Kampania Absolutnie Bezpieczni objęła całą Polskę

Kampania „A+B = Absolutnie Bezpieczni” promująca bezpieczne zachowania w ruchu drogowym wśród motocyklistów i kierowców samochodów objęła zasięgiem cały kraj.

Promocja bezpieczeństwa rozpoczęła się od happeningu na krakowskim Rynku, o którym pisałyśmy tutaj. Aktorzy ucharakteryzowani na manekiny wykorzystywane w crash testach ilustrowali statystyki wypadkowości z udziałem motocyklistów i kierowców samochodów. Podobne działania przeprowadzone zostały w przestrzeni miejskiej Katowic.

Od 21 lipca Absolutnie Bezpiecznych można było spotkać niemal wszędzie. Odwiedzili nie tylko Śląsk i Małopolskę, pojawili się także w metrze i pod Sejmem w Warszawie, w kolejce górskiej na Kasprowy Wierch, w centrach handlowych i w wielu innych miejscach w Polsce. Uczestniczyli również w pielgrzymce do Częstochowy.

Happening na rynku w Krakowie
fot. materiały organizatora

W kampanię, organizowaną przez Stalexport Autostrada Małopolska S.A., koncesjonariusza autostrady A4 Katowice-Kraków, i wspieraną przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Motocyklistów MotoAutostrada, włączyło się ponad 400 tysięcy osób z Polski i zagranicy, wśród których najliczniejszą grupę stanowiły osoby między 18. a 34. rokiem życia. Prawie 80 procent fanów akcji na poświęconym jej profilu na Facebooku pod adresem www.facebook.com/absolutniebezpieczni aktywnie zaangażowało się w działania komunikacyjne prowadzone na profilu.

Akcję „A+B = Absolutnie Bezpieczni” wspierali również doświadczeni motocykliści, w tym m.in. Maciej Balcar – muzyk, aktor, wokalista zespołu „Dżem”. Nagrania, w których kierowcy dzielili się swoimi obserwacjami dotyczącymi właściwych zachowań na drodze, dostępne pod adresem www.bezpieczna.autostrada-a4.pl obejrzało ponad 100 tysięcy osób.

Najnowsze

Anna i Arkadiusz na Islandii

Anna i Arkadiusz Kuś, świeżo upieczone małżeństwo, przemierza Islandię Dacią Duster. Już od 12 dni są w podróży i opuścili właśnie Wyspy Owcze.

O planowanej wyprawie młodej pary pisałyśmy tutaj. Anna i Arkadiusz są absolwentami Politechniki Warszawskiej, oboje interesują się tańcem, Arkadiusz jest również fotografem amatorem. O podróży poślubnej do Islandii marzyli od zawsze. Firma Renault ułatwiła im realizację tego marzenia, użyczając Dacię Duster w limitowanej wersji Delsey z napędem 4×4
i silnikiem 1.5 dCi 110.

fot. Renault

Obecnie para opuściła Wyspy Owcze i jest już z powrotem na Islandii. Anna i Arkadiusz obejrzeli wodospad Hengifoss i odwiedzili jedyne na wyspie arboretum.

fot. Renault

„Na mieszkańcach krajów zalesionych może to nie robić żadnego wrażenia. Ot, kilka drzewek i do tego najstarsze ma może 60 lat. Żaden z niego dąb „Bartek”. Jest to jednak największy las Islandii. Poza tym drzew jest tu bardzo mało i z reguły są słabe i karłowate” – powiedział Arkadiusz.

fot. Renault

Następnym punktem programu był nocleg pod lodowcem, a do przejechania 150 km wśród pustych i dzikich terenów Fiordów Wschodnich. Co jakiś czas droga przechodzi w drogę szutrową – prędkość dozwolona to 80 km/h. Kolejne punkty podróży to Jökulsárlón – laguna lodowcowa i często plan filmowy, oraz podziwianie jęzorów lodowca Vatnajökull, największego lodowca Europy, pod którym znajduje się aż siedem aktywnych wulkanów.

fot. Renault

Następnie park narodowy Skaftafell z wodospadem Svartifoss. Na kolejny nocleg zaplanowano nadmorską jaskinię. Podróż potrwa do 26 sierpnia. W tym czasie Duster przemierzy Danię, Wyspy Owcze i Islandię. Łącznie do pokonania jest 6000 km w ciągu 25 dni.

