Kultowe Mitsubishi Eclipse z „Szybkich i wściekłych” trafi na aukcję. Jest wściekłe, ale nie szybkie
Kultowe Mitsubishi Eclipse, którym Paul Walker jeździł w filmie „Szybcy i wściekli” niedługo trafi na aukcję. To jeden z sześciu egzemplarzy używanych podczas nagrań.
„Szybcy i wściekli” to, co tu dużo ukrywać, dla sporej części fanów motoryzacji film kultowy i jedna z najpopularniejszych kinowych serii. Ta popularność przekłada się z zainteresowanie samochodami, które wystąpiły w filmowej serii. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych samochodów jest Mitsubishi Eclipse Briana O’Connora, granego przez nieżyjącego już Paula Walkera.
Kultowe Mitsubishi Eclipse, którym Paul Walker jeździł w filmie „Szybcy i wściekli” niedługo trafi na aukcję organizowaną przez Mecum Auctions na Florydzie.
Takie auto niebawem będzie gwiazdą aukcji organizowanej przez Mecum Auctions na Florydzie. Wydarzenie zaplanowano na 6–15 stycznia 2022 roku i charakterystyczne Mitsubishi z pewnością będzie się cieszyć się sporym zainteresowaniem. Przewidywana cena na razie pozostaje nieznana.
Według Craiga Liebermana, doradcy technicznego, który pracował przy pierwszej części serii „Szybkich i wściekłych”, podczas nagrań korzystano łącznie z sześciu egzemplarzy Mitsubishi Eclipse. Ten konkretny był prawdopodobnie używany do kręcenia montowanych ujęć.
Wyjątkowy zielony lakier, ospojlerowanie i naklejki sugerują, że pod maską tego samochodu drzemie prawdziwy potwór. W praktyce znajduje się tam 140-konna dwulitrówka sprzężona z dość leniwym automatem. To auto może i jest wściekłe, ale z pewnością nie jest szybkie.
Inna sprawa, że raczej nikt, kto kupi ten samochód, nie będzie ścigał się nim w nielegalnych wyścigach. Raczej postawi je w swoim garażu i będzie podziwiał, czekając na kolejne wzrosty wartości.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: