę też planuję pozostać w sportach motorowych, szczególnie interesują mnie bolidy. Chcę się ścigać i będę się ścigać — a jeżeli już nie będę w stanie, to nadal pozostanę przy sportach motorowych, jako instruktor lub menadżer. Sporty motorowe są pasją mojego życia.

Najnowsze

„Dziewczyny w oknach” z Rolls-Royce’m na 1. planie

Niektórzy kojarzą termin "dziewczyny w oknach" z pewną dzielnicą w Amsterdamie. Fotograf Ormond Gigli zmienił ten stereotyp, robiąc w 1960 roku unikatowe zdjęcie, przedstawiające 43 kobiety w oknie budynku przeznaczonego do rozbiórki. Uwagę zwraca też eleganckie auto na pierwszym planie.

Artysta chciał w ten sposób uwiecznić i ocalić od zapomnienia miejsca, które krótko później obróciły się w gruzowisko, robiąc miejsce innym inwestycjom.

Przygotowania do zdjęć musiały zostać sfinalizowane szybko – rozbiórka budynku nie trwa długo. Samo zrobienie zdjęcia zajęło tylko kilkanącie minut – bo tyle trwała przerwa obiadowa ekipy rozbiórkowej. 43 kobiety – w tym żona fotografa – wdrapały się po schodach, mając na sobie szkowne stroje i pojawiały się w oknach zdewastownej kamienicy. Na dole, przed wejściem, zaparkował elegancki Rolls-Royce. I to na nim w pierwszej kolejności skupia się uwaga oglądającego zdjęcie. Do tej pory taki samochód wzbudza odpowiednie skojarzenia: przepych, blichtr, bogactwo. Zestawienie tego rodzaju auta z rozpadających się budynkiem stanowi ciekawą kompozycję.

To bardzo znane zdjęcie, dzięki któremu Ormond Gigli przeszedł do klasyki fotografii.  Zdjęcie „Girls In The Windows” niebawem zostanie wystawione na aukcji londyńskiego domu aukcyjnego Philiphs.

Cena wywoławcza oceniana jest w widełkach między 15 000 a 20 000 funtów, czyli od 75 850 złotych do 99 800 złotych.

„Dziewczyny w oknach” autorstwa Ormond’a Gigli.

Najnowsze

Chińska policja dyskryminuje kobiety za kółkiem

„Nie zakładaj wysokich obcasów do jazdy samochodem, nie panikuj, jeśli zrobisz coś nie tak” - taki apel wystosowała pekińska policja do kobiet kierowców. Jednak większość użytkowników dróg uznała go za dyskryminujący.

To tylko niektóre sugestie, jakie przekazała pekińska policja kobietom prowadzącym samochody. Komunikaty pojawiły się w internecie i szybko rozniosły się między internautami, którzy nie szczędzili im surowych komentarzy, łącznie z takimi, które mówiły o dyskryminacji pod względem płci.

Oto treść niektórych postów zamieszczonych przez policję:

– Niektórym kobietom kierowcom brakuje poczucia kierunku, a podczas jazdy samochodem, często wahają i są niezdecydowanie, którym pasem powinny jechać.

– Okazuje się, że kobiety kierowcy często kiedy jadą same, nie są w stanie znaleźć drogi do miejsca przeznaczenia, nawet gdy były tam wiele razy.

– Kobiety przed rozpoczęciem jazdy powinny zmienić obcasy na płaskie buty.

Restrykcje dotyczące kobiet – kierowców w Arabii Saudyjskiej ? Czytaj o nich tu.

Inny post jest w wersji komiksowej – przedstawia konfrontację policjanta z kobietą, która siedzi w samochodzie w kształcie buta na wysokim obcasie. To nawiązanie do historii pani Liu, która tak relacjonowała policjantom zdarzenie, w którym brała udział: „Docisnęłam hamulec, ale mój but został w podłodze (jechała w szpilkach)”.

Inne posty zwracają uwagę na korzystanie z hamulca ręcznego, który służy głównie do unieruchomienia pojazdu. Podobno wiele kobiet, zwłaszcza tych, które dopiero zaczynają jeździć, nie pamięta, aby go zwolnić przed rozpoczęciem jazdy.

Pewien komik nagrał piosenkę „No woman no drive” wspierającą akcję saudyjskich kobiet – obejrzyj ją tutaj.

Posty policji z Pekinu śledziło prawie sześć milionów internautów.

Kobiety w Chinach mają zagwarantowane równe prawa z mężczyznami, lecz konserwatywne społeczne zwyczaje często prowadzą do dyskryminacji w miejscach pracy, szkołach oraz w innych dziedzinach współczesnego życia.

Inny z policyjnych postów przedstawia kobietę, która potrąciła przechodnia i wysiadała z samochodu, aby zobaczyć, co się z nim stało. Nie zamknęła drzwi, więc z auta natychmiast zginął jej portfel i rzeczy osobiste.

Policja komentuje to tak: „Wiele kobiet, które mają stłuczki lub inne wypadki, często popada w panikę i przestaje racjonalnie myśleć. Wtedy bardzo łatwo zrobić im krzywdę.”

Internauci, wzburzeni tym, co opublikowała policja, uznali posty za dyskryminację, której dokonuje się oficjalnie.

Komentarz jednego z internautów: „może policja poświęci również trochę miejsca mężczyznom za kółkiem?”