 

Najnowsze

MotoGP: Valentino Rossi podjął decyzję

Wszystkie puzzle MotoGP ułożyły się w jedną całość. Po wielu spekulacjach związanych z przyszłością Valentino Rossiego, zawodnik Ducati opuścił swój team. W przyszłym sezonie The Doctor wystąpi w barwach Yamaha Racing Team.

Bolońska załoga Ducati Corse oficjalnie ogłosiła, że siedmiokrotny mistrz Moto Grand Prix opuszcza team wraz z końcem sezonu 2012. Po czterech latach przygody z Yamahą, Rossi w 2011 zasilił szeregi Ducati. Był to kontrakt pełen nadziei i oczekiwań na kolejne zwycięstwa, jednakże włosko-włoska współpraca nie przynosiła owocnych rezultatów.

„Z całą załogą Ducati życzymy Rossiemu wszystkiego najlepszego w realizacji wyzwań, które go czekają, a my w tym czasie my będziemy dokładać wszelkich starań, by jeszcze bardziej poprawić swoje osiągnięcia w przyszłym sezonie” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu Ducati – „Wyścigi były zawsze częścią DNA naszej marki (…)”

Valentino Rossi żegna się i wchodzi w nowy etap
fot. carigold.com

„Ten kontrakt to wspaniała wiadomość dla Yamahy. W czerwcu podpisaliśmy dwuletni kontrakt z Jorge Lorenzo, a teraz potwierdzamy sfinalizowanie umowy z Valentino Rossim, również na następne dwa lata. Dzięki temu będziemy zdolni do walki o zwycięstwa i promocję naszej marki. Dołożymy wszelkich starań, by zrealizować nasze wszystkie założenia w przyszłym sezonie”.

Bez wątpienia powrót na „stare śmieci” to nowy rozdział w karierze Rossiego, który może zaowocować wieloma zaskakującymi zmianami. Czy The Doctor wróci do formy i w barwach Yamahy znów sięgnie po kolejne zwycięstwa?

Najnowsze

Courtney Force przechodzi do historii wyścigu NHRA Funny Car

Zawodniczka Courtney Force jest trzecią kobietą w historii, która wygrała prestiżowy wyścig uliczny NHRA Funny Car. Za kierownicą Forda Mustanga pokonała trzykrotnego mistrza świata NHRA, Matta Hagana.

Obok Courtney na podium stanęła także Erica Enders. Po raz pierwszy w historii NHRA dwie kobiety zajęły tak wysokie miejsca podczas tego samego wydarzenia.

„To byl fantastyczny dzień” – mówi Courtney Force – „Przez kolejne sezony uczyłam się nowych rzeczy, a to wydarzenie było dla mnie kolejnym i zarazem ogromnym doświadczeniem. Warunki nie były łatwe, a samochód ciągle wędrował ku poboczom. Mimo tego starałam się utrzymać się na trasie. Poza tym mam wspaniałą drużynę, a mój tata był znakomitym i cierpliwym nauczycielem. Wszyscy przez cały sezon pomagali mi w zdobywaniu wiedzy związanej z wyścigiem Funny Car. Nigdy nie marzyłam o lepszym teamie”.

Courtney Force świętuje swój historyczny sukces
fot. racintoday.com

23-letnia córka weterana wyścigów zasiliła elitarne grono kobiet, którym udało się wygrać wyścig Funny Car. Wśród nich znajduje się jeszcze zawodniczka Melanie Troxel oraz siostra Courtney Force, Ashley. Ciekawostką jest fakt, że wyścig przez wielu jest określany jako „zbyt wymagający psychicznie dla kobiet”.

