Absolutnie bezpieczni – nowa kampania społeczna

Kierowcy samochodów i motocykli są równorzędnymi uczestnikami ruchu i jako tacy po równi odpowiadają za bezpieczeństwo na drodze – własne i innych. Jednym z najważniejszych elementów jest to, w jaki sposób odnoszą się na drodze do siebie wzajemnie. Stalexport Autostrada Małopolska S.A. wraz z Ogólnopolskim Stowarzyszeniem Motocyklistów MotoAutostrada rozpoczął właśnie kampanię promującą bezpieczne zachowania w ruchu drogowym.  

Kampania odbywa się pod hasłem  „A+B = Absolutnie Bezpieczni”.

–  Rosnąca liczba motocykli na drogach, którą obserwujemy także na A4 Katowice-Kraków, wymaga zwiększenia świadomości zasad bezpieczeństwa wśród kierowców jednośladów           i samochodów jako współużytkowników dróg. Kampanię „A+B = Absolutnie Bezpieczni” dedykujemy zatem obu grupom wychodząc z założenia, że mogą one nawzajem udzielić sobie cennych rad i wskazówek – mówi Rafał Czechowski, rzecznik prasowy Stalexport Autostrada Małopolska S.A.

Happening na rynku w Krakowie
fot. materiały organizatora

Jak wynika ze statystyk, w 2011 roku wydarzyło się ponad 40 tysięcy wypadków drogowych,
z czego około 2,4 tysiąca zdarzeń z udziałem motocyklistów. Byli oni sprawcami prawie połowy tych incydentów, natomiast 42% wypadków z udziałem motocyklistów spowodowali kierowcy samochodów osobowych. Z powodu nieudzielenia motocyklom pierwszeństwa przejazdu, wydarzyło się niemal tyle samo wypadków, co na skutek zbyt szybkiej jazdy jednośladami (dane na podstawie raportu Komendy Głównej Policji).

fot. materiały organizatora

– Te wyniki tylko pokazują, ile w kwestii bezpieczeństwa mamy jeszcze do zrobienia my motocykliści i my kierowcy samochodów. Nie zapominajmy bowiem, że większość motocyklistów to także kierowcy samochodów, którzy poza sezonem motocyklowym, najczęściej zasiadają za kierownicą „czterech kółek”. W kampanii „A+B = Absolutnie Bezpieczni” radzimy, co jako kierowcy jednośladów i samochodów możemy zrobić i na co powinniśmy zwrócić uwagę, aby na drogach było bezpieczniej – mówi Szczęsny Filipiak
z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Motocyklistów MotoAutostrada.

Kampania będzie prowadzona bezpośrednio na A4 Katowice-Kraków, w przestrzeni miejskiej Krakowa i Katowic oraz w Internecie.

fot. materiały organizatora

„A+B = Absolutnie Bezpieczni” zainaugurował zorganizowany w Krakowie happening, podczas którego aktorzy pantomimy ucharakteryzowani na manekiny służące do crash testów prezentowali statystyki wypadkowości z udziałem motocyklistów i kierowców samochodów. Podczas happeningu dystrybuowane były również ulotki informujące o akcji. Po zakończeniu happeningu w Krakowie, aktorzy przejechali na place poboru opłat w Balicach i Mysłowicach na A4 Katowice-Kraków, gdzie rozdawali kierowcom ulotki, przypominając o zasadach bezpiecznej jazdy.

W kampanię zaangażowali się także miłośnicy jednośladów i „czterech kółek” – w tym m.in. Maciej Balcar – muzyk, aktor, wokalista zespołu „Dżem” – którzy wystąpili w krótkich nagraniach dzieląc się z kierowcami swoimi obserwacjami. Filmy wideo dostępne są na stronie kampanii pod adresem www.bezpieczna.autostrada-a4.pl.

Uczestnicy happeningu rozdają ulotki
fot. materiały organizatora

W ramach kampanii „A+B = Absolutnie Bezpieczni” ruszył także konkurs dla użytkowników Facebooka na profilu akcji pod adresem  www.facebook.com/absolutniebezpieczni. Każdy uczestnik konkursu zmierzy się z kilkoma zagadkami dotyczącymi bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Pięć osób, które wykaże się najlepszą wiedzą w najkrótszym czasie, otrzyma nagrody: zestaw głośnomówiący bluetooth do samochodu lub wielofunkcyjny intercom na motocykl. Konkurs trwa do 11 sierpnia.

 

Najnowsze

Żaneta Zacharewicz z pucharem w dłoni

Właśnie zakończył się X-cross Pucharu Polski Kobiet w Motocrossie. 21 i 22 lipca w Człuchowie rozegrano ostatnią rundę. Na starcie stanęło 11 zawodniczek, a puchar ostatecznie powędrował do Żanety Zacharewicz.

