Karolina Chojnacka

Karetką po torze wyścigowym. Kierowcy ambulansów szkolą się z bezpiecznej jazdy

W godzinach szczytu jazda karetką na sygnale coraz częściej zaczyna przypominać jazdę po ekstremalnym torze z przeszkodami. Dotarcie do pacjenta przez zakorkowane ulice potrafi być dla kierowcy karetki nie lada wyzwaniem, a niebezpieczne, zagrażające życiu i zdrowiu sytuacje czają się za każdym rogiem.

Korki oraz kierowcy łamiący przepisy i wjeżdżający wprost pod koła rozpędzonych karetek nie ułatwiają pracy ratowników medycznych. Wręcz przeciwnie, w ten sposób zwiększa się liczba niebezpiecznych sytuacji, które mogą potencjalnie prowadzić do wypadków i kolizji z udziałem karetek. Piotr Owczarski, główny specjalista ds. promocji, marketingu i środków zewnętrznych Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego „Meditrans” SPZOZ w Warszawie, w rozmowie z telewizją TVN powiedział:

Pracujemy w trudnych warunkach, często pod presją czasu, bo dobro pacjenta jest najważniejsze, a w takich sytuacjach o wypadek czy kolizję nietrudno. Stolica jest przeładowana samochodami, a dla wielu jadący na sygnale ambulans nic nie znaczy. Dochodzi więc do zajeżdżania drogi, niekontrolowanych hamowań i wielu innych niebezpiecznych sytuacji. Tymczasem mało kto wie, że każdego dnia na ulice rejonu operacyjnego stołecznego pogotowia wyjeżdża ponad 80 ambulansów, a na każdej zmianie pracuje w nich prawie 300 osób.

Przeczytaj też: Wjechał prosto pod koła karetki

By zwiększyć bezpieczeństwo swoich kierowców i kierowców-ratowników, dyrekcja warszawskiego pogotowia, wysłała ich na szkolenie z doskonalenia techniki jazdy na torze Modlin. Wcześniej w ten sposób swoje umiejętności doskonalili funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, kierowcy służb specjalnych, Żandarmerii Wojskowej, policjanci i kierowcy VIP.

Kierowcy karetek pod okiem trenerów ze szkoły bezpiecznej jazdy będą uczyć się między innymi, jak bezpiecznie hamować na śliskiej i mokrej nawierzchni, jak wyjść z poślizgu czy jak reagować na niebezpieczne sytuacje na drodze. Adam Bernard, trener z Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy, w rozmowie z telewizją wyznał:

Pokazujemy i uczymy, jak hamować awaryjnie, jak zachować się w sytuacji poślizgu nadsterownego i podsterownego, czyli jak auto ucieka przodem i tyłem oraz uświadamiamy, jak prędkość wpływa na zachowanie auta. Po tego typu szkoleniach wypadkowość spada aż o jedną trzecią. Co zyskują warszawiacy? Karetki szybciej i jeszcze bezpiecznej dojadą do pacjentów.

Kierowcy karetek szkolą się z bezpiecznej jazdy

Przeczytaj też: Samochód uderzył w karetkę tak mocno, że ta się przewróciła na bok!

Szkolenie będzie składać się z zajęć teoretycznych i praktycznych. Te ostatnie, w miarę możliwości, będą się odbywać w ekstremalnych warunkach pogodowych. Tory, na których ćwiczyć będą kierowcy karetek, składają się z czterech płyt poślizgowych, płyt z szarpakiem, przeszkód suchych i mokrych. Ćwiczenia i symulacje będą odbywać się w kontrolowanych warunkach jazdy, ale z bardzo dużą intensywnością, bo praktyka czyni mistrza. A od tej konkretnej praktyki, zależeć będzie zdrowie i życie ludzi.

Przeczytaj też: Ten wyjątkowy, przebudowany pick-up pomaga ratować ludzkie życie. Jedyna taka karetka w Polsce!