„Ogromne gratulacje dla Courtney i załogi Traxxas Ford Mustang Funny Car” – powiedział Jamie Allison, dyrektor Ford Racing – „Jabłko upadło naprawdę niedaleko jabłoni. Z uwagi na talent i doświadczenie Courtney wiedzieliśmy, że będziemy świętować jej pierwsze zwycięstwo prędzej czy później. Wszyscy jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, oglądając jej sukcesy”.

To był piętnasty start Courtney. Dla porównania – jej siostrze udało się sięgnąć po zwycięstwo podczas dwudziestej siódmej próby, a John Force stanął na pierwszym miejscu podium po sześćdziesiątym szóstym wyścigu. Wynik Courtney jest zatem imponujący.

Najnowsze

Jazda w kasku drastycznie zmniejsza ryzyko obrażeń

Według najnowszych badań dotyczących wypadków motocyklowych, osoby jadące w kasku, gdy dochodzi do kolizji, są o połowę mniej narażone na złamanie nosa i szczęki niż osoby, które nie mają żadnej ochrony głowy.

Obowiązek zakładania kasku może zmniejszyć liczbę wypadków z urazami kierowcy w USA.
fot. Motocaina

Ostatnie dane potwierdzają, że używanie kasków wpływa na zmniejszenie śmiertelności, a także ryzyka poważnych uszkodzeń mózgu i kręgosłupa. O ile w Polsce istnieje nakaz wkładania kasku do jazdy, o tyle inne kraje, jak Stany Zjednoczone, wciąż borykają się z problemem motocyklistów jeżdżących bez ochrony głowy.

– Liczba motocyklistów na drodze i zaistniałych kolizji na przestrzeni ostatnich lat gwałtownie wzrosła. To bardzo dobry moment dla rządu, by w końcu rozważył wprowadzenie nakazu jazdy w kasku we wszystkich stanach – powiedział dyrektor i nadzorca projektu badawczego, doktor Joseph Crompton z Uniwersytetu Kalifornijskiego, również motocyklista.
– Myślę, że każdy pasjonat powinien dbać o swoje bezpieczeństwo.

Joseph Crompton w swoim raporcie zauważył, że ponad 46 tysięcy motocyklistów w latach 2002-2005 trafiło do szpitala w wyniku kolizji. 77 procent z nich miało na sobie kask w momencie wypadku. Spośród użytkowników motocykli, którzy nie mieli na sobie ochrony głowy, 1700 doznało złamań nosa, 2300 ucierpiało na skutek obrażeń oczu, a u 1400 motocyklistów pozostały widoczne blizny.

Jak się okazało osoby, które mają ochronę głowy, są o około 60 procent mniej narażone na doznanie tych przykrych obrażeń. Niestety, badacze nie uzyskali dokładnych informacji związanych z rodzajem kasku, jaki mieli na głowach poszkodowani, a to – bez wątpienia – jest kluczowy element w całej układance.

Ponadto, według danych amerykańskiego instytutu bezpieczeństwa drogowego, aż 28 stanów nie wymaga zakładania kasku do jazdy na jednośladzie.

– Uważam, że chyba nikt nie powinien kłócić się z tym, że obowiązek jakiejkolwiek ochrony głowy jest potrzebny. Kiedy widzę w szpitalnej poczekalni osoby z nagłych wypadków motocyklowych, bardzo często jestem w stanie powiedzieć, jaki typ motocykla prowadzili, a także, czy w chwili wypadku ich głowy były chronione kaskiem – mówi Crompton.

Dane te dotyczą sytuacji w Stanach Zjednoczonych, jednak pamiętajmy, że i w naszym kraju, na szczęście stosunkowo sporadycznie spotykamy motocyklistów, którzy nie dbają o swoje bezpieczeństwo. Głowa to jedno z najbardziej narażonych na nieodwracalne uszkodzenia części naszego ciała.

Najnowsze