Dziwne zachowanie kierowcy Audi. Próba wymuszenia odszkodowania?
Czasami kierowcy na drodze zachowują się w sposób dziwny i trudny do wytłumaczenia. Ale czasami pozornie bezmyślne zachowania mają pomóc w osiągnięciu jakiegoś celu.
Samochód z kamerą spokojnie jedzie przez jakąś niedużą miejscowość, kiedy nagle, na ciągłej linii i tuż przed przejściem dla pieszych, wyprzedza go srebrne Audi A5 Sportback. Wyprzedza, aby nagle i bez wyraźnej przyczyny zahamować, doprowadzając do kolizji.
Co sprawiło, że kierowca Audi tak się zachował? Zamierzał wyprzedzić niespiesznie jadące auto, ale zorientował się, że robił to tuż przed przejściem i bardzo chciał jakoś naprawić swój błąd? Czy może raczej zamierzał w ten sposób doprowadzić do kolizji i wymusić odszkodowanie? Sytuacja „ustawiona” bardzo dobrze – wyprzedził auto z kamerą, a następnie zatrzymał przed przejściem, aby przepuścić wyimaginowanego pieszego. I wtedy właśnie nagle uderzył w niego wspomniany samochód.
Z relacji autora nagrania wynika, że kierowca Audi twierdził, iż jest niewinny, aż do momentu przyjazdu policjantów, którzy po obejrzeniu nagrania nie mieli wątpliwości co do tego, kto doprowadził do kolizji. Kamerki jednak się przydają.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Ale po co takie dobre auto uszkadzać
Anonymous - 5 marca 2021
Obić ryj gościowi z audi. Miał szczęście że na mnie nie trafił. Idjotow trzeba tępic!!!