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Gosia Rdest zdradza plany na sezon 2021!

Gosia Rdest zdradza swoje plany na sezon 2021! Najszybsza Polka w wyścigach samochodowych ponownie wystartuje w Alpine Europa Cup.

Gosia Rdest w sezonie 2021 ponownie wystartuje w Alpine Europa Cup. Najszybsza Polka w wyścigach samochodowych będzie reprezentować barwy zespołu Chazel:

Bardzo się cieszę, że powracam do Alpine Europa Cup. Ubiegły rok poświęciłam głównie na naukę auta oraz nowych dla mnie torów i z biegiem czasu szło mi coraz lepiej, czego dowodem jest seria szóstych pozycji w ostatnich 5 wyścigach. Teraz jestem w pełni gotowa na walkę o czołowe pozycje i liczę, że będziecie trzymać mocno za mnie kciuki.

Gosia Rdest zdradza plany na sezon 2021

Przeczytaj też: Gosia Rdest – pierwsza Polka i jedyna kobieta w Alpine Elf Europa Cup

Team Chazel to utytułowana marka znana fanom sportów motorowych z zarówno francuskich jak i europejskich torów oraz odcinków specjalnych. Od 1994 roku zajmują się przygotowaniem i obsługą samochodów rajdowych oraz wyścigowych. W zeszłym roku, samochodem Alpine – A110, wywalczyli pierwsze miejsce w Francuskich Mistrzostwach Wyścigów Wytrzymałościowych na torze Magny Cours. 

Gosia Rdest zdradza plany na sezon 2021

Sezon 2021 będzie czwartym w historii monomarkowego pucharu Alpine.

Tegoroczny kalendarz Alpine Europa Cup składać będzie z sześciu rund. Kierowcy wystartują łącznie w 12 wyścigach na torach Francji, Belgii, Hiszpanii i Portugalii. Po raz pierwszy Gosię Rdest zobaczymy w pucharowym Alpine w weekend wielkanocny na torze Nogaro. Kolejne rundy odbędą się na Magny-Cours, Spa, Circuit de Barcelona-Catalunya, Paul Ricard i Portimao. W tym sezonie Gosia wystąpi w zespole Chazel.

Kalendarz Alpine Europa Cup 2021

  1. Nogaro 3-5 kwietnia
  2. Magny-Cours 7-9 maja
  3. Spa 18-20 czerwca
  4. Barcelona 2-4 września
  5. Le Castellet 1-3 października
  6. Portimao 22-24 października

W planach Gosi Rdest na sezon 2021 pozostają też starty w Wyścigowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, jednak decyzja w jakim zakresie oraz jakim autem to nastąpi nie została jeszcze podjęta.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Sezon wyścigowy w Polsce inauguruje Dzień Kobiet Motorsportu!

Dzień Kobiet Motorsportu zainauguruje sezon wyścigowy w Polsce. W wydarzeniu na Torze Poznań wezmą udział między innymi Gosia Rdest, Karolina Pilarczyk i Natalia Lelek.

Sezon wyścigowy w Polsce rozpoczyna się dziś! inauguruje go Dzień Kobiet Motorsportu! Tor Poznań, Automobilklub Wielkopolski i PZM chcą w ten sposób docenić pełny udział kobiet we wszystkich aspektach motorsportu, realizując program Women In Motorsport, którego idee FIA szerzy od 2009 roku.

Zawodniczki reprezentujące różne dyscypliny sportu, będą miały okazję wymienić się doświadczeniami, zweryfikować swoją formę oraz sprawdzić stan sprzętu po zimowej przerwie.

Od 12:00 emocje rozgrzeją nitkę  Toru Poznań. Będzie to okazja do zobaczenia szybkich maszyn na torze, prowadzonych przez najszybsze kobiety w Polsce, a wśród atrakcji między innymi gokartowy pojedynek Karoliny Pilarczyk z Natalią Lelek. Nie zabraknie też szybkich, treningowych przejazdów po torze.