Inny napisał: „większość młodych kierowców ma tego typu problemy, bez względu na płeć. Trzeba dodać, że sprawcami większości wypadków są mężczyźni.”

Według WHO 77 procent wszystkich zgonów w wypadkach samochodowych to mężczyźni, szczególnie ci poniżej dwudziestego piątego roku życia, czyli trzy razy więcej niż liczba kobiet w tym samym wieku (badania z marca 2013).

Najnowsze

Obowiązek używania opon zimowych – zmiany w ustawie

Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pracuje nad zmianami delegacji ustawowej zawartej w art. 66 ust. 8 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Chodzi o wprowadzenie obowiązku używania w okresie zimowym opon wyłącznie do tego przystosowanych.

W takich warunkach powinny być stosowane wyłącznie zimowe opony.
fot. Opel

Jak informuje Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, celem zmian w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, jest wprowadzenie odpowiedniej regulacji w zakresie obowiązku stosowania w okresie zimowym wyłącznie opon przystosowanych do jazdy w tych warunkach.

Nowe przepisy nakładałyby na kierowców obowiązek wymiany opon na przystosowane do jazdy w warunkach zimowych w okresie regulowanym rozporządzeniem Ministra. Projektowany zapis ustawowy ma być na tyle elastyczny, że pozwalałby Ministrowi na sprecyzowanie okresu, jak i warunków dotyczących obowiązku jazdy na oponach przystosowanych do warunków zimowych. Rozporządzenie z jednej strony będzie precyzowało czas, w którym będzie obowiązywało poruszanie się na ogumieniu przystosowanym do jazdy w tym okresie, zaś z drugiej strony zezwoli na odstępstwa. Np. „w okresie od 1 listopada do 15 marca, chyba że występuje dodatnia temperatura powietrza” albo „w okresie od 1 listopada do 1 marca za wyjątkiem dni, w których na drodze nie występują opady albo zaleganie błota lub śniegu” – jak czytamy w dokumencie Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Wartą podkreślenia informacją jest fakt, że w projekcie rozporządzenia nie chodzi
o obowiązek jazdy na oponach zimowych, ale o zakaz używania w okresie zimowym opon nieprzystosowanych do zimowych warunków pogodowych.

„Jazda w warunkach zimowych na oponach nieprzystosowanych do niskiej temperatury, śniegu oraz błota pośniegowego niesie za sobą wiele niebezpieczeństw. Opony letnie są wykonane z mieszanki, która pod wpływem niskich temperatur twardnieje, w efekcie czego traci swoje parametry jezdne. Konstrukcja lameli (drobne nacięcia na bieżniku) opon letnich nie poradzi sobie z odprowadzeniem błota oraz pochłanianiem śniegu. Opony przystosowane do jazdy w zimowych warunkach są wykonane z miękkiej mieszanki oraz mają taką budowę bieżnika, która zapewni większe bezpieczeństwo podczas jazdy zimą” – komentuje Michał Antoszkiewicz, Country Manager Vianor Polska.

Rozporządzenie ma również zmienić minimalną dopuszczalną głębokość bieżnika. Obecnie wynosi ona 1,6 mm. W myśl rozporządzenia głębokość ta ma być nie mniejsza niż 4 mm.

„Zaleca się, aby głębokość bieżnika w oponie letniej miała co najmniej 3 mm, a w oponie zimowej minimum 5 mm. Od głębokości bieżnika zależy zachowanie parametrów i właściwości jezdnych opony. Zużyta opona gorzej odprowadza wodę, jej przyczepność jest dużo słabsza, a tym samym wydłuża się droga hamowania” – tłumaczy Michał Antoszkiewicz.

Najnowsze

Molly Taylor startuje w Rajdzie Walii

Tegoroczny sezon Molly Taylor zakończy prawdopodobnie po starcie w Walii, w czasie rajdu, w którym świetnie poradziła sobie rok wcześniej.

Molly Taylor

Po zwycięstwie w FIE Erc Ladies' Trophy Molly jest gotowa do ostatecznego starcia:

– Zeszłoroczny start w Wales Rally GB był zdecydowanie jednym z najlepszych wydarzeń w 2012 roku – powiedziała Molly. – Uwielbiam się ścigać i myślę, że w tym roku konkurencja jest poważna. Poza bardzo determinowanymi zawodnikami Citroena, startuje wielu brytyjskich kierowców z Mistrzostw Wielkiej Brytanii – wychodzi na to, że to będzie najbardziej konkurencyjny wyścig, w jakim kiedykolwiek przyszło mi brać udział. W ciągu ostatniego roku wiele się u nas zmieniło, wiele osiągnęliśmy i dużo pracy włożyliśmy w nasz sukces na ERC Ladies' Trophy i dlatego teraz jest nam bardzo miło, że możemy tutaj być, startować i stanowić konkurencję dla innych ekip.

Rajd Walii zaczyna się dziś w mieście Conwy na północnym wybrzeżu kraju. Składa się z 24 odcinków specjalnych z których połowa jest albo zupełną nowością albo nie była wykorzystywana w Rajdowych Mistrzostwach Świata od lat dziewięćdziesiątych. Koniec rajdu w sobotę, 17-go listopada, w miasteczku Llandudno.

Z całym szacunkiem do Molly – najbardziej będziemy jednak kibicować Robertowi Kubicy, który mamy nadzieję, sięgnie po najwyższe miejsca na podium Wales Rally GB 2013.

Molly Taylor

Najnowsze