Kierująca nie hamowała na widok pieszej, więc starsza pani wbiegła w auto
Kumulacja kilku… złych decyzji (tak to nazwijmy) doprowadziła do potencjalnie bardzo groźnego potrącenia. Typowe dla polskich dróg, ale przebieg tego zdarzenia jest trochę przerażający.
Jak zawsze w takich sytuacjach, zachęcamy do wspólnego analizowania zdarzenia krok po kroku. Starsza pani rzuciła okiem w stronę samochodu z kamerą i nie czekając aż się zatrzyma (fakt, jechało bardzo wolno), weszła na pasy. Czy coś jechało z drugiej strony? Tego nie mogła wiedzieć, ponieważ ulicę zasłaniał autobus.
Piesza wbiegła prosto pod koła samochodu. Jak dzikie zwierzę
Tymczasem z naprzeciwka nadjeżdżała Skoda. Kierująca nią kobieta również nie mogła widzieć staruszki, ale doświadczony kierowca bierze pod uwagę, że na niewidoczną część przejścia może właśnie ktoś wchodzić. Ona tego nie zrobiła.
Dziecko wbiegło prosto pod auto. A potem spróbowało jeszcze raz
Starsza pani dostrzegła zbliżające się auto, które nie hamuje, gdy była dopiero w połowie pierwszego pasa. Czy zatrzymała się i zaczekała w bezpiecznym miejscu, na reakcję kierującej? Nie. Zaczęła biec. W pewnym momencie chyba się na ułamek sekundy zawahała, a kierująca Skodą wreszcie wcisnęła hamulec i skręciła w prawo, starając się uniknąć potrącenia oraz uderzenia w stojącego w bezruchu starszego pana. Staruszka za to przyspieszyła, ale nie zdążyła wbiec przed maskę i odbiła się od boku samochodu.
Pieszy zauważył samochód, i wbiegł prosto pod niego
Starszej pani prawdopodobnie na szczęście nic się nie stało (odmówiła pomocy lekarskiej i poszła do kościoła). Sprawczynią zdarzenia jest oczywiście kierująca Skodą. Przypomnijmy tylko, że obowiązkiem każdego uczestnika ruchu jest zachowywanie w takich sytuacjach szczególnej ostrożności. Prawo nakazuje także dołożyć wszelkich starań w celu uniknięcia niebezpieczeństwa. Zakazuje także bierności (zaniechania działania obronnego). Jak więc w tym świetle nazwać sytuację, w której ktoś nie stara się zapobiec zdarzeniu, nie zachowuje się biernie wobec niego, tylko aktywnie w jego zaistnieniu pomaga?
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Komentarze:
Maciej - 23 października 2021
Zmiana przepisów spowoduje wzrost wypadków. Piesi powariowali