Łamiący prawo rowerzyści to nie problem? Przecież samemu można złamać prawo!

łamać prawo, żeby tylko rowerzystom jeździło się wygodniej.

To nagranie jest nietypowe, ponieważ tym razem nasz znajomy autor jechał samochodem. W trakcie swojej podróży spotkał czterech rowerzystów jadących razem, z czego dwóch obok siebie. Prawo pozwala rowerzystom poruszać się w ten sposób, ale tylko wtedy, kiedy nie utrudniają innym ruchu. W sytuacji w której zbliżają się do nich samochody, powinni wszyscy zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni.

Nasz znajomy rowerzysta oburzył się, bo łamał przepisy, a kierowca bezpiecznie go wyprzedził

Nasz znajomy rowerzysta chce nas przekonać, że to nie problem. Przecież sam na każdym kroku udowadnia, że nie ma na drodze niczego ważniejszego, od wygody i zachcianek rowerzystów. Dlatego wyprzedził ich przekraczając podwójną ciągłą linę i zamieścił nagranie, kwitując zdarzenie słowami „a jednak da się”.

Nasz znajomy rowerzysta chce się pogrążyć? Tak dokładnie swoich wykroczeń jeszcze nie rejestrował

Dodajmy tylko, że gdyby w tej samej sytuacji autor był wyprzedzanym rowerzystą, też wrzuciłby takie nagranie do sieci. Tylko że z tytułem „Bezmyślne, skrajnie niebezpieczne wyprzedzanie na podwójnej”. A nie, czekajcie – już zamieścił takie nagranie (link powyżej).

Najnowsze

Zatrzymanie groźnego przestępcy niczym z filmu akcji

Funkcjonariusze zatrzymali sprawcę trzech napadów na policjantów. Mężczyzna poszukiwany był dodatkowo trzema listami gończymi za pobicia i kradzież z włamaniem, odpowie także za uprawę plantacji marihuany. 25-latek został zatrzymany w Chorzowie, podczas podróży samochodem.

Sceny niczym z filmu akcji rozegrały się w Chorzowie przy ul. Katowickiej. Jadącego Fordem Focusem 25-latka zatrzymali kryminalni z będzińskiej komendy. Wykorzystali moment, kiedy jechał w gęstym ruchu, otoczyli go, a kiedy wszystkie pojazdy się zatrzymały, przystąpili do akcji. Podejrzany próbował uciekać cofają, ale na nic się to zdało.

Brawurowy pościg zakończony staranowaniem przestępcy

Niemający stałego miejsca zamieszkania mężczyzna dawno wszedł w konflikt z prawem. Za przestępstwa popełnione w Będzinie oraz Rudzie Śląskiej, sąd wydał za nim trzy listy gończe. 25-latek miał na swoim koncie między innymi pobicie oraz kradzież z włamaniem. W grudniu ubiegłego roku, w trakcie policyjnej interwencji w Katowicach, wiedząc, że jest poszukiwany, zaatakował funkcjonariuszy.

Wymusiła pierwszeństwo na motocykliście i przeleciał nad jej maską. Okazało się, że jest poszukiwany!

Kolejny atak na policjanta miał miejsce w Myszkowie, na początku czerwca bieżącego roku. Funkcjonariusze z tamtejszej komendy ustalili, że 25-latek na ich terenie zajmuje się uprawą sporych rozmiarów plantacji marihuany. Uciekający przed nimi mężczyzna próbował samochodem potrącić jednego z mundurowych. Ostatni raz mężczyźnie „upiekło się” pod koniec lipca bieżącego roku w Czeladzi. Obawiając się wyników legitymowania w trakcie interwencji w jednym z mieszkań w centrum miasta, 25-latek zaatakował gazem policjanta.

Kompletnie pijany, poszukiwany mężczyzna jechał, kradzionym skuterem

Będzińscy stróże prawa od ponad miesiąca intensywnie go poszukiwali. 25-latek chcąc uniknąć spotkania z policjantami zmieniał miejsce pobytu. Kryminalni dowiedzieli się jakim samochodem porusza się mężczyzna, wiedzieli też o jakiej porze i dokąd będzie zmierzał. Jego dalszym losem zajmie się teraz sąd i prokurator.

Najnowsze

Dwóch szaleńców w Audi bardzo chciało spowodować wypadek

Agresywna jazda, nagle zmiany pasa ruchu i zajeżdżanie sobie drogi - takie zachowanie na ruchliwej drodze z łatwością może doprowadzić do tragedii.

Nagranie nie wyjaśnia, co było powodem takiego zachowania dwóch kierowców Audi, ale wyglądało to jak walka na śmierć i życie. Zaczyna się od srebrnego Audi, które przekracza linię ciągłą po to tylko, żeby wjechać przed granatowe Audi i zahamować mu przed maską. Kierowca drugiego auta chce w odpowiedzi zrobić to samo i prawie zderza się z autem z kamerą, które omal nie uderza w BMW, chcąc uniknąć kolizji

Kierowca uderzył w motocyklistę. Zrobił to ze złośliwości?

Po krótkiej chwili obaj kierowcy wyprzedzają auto z kamerą, jadąc różnymi pasami. Ale zaraz znowu stwarzają zagrożenie, zmuszając inne samochody do hamowania i zatrzymując się na powierzchni wyłączonej z ruchu.

Najnowsze

Kierowca tej ciężarówki mógł zahamować tylko raz

Niesprawne hamulce, uszkodzony amortyzator i opony w opłakanym stanie - to najpoważniejsze usterki ujawnione skontrolowanej w ciężarówce.

Samochodu ciężarowego w tak opłakanym stanie technicznym funkcjonariusze ITD z Wrocławia nie widzieli już dawno. Auto zatrzymane do kontroli w piątek (11 września) na autostradzie A4 nie miało od roku ważnego przeglądu. Po skierowaniu go na mobilną stację diagnostyczną odkryto szereg usterek zagrażających bezpieczeństwu.

Kierowca ciężarówki miał „ołtarzyk” na desce rozdzielczej. Trafił do więzienia, a firma zapłaciła ogromną karę!

Układ pneumatyczny, odpowiadający m.in. za sprawność hamulców pojazdu, był nieszczelny. Po każdym hamowaniu kierowca musiał odczekać, aby układ ponownie się napełnił. Lewa strona drugiej osi prawie w ogóle nie hamowała – różnica w sile hamowania kół na tej samej osi wynosiła 97 procent. Oprócz tego jedna z opon zamontowanych na drugiej osi groziła w każdej chwili wystrzałem, a przedni amortyzator nie był zamocowany do nadwozia. 

Jechał nielegalnym, niemal 100-tonowym zestawem. Myślał, że nocą nikt go nie zauważy

Ciężarówka w tak fatalnym stanie nie mogła samodzielnie odjechać z miejsca kontroli ITD – właściciel musiał usunąć pojazd na swój koszt. Inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny samochodu i ukarali kierowcę mandatem. Surowsze konsekwencje finansowe grożą przewoźnikowi i osobie zarządzającej transportem w przedsiębiorstwie. Wobec nich wszczęte zostało postępowanie w sprawie nałożenia kar pieniężnych.

Najnowsze

Skrajnie niebezpieczne wyprzedzanie w wykonaniu kierowcy BMW

Oto kolejny kierujący BMW, który bardzo się stara, żeby potwierdzić stereotypy krążące o właścicielach tych aut. Miał naprawdę sporo szczęścia.

Kierowca BMW na tym nagraniu wyprzedzał przepisowo i w miejscu dozwolonym. Jednak kiedy zobaczył linię ciągłą nie pomyślał „muszę wrócić na swój pas”, tylko „jeszcze jednego zdążę wyprzedzić”.

Kierowca doprowadził do kolizji innych aut i uciekł. Świadek ruszył za nim w pościg

Tak się składa, że zwykle podwójna ciągła linia jest namalowana po to, żeby uchronić kierowców przed niebezpieczeństwem. Na przykład przed wyprzedzaniem, podczas gdy jadący z przodu kierowca zaczyna skręcać w lewo. Dokładnie jak na tym nagraniu.

Policjant cudem uniknął śmierci. Samochód omal nie rozjechał go na autostradzie!

Kierowca BMW hamował i wpadł w poślizg, ale miał naprawdę sporo szczęścia. Jego auto nie obróciło się, ani nie uderzyło w przydrożne drzewo, chociaż brakowało milimetrów, tylko bezpieczne zjechało na pole. Raczej nie wyjechało stamtąd o własnych siłach, ale to niewielka cena za uniknięcie wypadku.

Najnowsze