Kierowca busa chciał być najszybszy. Teraz ma poważne kłopoty

Według stereotypów niebezpiecznie jeżdżący kierowcy, najczęściej siedzą za kierownicą BMW. Ale czasami można odnieść wrażenie, że dorównują im kierujący samochodami dostawczymi.

Widzieliście z pewnością taką sytuację nie raz. Jedziecie sobie mniej więcej przepisowo, a nagle z tyłu pojawia się bus, którego kierowca zachowuje się, jakby wiózł mrożonki, ale chłodnia mu się zepsuła. Stara się więc wyprzedzić innych za wszelką cenę i nie zważa na zakazy czy ograniczenia prędkości.

Kierowca busa wyprzedza pasem awaryjnym. I to nie raz!

Sytuacja na poniższym wideo jest podobna. Autor nagrania jechał 51 km/h, co nie powinno dziwić, skoro poruszał się w terenie zabudowanym. Dla kierowcy białego busa było to o wiele za wolno, więc go wyprzedził. Na podwójnej ciągłej, przejściu dla pieszych i skrzyżowaniu. Idealnie podkładając się policji. Tytuł nagrania sugeruje, że dostał za to mandat i punkty karne, ale kto wie? Za rażące naruszenie zasad ruchu drogowego policjant może zatrzymać prawo jazdy i skierować sprawę do sądu. A nawet jeśli nie, to za ten manewr funkcjonariusz mógł mu policzyć ładną kumulację.

Spokojny kierowca „nawraca” szeryfa drogowego

Najzabawniejsze w tej sytuacji jest fakt, że gdyby kierowca busa poczekał jeszcze jakieś 200 m, to mógłby wyprzedzić auto z kamerą już poza terenem zabudowanym i nie łamiąc żadnego zakazu. A nie, moment – w ogóle nie musiałby go wyprzedzać, ponieważ autor nagrania zamierzał wcześniej skręcić w lewo.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Opel podąża w kierunku nowoczesności

Innowacyjność, nowoczesność, wyrazistość – to teraz będzie wyróżniać niemiecką markę.

Opel ma nową oprawę wizualną. Logo narysowane cieńszą linią, nowa czcionka „Opel Next” oraz jaskrawy odcień koloru żółtego mają sygnalizować innowacyjność, jako atut marki Opel. Celem tych zabiegów jest jeszcze nowocześniejszy i odważniejszy wygląd. Firma Opel zawsze starała się demokratyzować innowacyjność i mobilność. „Nowy Opel” wyraża teraz to podejście w odświeżonej identyfikacji korporacyjnej.

Podróż do przyszłości rozpoczęła się od modelu Opel GT X Experimental. Nowa błyskawica Opla pojawiła się już jako emblemat w tym modelu studyjnym. Neonowy odcień koloru żółtego użyty wtedy w konturze profilu teraz stanowi część odnowionej identyfikacji korporacyjnej Opla. Z kolei Opel Mokka jest pierwszym seryjnym modelem z Rüsselsheim z nowym obliczem – panelem przednim Opel Vizor – oraz nową koncepcją kokpitu – Pure Panel.

Opel z nowym wizerunkiem

Firma przedstawia kolejne elementy swojej nowej estetyki „Nowy Opel”: nowe logo, nową czcionkę i nowy kolor. W pierwszej połowie 2021 roku, wraz z pojawieniem się w salonach sprzedaży nowego Opla Crosslanda i zupełnie nowego Opla Mokki, wszyscy będą mogli zapoznać się z nowym wyglądem niemieckiej marki. Będą to pierwsze seryjnie produkowane modele w nowej stylistyce. Dzięki nowoczesnemu wyglądowi mają doskonale pasować do dzisiejszych i przyszłych standardów.

Przeczytaj też: Nowy Opel Mokka zaprezentowany! Zobacz, jak wygląda przyszłość niemieckiej marki

Xavier Duchemin, dyrektor zarządzający ds. marketingu, sprzedaży i obsługi posprzedażnej w firmie Opel, powiedział:

Naszą firmę cechuje pewność, młodzieńczy zapał i inkluzywność. W nowej erze Opel czerpie inspirację z progresywnej, swobodniejszej, ale wciąż powściągliwej nowoczesnej niemieckiej kultury, proponując odważne, czyste i współczesne koncepcje. Jest to wyraz nowej tożsamości marki, w pełni odpowiadający charakterowi naszej nowej, fascynującej oferty produktów.

Opel z nowym wizerunkiem

Nowe wzornictwo Opla koncentruje się na najważniejszych aspektach, eliminując zbędne ozdobniki i elementy niepotrzebnie absorbujące uwagę. Wpisuje się zatem w precyzyjną, odważną i czystą niemiecką filozofię stylistyczną marki. W nowym logo pierścień otaczający znak „blitz” jest węższy. Napis stanowi solidną podstawę dla logo. Nowa czcionka o nazwie „Opel Next” również jest lekka, mocna, nowoczesna i przejrzysta. Występuje w trzech wersjach: lekkiej, zwykłej i pogrubionej. Wszystkie wersje harmonizują ze sobą i zapewniają spójność komunikatu. Nowy żółty kolor Opla symbolizuje elektryczność — nowe paliwo na nowe czasy. Kolor elektryzuje i zapada w pamięć, tworząc łatwo rozpoznawalną tożsamość.