Gratulujemy zwycięstwa Żanecie!
fot. materiały prasowe

Ostateczna rywalizacja odbyła się pomiędzy Żanetą Zacharewicz, Zosią Radziwiłowicz i Sylwią Siebielec. Emocji nie brakowało do samego końca. Drugiego dnia zawodów motocykl Żanety odmówił posłuszeństwa – musiała zejść z toru. Pojawiły się łzy. Na czoło wysunęła się Sylwia Siebielec i to ona wygrała wyścig. Do końca nie było wiadomo, jak ułoży się klasyfikacja generalna. Wreszcie wyniki: puchar powędrował do Żanety, która wyprzedziła Zosię i Sylwię.

Po zakończeniu wyścigu odbyło się spotkanie w namiocie prasowym – jego gwiazdą była Brigitte Zufferey, koordynator Komisji ds. Kobiet w Sportach Motocyklowych FIM. Towarzyszył jej prezes Polskiego Związku Motorowego, Andrzej Witkowski, który złożył deklarację w kwestii organizacji w przyszłym roku już nie Pucharu, a Mistrzostw Polski Kobiet w MX.

Przyjechała również kontuzjowana gwiazda motocrossu, Joanna Miller, która dopingowała startujące zawodniczki.

Pełna lista wyników na www.motoresults.pl

Najnowsze

Pierwsza jazda motocyklem w terenie

Co jest potrzebne, by skutecznie pokonywać bezdroża? Zdecydowanie odpowiedni motocykl, a już najbardziej – odpowiednie opony! Warto również dobrze przygotować swój ubiór pod kątem ochrony przed upadkami.

Mam dopiero roczny staż za kierownicą motocykla, ale zawsze miałam dylemat, czy wolę jeździć po asfaltach, czy polnymi drogami. Dlatego na swój pierwszy motocykl wybrałam supermoto. Taki profil motocykla wydał mi się idealny do podróżowania i jednocześnie wypadów w teren. Trochę się pomyliłam – teraz wiem, że nie ma czegoś takiego jak 2 w 1. Mój motocykl ma bardzo wąską kanapę, nie nadającą się na długie wyprawy, a w terenie kompletnie się wykłada (dosłownie!) na błocie i piasku. Swoje wypady w teren musiałam ograniczyć do przejezdnych szlaków. Pozostał niedosyt!

Z pomocą przyszedł kolega, który zaproponował mi wyprawę w teren na motocyklu crossowym. Do dyspozycji dostałam Hondę XLR, a on sam zasiadł na bardziej profesjonalnym AJP. Co mnie zaskoczyło najbardziej w crossowym motocyklu? Genialna przyczepność opon! Kostka niesamowicie trzyma na luźniejszej nawierzchni, więc pokonywanie kałuż i piasku przestaje być problemem. Nawet, jak tylne koło łapie uślizg (a to się zdarza dość często), to łatwo można sytuację opanować.

Kółkami po piachu…
fot. archiwum Edyty Wruchy

Na bardziej piaszczystych trasach trochę „tańczyłam” na początku. Ale Krzysiek wytłumaczył mi, że stabilność na piachu złapię dopiero wtedy, kiedy zredukuje bieg i odkręcę manetkę. I faktycznie to zadziałało. Może nie miałam dużej prędkości, ale musiałam przezwyciężyć odruch odpuszczania gazu, kiedy mam kłopoty z utrzymaniem toru jazdy.

Najpierw jechałam dróżką obok Krzyśka, a potem stwierdziłam, że lepiej jedzie się za moim nauczycielem, bo mogę podejrzeć i skopiować jego tor pokonywania przeszkód. Raz się poddałam, na fragmencie podmokłego torfowiska – wjechałam do połowy (oczywiście za wolno) i utknęłam. Krzysiek musiał wyprowadzić mój motocykl z opresji. Potem była seria wielgaśnych kałuż – przyczepność wyśmienita, tylko kolana musiałam zarzucać nad bak, bo woda chlapała ostro na boki.

Wielkie kałuże
fot. archiwum Edyty Wruchy

Jechaliśmy drogami polnymi i małymi zagajnikami leśnymi, ale głównym celem była…piaskownia! Ten krajobraz trochę mnie przeraził, zatrzymałam się przy wjeździe w wielki dół z rozkopanego piachu i zrobiłam małą przerwę, żeby ochłonąć i przygotować się na to wyzwanie. Potem Krzysiek pokazał mi większy plac, żebym mogła poćwiczyć poskramianie motocykla na tej wielkiej piaskownicy.

Robiłam sobie kółka i ósemki. Zdecydowanie łatwiej mi było skręcać i asekurować się nogą w lewą stronę, na prawo nie jest już tak łatwo! Przekonałam się także, jak ważne jest odpowiednie obuwie. Buty do jazdy w terenie powinny być sztywne i bardzo wysokie, bo często trzeba się asekurować w zakręcie wewnętrzną nogą. A to się może skończyć zwichnięciem kostki. Ja miałam wysokie trapery i raz mi nogę podkręciło na tyle, że się przestraszyłam. Na szczęście wróciła na swoje miejsce…

Jako że w jeździe terenowej (szczególnie szybkiej) ryzyko wywrotki jest spore – ważna jest też ochrona ciała, w szczególności: dłoni, łokci i kolan z piszczelami. Kask crossowy jest tu najodpowiedniejszy, bo nie tylko chroni, ale także pozwala na swobodny przepływ powietrza (zmęczyć się można szybko, a wtedy nic nie paruje) i zapewnia szeroki kąt widzenia.