{{ gallery(3242) }}

Przeczytaj też: Karolina Pilarczyk zamienia drift na off-road? Zobaczcie jej różową terenówkę!

Wydarzenie wpisuje się też w promocję akcji „Girls On Track – Karting Challenge”, czyli programu, którego celem jest ułatwienie najmłodszym zawodniczkom rozpoczęcie kariery w sportach motorowych. Gosia Rdest, ambasadorka programu „Girls on Track – Karting Challenge”, powiedziała:

Wiem, jak to jest stawiać pierwsze kroki w kartingu. Pamiętam, ile miałam na początku pytań, z którymi nie wiedziałam w sumie, do kogo się zwrócić. Gdybym mogła coś powiedzieć młodszej sobie, miałabym naprawdę solidną porcję wiedzy i wskazówek do przekazania. Dlatego cieszę się, że mogłam podzielić się swoim doświadczeniem. Taka inicjatywa jest bardzo potrzebna. Cieszę się, że robi się coraz więcej, by wspierać udział kobiet w motorsporcie.

 

Źródło: Polski Związek Motorowy, opracowanie własne

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Najpiękniejszy samochód świata to…Matematyka zna odpowiedź!

Jaki jest najszybszy samochód świata? Dość łatwo to sprawdzić, biorąc pod uwagę osiągi, czasy okrążeń i inne „twarde” dane. Ale jaki jest najpiękniejszy samochód świata? Tu odpowiedź już nie jest taka prosta, bo wydaje się, że to kwestia gustu. Ktoś powie, że to McLaren P1, ktoś inny, że Fiat 125p. I będą się mylić, ponieważ matematycy OBLICZYLI, jaki jest najpiękniejszy samochód świata!

Czy piękno można przekształcić w prostą formułę? Według umysłów ścisłych, tak. Nazywa się ona „złoty podział” lub „boska proporcja”. To podział odcinka na dwie części tak, by stosunek długości dłuższej z nich do krótszej był taki sam, jak całego odcinka do części dłuższej. Złoty podział wykorzystuje się często w estetycznych, proporcjonalnych kompozycjach architektonicznych, malarskich czy fotograficznych. Znany był już w starożytności i przypisywano mu wyjątkowe walory estetyczne.

Brytyjscy eksperci z CarWow zdecydowali się wykorzystać matematyczne równanie, by obliczyć proporcje idealnego samochodu. „Przebadano” i „przeobliczono” samochody z ostatnich 70 lat. CarWow określiło złoty przedział dla każdego auta, mierząc 14 różnych punktów samochodu. Dane wykorzystano do obliczeń i porównania współczynników odległości, aby określić  na ile dokładnie projekt pojazdu był zgodny ze złotym podziałem.

Z obliczeń wynika, że najpiękniejszy samochód świata to… Ferrari Monza SP1.

Trochę brzydszym, ale wciąż matematycznie pięknym samochodem jest Ford GT40 z 1964 roku. Podium samochodowych miss piękności uzupełnia Ferrari 330 GTC Speciale z 1967 roku.

TOP 10 najpiękniejszych samochodów świata według matematyki to:

1. Ferrari Monza SP1 (rok powstania 2019)

2. Ford GT40 (1964)

3. Ferrari 330 GTC Speciale (1967)

4. Lotus Elite (1975)

5. Ferrari 250 GTO (1962)

6. Chevrolet Corvette C2 Stingray (1962)

7. Ferrari 330 P4  (1967)

8. Alfa Romeo Alfetta (1974)

9. Lamborghini Miura (1966)

10. Maserati Indy  (1969)

Wnioski? Najpiękniejsze samochody powstały w latach 60., i chyba nikt nie może już zaprzeczyć, że Ferrari robi najpiękniejsze samochody na świecie.

Pełen ranking 100 najpiękniejszych samochodów możecie sprawdzić TUTAJ.

Najnowsze

Nowy rządowy program dopłat do aut elektrycznych ma ruszyć już niedługo!

