Jak się wymusza odszkodowanie? Prezentuje kierowca Passata
Każdy z nas chyba słyszał o kierowcach próbujących doprowadzić do kolizji nie ze swojej winy, aby zarobić na odszkodowaniu z cudzego OC. Oto jak odbywa się takie wymuszanie.
Oszuści mają swoje sposoby na to, żeby doprowadzić do kolizji, w której z prawnego punktu widzenia to oni będą poszkodowani. Jeśli nie mamy nagrania, które dokumentuje ich podejrzane zachowanie i rozmyślne działanie, nie mamy właściwie szans na obronę przed nimi.
To była próba wyłudzenia odszkodowania? Czy raczej zwykła głupota
Na poniższym nagraniu możecie zobaczyć co przydarzyło się pewnej kierującej. Dzięki kamerce z przodu i z tyłu, widać dokładnie co robił podejrzany kierowca. Najpierw podjechał z boku, zupełnie jakby chciał ustawić się obok swojej „ofiary”. Sprawdzał w ten sposób, kto siedzi za kierownicą. Młody i krewki mężczyzna nie jest raczej rozsądnym celem – nie dość, że może dobrze znać przepisy i wiedzieć jak wygląda wymuszanie odszkodowania, to mogą mu puścić nerwy. A że za kierownicą siedziała kobieta, przystąpił do działania.
Wyprzedził auto z kamerą, nacisnął lekko hamulec, niby żeby wyrównać prędkość z tramwajem z przodu, ale miało to jeszcze jeden cel. Kierująca widziała włączone światła stopu i że Passat hamuje łagodnie. Kiedy więc kierowca Volkswagena nagle się zatrzymał, kierującej nic nie ostrzegło, więc jej reakcja była opóźniona. Na szczęście dostatecznie szybka i udało się jej bezpiecznie zahamować.
Celowo doprowadził do kolizji. Później szczęście go opuściło
Kierowca Volkswagena widząc, że jego plan się nie powiódł, wcisnął mocno gaz i odjechał, wyprzedzając tramwaj. Bez wątpienia wyglądało to jak ucieczka z miejsca niedoszłego zdarzenia. Warto przypomnieć, że wymuszenie odszkodowania z ubezpieczenia zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
N
I
E
S
A
M
O
W
I
T
E
!
!
!
1
1
jeden