Karolina Chojnacka

Hyundai Elantra N – zakamuflowane zdjęcia zdradzają tajemnice kompaktowego sedana

Hyundai opublikował mnóstwo szczegółowych zdjęć, przedstawiających szczegóły kompaktowego sedana. Na deser dostajemy też minutowy film pełen hałasu, spalin i Elantra N mknącego przez centrum miasta.

Czego dowiadujemy się ze zdjęć? Hyundai Elantra N będzie posiadać unikalne koła N z dużymi czerwonymi hamulcami „N”. Ponadto widzimy, że Elantra N będzie wyposażony w opony letnie Pirelli P-Zero. Kamuflaż z motywem N bardzo dobrze radzi sobie z ukrywaniem zagnieceń i dodatków poprawiających osiągi tego samochodu, ale zbliżenia do pewnego stopnia rozwiewają  niektóre tajemnice.

2021 Hyundai Elantra N

Przeczytaj też: Hyundai śmierdzi brudnymi skarpetkami? Producent wyjaśnił nieprzyjemną sprawę

Na przykład już teraz można zobaczyć nowe, większe wloty w zderzaku i jego agresywny przedni splitter. Kratka wykorzystuje inny, bardziej otwarty wzór niż standardowa Elantra, bardziej przypominając N Line. Jego „paszcza” jest jeszcze bardziej otwarta, aby uzyskać lepszą wydajność chłodzenia. Olbrzymia podwójna końcówka wydechu natychmiast przyciąga uwagę.

Pod maską prawdopodobnie jest ukryty 2,0-litrowy czterocylindrowy silnik Hyundaia z turbodoładowaniem, który generuje 275 KM  i 350 Nm momentu obrotowego.

Dźwięk silnika przypomina ten z Velostera N. Na opublikowanym filmiku słychać głębokie warczenie. Hyundai nie podkreślał trzasków i huków, które tak lubi Veloster N, ale zakładamy się, że nowy samochód nie stracił swojego dziecięcego uroku.

Przeczytaj też: Hyundai Kona – elektryczny, hybrydowy, czy w pełni spalinowy? Sprawdzamy, jaki rodzaj napędu jest najlepszym wyborem

Hyundai nie ujawnił konkretnie, kiedy Elantra N zadebiutuje, ale zapewnił, że sedan pojawi się w 2021 roku.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Nowe Lamborghini zadebiutuje już jutro! Czy będzie to najbardziej ekstremalny wariant Huracána, jaki wyprodukowano do tej pory?

Lamborghini zapowiada powstanie samochodu wyścigowego Huracán, który będzie jednak wystarczająco oswojony, by jeździć nim też po zwykłych drogach. Zapożyczy technologię od Super Trofeo Evo.

Lamborghini opublikowało obraz poglądowy, który pokazuje, jak może wyglądać najbardziej ekstremalny wariant Huracána, jaki wyprodukowano do tej pory.

Najprawdopodobniej nazwane Huracán STO, akronim oznaczający Super Trofeo Omologato, coupe pojawi się jako samochód uliczny wyposażony w niektóre technologie opracowane dla modelu Super Trofeo Evo, który ściga się na torach wyścigowych na całym świecie. Obraz podglądowy opublikowany przez Lamborghini podkreśla diody LED w kształcie litery W, zintegrowane z reflektorami. Osłona, która przesłania pełny projekt STO, nie jest w stanie ukryć gigantycznego tylnego spojlera.

Lamborghini Huracán STO

Przeczytaj też: Lamborghini Huracan Evo Fluo Capsule dopasuje się do koloru twojego ulubionego zakreślacza

Eksperci spodziewają się, że kabina porzuci niektóre z wygodnych funkcji, które można znaleźć w standardowym Huracanie, w celu zmniejszenia masy. Na przykład kompatybilność z Amazon Alexa nie będzie potrzebna.

Moc Huracán STO prawie na pewno będzie pochodzić z wolnossącego, 5,2-litrowego silnika V10 Lamborghini. W Huracán Evo 10-cylindrowy silnik wytwarza 632 KM i 599 Nm momentu obrotowego. Podejrzewamy, że STO będzie mieć o kilka koni mechanicznych więcej. Napęd na tylne koła i automatyczna skrzynia biegów z łopatkami będą dostępne w standardzie, a większe hamulce pomogą kierowcom ujarzmić dodatkową moc na torze i poza nim.

Lamborghini zaprezentuje Huracán STO online, 18 listopada. Chociaż nie jest to jeszcze oficjalna informacja, niepotwierdzone pogłoski mówią, że pojawi się on jako model z limitowanej edycji i jest szansa, że ​​zostanie wyprzedany, zanim dokładnie go poznamy.

Przeczytaj też: Nowa wersja Lamborghini Huracána – czy rozszyfrujesz jej nazwę?

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Hyundai śmierdzi brudnymi skarpetkami? Producent wyjaśnił nieprzyjemną sprawę

Hyundai rozwiązał zagadkę, dlaczego Palisade śmierdzi.

Hyundai zamknął śledztwo dotyczące narzekań niektórych właścicieli Palisade na nieprzyjemny zapach w kabinie. Obwinił o smród zagłówki i wyjaśnił, że pozbycie się go może wymagać wymiany wszystkich siedmiu z nich.

