Historia Citroena w 90 sekundach

Na swoje 90 urodziny marka zaprezentowała nam, jakże by inaczej - 90 sekundowy film. Klip to zarazem dynamiczny jak i pełen nostalgii zlepek dotychczasowych reklam marki, w którym nie mogło zabraknąć pięknych kobiet.

O 90 urodzinach Citroena w Polsce pisaliśmy wam w ostatnim tygodniu (czytaj tu). Poza licznymi akcjami promocyjnymi firma postanowiła również zaprezentować swój dorobek szerszej publiczności. Wypuszczony przez nich spot to zlepek dotychczasowych reklam marki (w tym słynnej reklamy z tańczącym robotem oraz reklamy Xsary Picasso) i prezentacja jej najnowszych, niedostępnych jeszcze modeli.

To co czyni ten film szczególny, to obecność w nim znanych postaci, choć trudno porównywać dokonania Papieża Jana Pawła II, czy Sebastiana Loeba, to jednak obaj pojawiają się w reklamie, niewerbalnie podkreślając prestiż maski. Nie mogło także zabraknąć, pięknych francuskich kobiet za kierownicą.

Spot czyni wrażenie dopracowanego i ciekawego, tchnie oddechem starych, dobrych czasów i zaskakuje stylistyką najnowszych modeli marki. Pokazuje też długą drogę jaką przeszło logo producenta. A do tego wszystkiego towarzyszy mu wpadająca w ucho melodia i ta Wieża Eiffel’a w tle…

Francais, francais..

Najnowsze

Uśmiechnij się do innych kierowców

Jesień to podobno czas, w którym śmiejemy się mniej. Pora to zmienić za pomocą komunikatora samochodowego LED! Pokaż całemu światu swój uśmiech.

 

fot. toys4boys.pl

Idea jest prosta. Nie podoba ci się, jak jedzie kierowca za Tobą, chcesz puścić oko do stojącego z tyłu motocyklisty, podziękować za wpuszczenie na sąsiedni pas albo pragniesz się uśmiechnąć do przyjaźnie wyglądającego kierowcy z samochodu za Tobą – wciskasz przycisk i gotowe! Drivemotion LED Car Sign to urządzenie wyświetlające innym użytkownikom drogi wiadomości od nas. Te wiadomości przybierają formę buziek – do wyboru mamy jedną z pięciu – uśmiechniętą, mrugającą okiem, smutną, zaskoczoną oraz (tak, tak, czasem może się przydać) groźną; wystarczy naciśnięcie jednego z pięciu przycisków na bezprzewodowym pilocie i na naszej szybie (najlepiej przymocować urządzenie do tylnej 😉 wyświetla się niecodzienny komunikat. 

 

fot. toys4boys.pl

Urządzenie z diodami instaluje się do szyby za pomocą przyssawek, a bezprzewodowego pilota najlepiej zamocować na desce rozdzielczej albo szybie, aby wszystkie jego możliwości znalazły się w zasięgu naszej ręki. Komunikator zasilany jest czterema bateriami AA oraz dwoma AAA; jego rozmiar to 17*17*4 cm.

 

Niezależnie od pory roku radzimy jak najczęściej kierować swoją rękę w stronę przycisku z uśmiechniętą buzią – w końcu śmiech to zdrowie, a już szczególnie jesienią potrzebujemy go sporo.

Urządzenie kupisz tutaj.

Najnowsze

Oficjalne potwierdzenie – Polak we francuskim teamie!

Tak jak zapowiadano od dwóch miesięcy, Robert Kubica wraca do zespołu, z którego kilka lat temu zabral go Mario Theissen. W sezonie 2010 Polak będzie jeździł w zespole Renault F1 Team. Przeczytaj jak to skomentował nasz kierowca, oraz szef jego nowego zespołu.

Oby widok triumfującego Roberta cieszył nas przez cały następny sezon.
fot. BMW

Już w 2006 roku Flavio Briatore – były szef Renault -żałował, że pozwolił odejść Polakowi spod swojej kurateli. Szczególnie dotkliwie odczuwał tę decyzję wtedy, gdy w zeszłym sezonie Robert zaczął osiągać sukcesy, a nawet miał szansę na walkę o tytuł mistrzowski. Teraz sytuacja się zmieniła – nie ma już Briatore, ale za to do teamu Renault przychodzi polski kierowca.  

W oficjalnym oświadczeniu Dr Mario Theissen oczywiście podkreślił rolę Roberta w BMW Sauber i podziękował mu za pierwsze w historii zespołu pole position i zwycięstwo, a także zaangażowanie w pracę.