Dyrektor ds. marki Opel, Patrick Fourniol, wyznał:

Nowa era wymaga nowoczesnych marek, a nowoczesne marki wymagają przejrzystego wzornictwa. Przedstawiając nowe elementy marki, deklarujemy naszą wyrazistość, postępowość oraz otwartość na nowości i przyszłość.

Opel z nowym wizerunkiem

Przeczytaj też: Test Opel Corsa 1.2 T GS Line – przyjaciel każdej kobiety

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Seat Tarraco e-HYBRID – łączna moc 245 KM i zasięg w trybie elektrycznym do 49 km

Seat rozpoczyna produkcję pierwszego w historii marki SUV-a z napędem hybrydowym. Tarraco e-HYBRID zapewnia m.in. łączną moc 245 KM i zasięg w trybie elektrycznym do 49 km (wg testów WLTP).

Seat Tarraco e-HYBRID to trzeci zelektryfikowany model hiszpańskiej marki po Leonie e-HYBRID i Mii electric. Premiera sprzedażowa samochodu jest planowana na pierwszy kwartał 2021 roku.

Tarraco e-HYBRID jest napędzany silnikiem spalinowym TSI o pojemności 1,4 litra i mocy 150 KM połączonym z jednostką elektryczną o mocy 115 KM. Wraz z sześciobiegową skrzynią DSG samochód osiąga łączną moc 245 KM i maksymalny moment obrotowy równy 400 Nm. Akumulatory o pojemności 13 kWh pozwalają na przejechanie w trybie elektrycznym dystansu 49 km wg testów WLTP (58 km wg NEDC), zaś w trybie mieszanym – do 730 km.

Seat Tarraco e-HYBRID

Wayne Griffiths, CEO Seata, powiedział:

Produkcja trzeciego zelektryfikowanego modelu to kontynuacja elektrycznej ofensywy Seata. Poprzez wprowadzenie wersji hybrydowej do segmentu dużych SUV-ów chcemy zbliżyć się do naszego celu, czyli uczynienia tej technologii jeszcze bardziej dostępną dla wszystkich.

Seat Tarraco e-HYBRID

Przeczytaj też: Seat Tarraco – flagowy SUV

Jak zapewnia Seat, samochód domyślnie uruchamia się w trybie elektrycznym, o ile stopień naładowania akumulatorów na to pozwala. Tarraco przełączy się na tryb hybrydowy, gdy naładowanie akumulatorów spadnie poniżej określonego poziomu lub gdy prędkość pojazdu przekroczy 140 km/h. Podczas równoczesnego działania napędu elektrycznego i spalinowego możliwe jest doładowywanie akumulatorów.

Tarraco e-HYBRID z poziomu systemu multimedialnego zapewnia dostęp do trzech trybów jazdy hybrydowej – e-Mode, Automatic Hybrid oraz Manual Hybrid. Z kolei przy nowo zaprojektowanej dźwigni zmiany biegów znajdują się dwa przyciski pozwalające włączyć tryb e-Mode – stworzony do bezemisyjnej jazdy miejskiej – albo s-Boost – zapewniający bardziej sportową dynamikę jazdy.

Zgodnie z wynikami testów WLTP w trybie mieszanym emisja CO2 Tarraco e-Hybrid wynosi 37-46.4 g/km, a spalanie 1.6-2 litrów na 100 km. Dzięki urządzeniu typu Wallbox (o mocy 3.6 kW) akumulatory mogą zostać w pełni ładowane już w 3 godziny. Samochód można również podłączyć do ładowarki 2.3 kW, która uzupełni poziom energii elektrycznej w niecałe 5 godzin.

Seat Tarraco e-HYBRID został zaprojektowany jako samochód w pełni połączony z otoczeniem. Dzięki aplikacji Seat Connect, dostępnej przez smartfon oraz samochodowy system multimedialny, kierowca ma zapewniony dostęp z dowolnego miejsca do danych pojazdu. Aplikacja pozwala również na zdalne zarządzanie między innymi klimatyzacją i procesem ładowania akumulatorów.

Dostawa pierwszych egzemplarzy Seata Tarraco e-HYBRID planowana jest na pierwszy kwartał 2021 roku.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Mustang z napędem na wszystkie koła? Ford nie wyklucza takiej oferty

Liczne plotki twierdzą, że Ford Mustang nowej generacji może oferować napęd na wszystkie koła.

I te plotki mogą być prawdziwe, w końcu w każdej plotce jest ziarno prawdy. I chociaż Ford nie potwierdza wprowadzenia w Mustangu opcji napędu na wszystkie koła, to też nie zaprzecza.