Tej przeszkody nie pokonałam!
fot. archiwum Edyty Wruchy

Miałam także okazję przesiąść się na bardziej wyczynowy AJP, na którym pozycja była o wiele wyższa, a kanapa jeszcze węższa. Ponoć wszyscy wysoko sobie cenią jazdę nim, a mnie się wydał zbyt wysoki i sztywny. Prawdopodobnie to jest zaletą przy szybkiej jeździe, a do mojego (początkującego) poziomu bardziej pasował XLR. Nie skorzystałam więc z opcji powrotu z piaskowni na AJP, a w Hondzie się zakochałam i wiem, że jak tylko będzie możliwość – to będę miała drugi motocykl do jazdy w terenie!

Co daje jazda motocyklem crossowym? Poprawia umiejętności balansowania ciałem i wyprowadzania z uślizgu. Ćwiczy koncentrację i refleks, a co najważniejsze, daje niesamowitą satysfakcję!

Więcej o moich poczynaniach za kierownica znajdziecie na blogu „Z pamiętnika początkującej motocyklistki” – motorsfera.blog.motocaina.pl .

Najnowsze

Kobiety tracą nerwy za kierownicą?

Nowe badania amerykańskich specjalistów podnoszą kilka interesujących tez związanych z kobietami za kółkiem. Po wielu testach i rozmowach z badanymi okazało się, że paniom często towarzyszą niekontrolowane wybuchy agresji podczas prowadzenia samochodu.

Badania prowadzone były przez firmę Harris Interactive przez ponad dwa tygodnie: pomiędzy 14 maja a 4 czerwca. Przebadanych zostało ponad 3 tys. kierowców, z których większość jest zatrudniona na stałe i codziennie dojeżdża do pracy samochodem. Na potrzeby badań, specjaliści Harris Interactive ograniczyli grupę zebranych nie uwzględniając osób prowadzących własną działalność oraz pracujących w placówkach rządowych.

fot. materiały prasowe

Po zakończeniu badań odkryto, że w Stanach Zjednoczonych jest naprawdę wielu agresywnych kierowców, którzy dodatkowo są mało świadomi w kwestiach bezpieczeństwa drogowego.

Ankieta wykazała także, że:

  •  to przede wszystkim kobiety są podatne na szybką utratę panowania nad nerwami podczas codziennych dojazdów do pracy. Spośród przebadanych aż 61% kobiet przyznało się, że kiedyś doświadczyło takiej sytuacji. Ten wynik niewiele jednak przewyższa liczbę mężczyzn, z których aż 56% za kierownicą poniosły emocje.
  • 68% kierowców pomiędzy 25 a 34 rokiem życia twierdzi, że przynajmniej raz zdarzył im się niekontrolowany wybuch agresji związany z zaistniałą sytuacją na drodze.
  • 9% z przebadanych osób kiedyś wdało się w bójkę z innym kierowcą.
  • 1/4 wypadków zdarzyła się podczas codziennych dojazdów do pracy i liczba ta prawdopodobnie wzrośnie, ponieważ…
  • … 30% przebadanych wysyła wiadomości tekstowe w drodze do pracy, co niewątpliwie skutkuje znaczącym rozproszeniem uwagi.

Czy rzeczywiście kobiety są kierowcami, którzy nie panują nad swoimi emocjami? Jak to się pokrywa z waszymi doświadczeniami?

Najnowsze

Szeroki uśmiech Skody

Premiery samochodów Skody ostatnio wypełniają kolejne daty w kalendarzu maniaków motoryzacyjnych. Czeska firma jednak niezmiennie znajduje czas na zapewnienie rozrywki swoim fanom. I wystarcza do tego tylko jedno zdjęcie.

Ostatnie tygodnie dla Skody to bardzo pracowity czas, począwszy od premiery nowego modelu Rapid, a skończywszy na kampanii promocyjnej Citigo. Na szczęście czescy giganci wciąż znajdują czas na odrobinę humoru i kontakt ze swoimi fanami. Tym razem światło dzienne ujrzało zdjęcie, na którym widzimy head-up modelu Octavia Green Line II, przedstawiający bardzo szczęśliwą „twarz”. Zegary to oczy, a koło kierownicy pełni w kompozycji rolę szczęśliwego uśmiechu.

fot. Skoda

W tym tygodniu marka Skoda zaprezentowała także oficjalny teledysk do piosenki „What Can We Do (A Deeper Love)” Anastacii, gdzie w roli głównej występuje model Citigo.

Nie da się ukryć, że tego typu zabiegi tylko pomogą w zwiększeniu i tak już dużej popularności marki. Jesteśmy pewne, że twarz każdego nabywcy czeskiego samochodu będzie promieniała podobnym szczęściem, co head-up Octavii.

Najnowsze