Po raz pierwszy o problemie zrobiło się głośno w sierpniu 2020 roku. Niektórzy właściciele Palisade twierdzili, że SUV śmierdział brudnymi skarpetami, inni twierdzili, że zapach przypominał im pikantną kapustę czosnkową, a kilku zdecydowało się opisać go jako „naprawdę zły”. Pewne jest to, że nikt nie powiedział, że pachnie dobrze.

Przeczytaj też: Hyundai i ubrania ze złomowanych samochodów – poznajcie kolekcję Re: Style 2020

Jak donosi Cars.com, Hyundai przeanalizował problem i ostatecznie wytropił nieprzyjemny zapach w imitacji skóry, której używa do tapicerowania zagłówków. Wyjaśnił, że za zapach odpowiada usterka w procesie produkcyjnym, ale nie podał żadnych dodatkowych informacji o tym, co poszło nie tak.

Hyundai Palisade

Pozbycie się smrodu wymaga zdjęcia tapicerki z każdego zagłówka i spryskania neutralizującymi zapach chemikaliami. Dealerzy są również instruowani, aby rozpylić roztwór na oparcie siedzenia przez otwory, w których montuje się zagłówki. Jeśli zapach zniknie, świetnie. Jeśli tak się nie stanie, klienci zostaną poproszeni o zabranie Palisade z powrotem do sprzedawcy w celu przeprowadzenia drugiej rundy dokładnego czyszczenia.

W skrajnych przypadkach dealerzy będą musieli wymienić siedem zagłówków. Hyundai powiedział, że wprowadził zmiany w procesie produkcyjnym, więc jego zagłówki powinny ponownie wydzielać zapach nowej skóry, a nie brudnych skarpetek czy kapusty.

Przeczytaj też: Hyundai Kona – elektryczny, hybrydowy, czy w pełni spalinowy? Sprawdzamy, jaki rodzaj napędu jest najlepszym wyborem

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Dwayne „The Rock” Johnson nie mieści się w Porsche Taycan!

Napakowany aktor + zgrabny samochód = kłopoty z filmowaniem.

Dwayne Johnson, znany również jako „The Rock,” to wielki facet. Oficjalnie ma 1,96 m wzrostu. A jego masa mięśniowa waży więcej niż wszystkie redaktorki Motocainy razem wzięte. A to oznacza, że ma problem z wsiadaniem do wielu zgrabnych supersamochodów, np. takich jak Porsche Taycan.

Dwayne „The Rock” Johnson jest właśnie w trakcie kręcenia nowego filmu dla Netflixa „Red Notice” i na swoim Instagramie podzielił się z fanami śmieszną historią:

Przeczytaj też: Porsche Taycan – w pełni elektryczny

To nie pierwszy raz, kiedy samochód spowodował problemy podczas kręcenia filmu. Sean Connery nie mógł się zmieścić do Toyoty 2000GT używanej podczas kręcenia „You Only Live Twice”, co doprowadziło do modyfikacji, które podobno obejmowały zdjęcie górnej części i wycięcie przedniej szyby, aby łatwiej było zobaczyć twarze aktorów. Sam „The Rock” nie mógł się zmieścić także w Ferrari LaFerrari z serialu „Ballers”.

Przeczytaj też: Porsche Taycan Turbo S od Prior Design – przepis na tuning wprost z japońskiego warsztatu

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Subaru BRZ – posłuchaj, jak brzmi silnik nowej generacji!

Nowa generacja Subaru BRZ swoją premierę będzie miała już jutro!

Subaru BRZ drugiej generacji odchrząkuje przed oficjalnym debiutem. Podczas gdy jego wygląd wciąż pozostaje tajemnicą, japońska firma opublikowała film, w którym po raz pierwszy możemy usłyszeć śpiew nowego coupe.

Większość wideo została nakręcona z punktu widzenia kierowcy, co jest dość sprytnym zagraniem. Więcej czasu ekranowego zajmuje malownicza dzicz Ameryki niż samochód, ale na szczęście dźwięk silnika ścigającego się od zakrętu do zakrętu i nagranie dymiących opon przełamuje klimat National Geographic.

Eksperci podejrzewają, że dźwięk ten pochodzi z  2,4-litrowego Boxer Four o mocy 220 KM.

Przeczytaj też: Nowa generacja Subaru BRZ zadebiutuje już 18 listopada!

Wsłuchajcie się dobrze, bo raczej na polskich ulicach go nie usłyszycie. Jak pisałyśmy wcześniej, Subaru „nie planuje” wprowadzenia swojego BRZ drugiej generacji na rynek w Europie. Trochę szkoda, nie?

Co więcej, według brytyjskiego „Autocar”, który podał tę wiadomość, BRZ „będzie modelem dostępnym tylko w USA”. Oznaczałoby to, że nawet rodzimemu rynkowi Subaru w Japonii odmówiono by dostępu do lekkiego sportowego coupe, co wydaje się jednak mało prawdopodobne.

Przeczytaj też: Nowe Subaru BRZ nie będzie sprzedawane w Europie!

Najnowsze