Jim Owens w wywiadzie dla entuzjastów Mustanga na stronie Ford Authority powiedział:

Jak wiecie, [Dodge] Challenger ma napęd na wszystkie koła. Zawsze przyglądamy się różnym osiągom, ale w tej chwili nie mamy nic do ogłoszenia.

Przeczytaj też: Mustang Mach 1 powraca! Ford prezentuje kolejną wersję kultowego samochodu

Ford Mustang z napędem na wszystkie koła, jeśli pomysł ten otrzyma zielone światło, prawie na pewno będzie oferowany w modelu nowej generacji, który ma pojawić się w roku modelowym 2023. Domyślamy się, że byłaby to opcja dodatkowa, a napęd na tylne koła będzie nadal dostępny w standardzie.

Jest za wcześnie, aby powiedzieć, jak Ford przekieruje moc na cztery koła. Może to być system działający w pełnym wymiarze godzin lub może powodować buksowanie przednich kół tylko wtedy, gdy tylna oś traci przyczepność. Tak czy inaczej, można się bezpiecznie założyć, że będzie on skierowany do tyłu.

Chociaż to czyste spekulacje, warto zwrócić uwagę na plotki, że Mustang nowej generacji będzie pierwszym dostępnym z hybrydowym układem napędowym. Czy te dwa doniesienia mogą zbiegać się w postaci systemu napędu na wszystkie koła? Ford może dzięki temu utrzymać wolnossący silnik V8 w komorze silnika i skierować jego moc wyjściową na tylne koła, dodając jednocześnie silniki elektryczne, aby wprawić przednie koła w ruch.

Niektórzy entuzjaści będą argumentować, że Mustang musi być z napędem na tylne koła, jednak my nie uważamy, że dodanie opcji napędu na wszystkie koła osłabi wizerunek lub atrakcyjność tego samochodu. Dodge nie rozwodnił Challengera, udostępniając napęd na wszystkie koła, a faktycznie poszerzył grupę docelową modelu.

Przeczytaj też: Tak wygląda Ford Mustang Mach-E. Elektryczny SUV z dużym zasięgiem

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Lewis Hamilton z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa!

Siedmiokrotny mistrz świata nie wystartuje w Grand Prix Sakhiru, a prawdopodobnie też nie zobaczymy go w kończącym sezon Grand Prix Abu Dhabi.

W oficjalnym komunikacie zespół Mercedesa napisał:

Z przykrością ogłaszamy, że Lewis Hamilton uzyskał pozytywny wynik testu na obecność Covid-19 i nie będzie mógł wziąć udziału w GP Sakhiru w ten weekend. Lewis był poddawany testom trzy razy w zeszłym tygodniu i za każdym razem badanie dawało negatywny wynik. Ostatnia próba miała miejsce w niedzielne popołudnie na torze Bahrain International Circuit w ramach standardowej procedury.

Jednak w poniedziałek rano miał łagodne objawy i został poinformowany w tym samym czasie, że przed przybyciem do Bahrajnu miał kontakt z osobą, która uzyskała dodatni wynik badania. Dlatego Lewis przeszedł kolejny test i tym razem wynik był pozytywny. Zostało to potwierdzone również kolejnym badaniem.

Na szczęście, jak wynika z komunikatu, Hamilton czuje się dobrze i przechodzi zakażenie łagodnie:

Lewis przebywa teraz w izolacji zgodnie z protokołami Covid-19 i wytycznymi organu zdrowia publicznego w Bahrajnie. Oprócz łagodnych objawów, jego stan jest dobry, a cały zespół przesyła mu najlepsze życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. W odpowiednim czasie ogłosimy plany dotyczące zastępstwa.

https://www.youtube.com/watch?v=q6hlR0GsOQI&t

Przeczytaj też: 36 rekordów F1, które Lewis Hamilton pobił lub wyrównał

Kto zastąpi Lewisa Hamiltona w trakcie Grand Prix Sakhiru?

Oficjalnymi kierowcami rezerwowymi Mercedesa są Stoffel Vandoorne i Esteban Gutierrez.

Szansę zaprezentowania swoich szans za kierownicą Srebrnej (Czarnej) Strzały może jednak dostać George Russel, aktualnie kierowca Williamsa, który już od dawna jest przymierzany do fotela w Mercedesie i ma spore szanse zająć miejsce Valtteriego Bottasa w sezonie 2022. Rywalizacja dwóch kandydatów o ten sam fotel w równych autach? Brzmi bardzo zachęcająco.

Nie wykluczone też, że Mercedes zaprosi do współpracy Nico Hulkenberga, który w tym roku już trzy razy wsiadał do samochodu Racing Point, zastępując zakażonych koronawirusem kierowców.

Lewis Hamilton jest trzecim kierowcą Formuły 1 zakażonym koronawirusem. Wcześniej zakażenie przeszli kierowcy Racing Point – Sergio Perez i Lance Stroll.

Przeczytaj też: Lewis Hamilton chce pracować zdalnie!

Najnowsze