Przedstawione stanowisko ministerstwa jest jasne - niebawem ruszy nowa edycja programu dopłat do aut elektrycznych. Tylko dlaczego jest na ten temat cicho i są właściwie same pytania, a żadnych odpowiedzi?

Wiceminister klimatu Ireneusz Zyska w odpowiedzi na interpelację posła Arkadiusza Marchewki, odniósł się do różnych kwestii dotyczących rozwoju elektromobilności w Polsce. Wyjaśnia w niej między innymi, że fakt iż minęły cztery lata od rozpoczęcia projektu stworzenia polskiego auta elektrycznego i w tym czasie stworzono jedynie jego wizję, a spółka Electromobility Poland nadal nie wie od kogo kupi technologię, na której oprze Izerę, jest zupełnie normalny w branży motoryzacyjnej. Przypomnijmy tylko, że to my mieliśmy stworzyć platformę dla aut elektrycznych i oferować ją potem zagranicznym koncernom. Po czterech latach zamiast tego, mamy informację, że to my od kogoś kupimy taką technologię.

Izera – polski elektryk – już jeździ po drogach! Wyjaśniamy, co tak naprawdę pojawiło się na obwodnicy Warszawy

Najciekawszym jednak fragmentem odpowiedzi wiceministra Zyski, jest ten na temat programu rządowych dopłat do zakupu samochodów elektrycznych. Jak czytamy w piśmie:

Uruchomienie następnych naborów planowane jest na przełomie I i  II kwartału2021 r. Oczekujemy, że atrakcyjne  dofinansowanie zakupu pojazdów elektrycznych w istotny sposób przełoży się na wzrost liczby użytkowanych samochodów elektrycznych.

Pierwszy kwartał 2021 roku pomału dobiega końca, więc program dopłat powinien ruszyć lada chwila! Tylko dlaczego mamy wrażenie, że nie ruszy?

Rządowy program dopłat do elektryków oficjalnie totalną porażką

Po pierwsze dlatego, że odpowiedź wiceministra Zyski datowana jest na 21 stycznia. Minęły więc dwa miesiące od tej zapowiedzi, nabór wniosków o dopłaty ma zaraz ruszyć, a my nie wiemy o nim kompletnie nic! Nie było żadnych oficjalnych zapowiedzi tego programu, ani informacji o jego planowanym kształcie.

Uwierzyłam w dopłaty do aut elektrycznych i zamówiłam samochód. A rząd mnie oszukał

Z pewnością nie wynika to z tego, że rząd chce zrobić nowy nabór według takich samych zasad jak przy poprzednim. To znaczy może tak oczywiście zrobić, ale Ireneusz Zyska mówi o „atrakcyjnym finansowaniu” mającym „w istotny sposób przełożyć się na wzrost liczby elektryków”. A poprzedni program okazał się całkowitą klapą i mało kto z niego skorzystał. Przypomnijmy jednak, że ten sam wiceminister, kiedy rząd obniżył maksymalną kwotę dofinansowania o połowę do 18 750 zł, powiedział, że „dopłaty na poziomie kilkunastu tysięcy złotych do aut elektrycznych są za wysokie”, a wsparcie elektromobilności nazwał „dotowaniem zabawek dla ludzi zamożnych”. Raczej nie nastawialibyśmy się więc na wysokie dotacje.

Mit elekromobilności w Polsce, czyli kto tak naprawdę kupuje auta elektryczne

Przypomnijmy też, że według pierwotnych zapowiedzi, nowy program dofinansowania zakupu elektryków, miał ruszyć jesienią 2020 roku. Od tego czasu panowała jednak cisza, a cytowana odpowiedź na poselską interpelację jako jedyna zakłóciła tą ciszę. Coś nam więc mówi, że pomimo obietnicy, długo poczekamy jeszcze na jakikolwiek program wsparcia zakupu aut elektrycznych.

Najnowsze