Jak nie zabijać motocyklistów? Banalny sposób, który jest zbyt banalny?

Jak nie zabijać motocyklistów? Banalny sposób, który jest zbyt banalny?

20 czerwca 2020
1
1
Pewien kierowca zamieścił w sieci filmik, na którym wyjaśnia, jak w prosty sposób rozwiązać problem kierujących samochodami, którzy nie zauważają motocyklistów. Niezwykle prosty sposób.

Na czym polega owa tajemnica? Po trwającym chwilę słowie wstępnym, autor nagrania przechodzi do meritum. Aby nie wymusić pierwszeństwa na motocykliście, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, i nie doprowadzić do wypadku, należy… spojrzeć, czy nie jedzie motocyklista.

Kierowca osobówki wyjechał prosto przed motocyklistę. Nic się nie dało zrobić

Komentarze i oceny tej prostej metody, zawartej w jednym kroku, są mieszane. Ogólnie chodzi o to, że rzucając tylko na sekundę okiem w poszukiwaniu innych samochodów, możemy nie zauważyć mniejszego obiektu, jakim jest motocyklista. Z kolei nastawiając się na szukanie małego obiektu, łatwiej go dostrzeżemy, a duży tym bardziej nie umknie naszej uwadze. Proste?

Wypadek motocyklisty na Zakopiance. Kto zawinił?

No, nie do końca. To znaczy pomysł prosty i mający coś w sobie, ale tego czegoś nie ma wiele. Naprawdę skuteczny sposób zauważania motocyklistów, przedstawił jakiś czas temu pilot RAF-u. Jego metodę opisywaliśmy w zeszłym roku, a polega ona, w dużym uproszczeniu, na skanowaniu drogi. Jedno spojrzenie to za mało, aby mieć pewność, że nic nam nie umknęło. Szczegółowy opis jak powinno się skanować drogę, nie tylko w poszukiwaniu motocyklistów, znajdziecie pod tym linkiem.

Komentarze

Andrzej Karpacz
21 czerwca 2020 18:34
Popieram logiczne