24-letni Kubica rozpoczal przygodę z BMW Sauber w 2006 roku jako kierowca testowy; po raz pierwszy wystąpił podczas Grand Prix Węgier w tym samym sezonie, zastępując w kokpicie bolidu Jacques Villeneuve’a. Teraz Robert rozpoczyna nowy rozdział w swojej karierze – liczymy na to, że najlepszy.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że od przyszłego sezonu Robert będzie jeździł w barwach Renault F1 Team. Od momentu, kiedy po raz pierwszy wystartował w Grand Prix w 2006 roku, przyglądaliśmy się mu się jako najbardziej utalentowanemu kierowcy pokolenia. Robert nie zawiódł, cieszymy się więc, że w przyszłym sezonie będzie kierowcą jednego z naszych samochodów. Renault mierzy wysoko i ma nadzieję, że przyszłość zespołu będzie pomyślna, a Robert będzie miał w tym duży udział  – powiedział szef zespołu, Bob Bell. 

– Jestem bardzo szczęśliwy, że w sezonie 2010 dołączę do Renault. Czuję się szczególnie związany z tym zespołem, ponieważ w 2005 roku wygrałem cykl World Series by Renault. Dzięki temu w Barcelonie mogłem sprawdzić swoje możliwości we współpracy z zespołem, co doprowadziło do mojego debiutu w Formule 1 – powiedział Robert Kubica. – Podobnie jak członkowie zespołu Renault chcę zwyciężać. Odpowiada mi ich przyjazne i otwarte podejście. Jestem bardzo zmotywowany i cieszę się, że będziemy razem na dobrej pozycji startowej. Mam nadzieję, że powalczymy o tytuł mistrzowski – dodał Kubica.

Najnowsze

Soportowa historia aut z Dieppe

W tym roku mija 40. rocznica powstania fabryki Renault w Dieppe, której historia jest ściśle związana ze sportowymi sukcesami francuskiego koncernu i przejętej przez firmęw latach 70. legendarnej marki Alpine. Z jej taśm zjechał m.in. Renault Clio Maxi - jeden z ulubionych pojazdów Janusza Kuliga.

Dziś w Dieppe produkuje się sportowe wersje Renault – modele Clio RS, Megane RS oraz ich wyczynowe odmiany przystosowane do rajdów i wyścigów.

Początki współpracy
Rok po zakończeniu II wojny światowej mechanik Jean Redele (żył w latach 1922-2007) założył w Dieppe warsztat samochodowy pod nazwą Societe des Grands Garages de Normandie. Jego ojciec, Emile, pracował jako inżynier w Renault. Oprócz napraw silników i skrzyń biegów czy też wymiany oleju, w wolnych chwilach Jean Redele zajmował się tuningiem niepozornego Renault 4 CV, którym startował w lokalnych rajdach, m.in. Dieppe Rally. W latach 50. Redele nawiązał regularną współpracę z firmą Renault, przygotowując dla niej auta startujące w rajdach
i wyścigach. W krótkim czasie warsztat został rozbudowany, aby sprostać zamówieniom na podrasowane silniki. 

Alpine – sportowy sukces
W 1954 roku Redele założył Societe Anonyme des Automobiles Alpine. Nazwa Alpine, nadana na cześć zwycięstwa w rajdzie Coupe de Alpes, stała się synonimem szybkich samochodów budowanych na podzespołach seryjnych Renault. Pierwsza samodzielna konstrukcja – Alpine A106 – to podzespoły Renault 4 CV w opływowym nadwoziu z włókna szklanego i aluminium (1955 rok). Projekt ten był dziełem Giovanniego Michelottiego. Następcą stoszóstki był model A108, który osiągał liczne sukcesy sportowe. 

Na początku lat 60. Redele skonstruował nowy model, A110, wykorzystując jednostkę napędową i podzespoły popularnego na całym świecie Renault 8. Wykonane z włókna szklanego lekkie nadwozie oraz mocny silnik okazały się receptą na sukces. Alpine A110 z 1965 roku z umieszczonym z tyłu silnikiem 1.1 miało moc 95KM. Pojazd ważył zaledwie 580 kg i rozwijał prędkość 210 km/h, budząc respekt u konkurencji. W tym samym roku zadebiutowało także A110 z silnikiem 1300 cm. 

Licencję na budowę Alpine A110 kupiły: Hiszpania, Meksyk (Dinalpin) oraz Brazylia, gdzie na torze Interlagos zwyciężył słynny Emerson Fittipaldi, późniejszy mistrz F1. W latach 1967-1969 krótka seria A110 wyjechała również z bułgarskiego zakładu w Płowdiw jako Bulgaralpine A110. W Dieppe produkowane były także A110 w wersji kabriolet oraz czteromiejscowe coupe GT4, jednak największą sławę zdobyło coupe zwane Berlinette. 

Pomiędzy firmą Redele a Renault trwała bliska współpraca na różnych płaszczyznach: Renault udostępniło swoją sieć do sprzedaży modelu Alpine, z modelu Renault 16 pochodził silnik
o mocy 1.6, który zasilał model Alpine A110 1600. W wersji S osiągał on 138 KM, rozpędzając auto do 215 km/h. 

Budowa fabryki
W 1969 roku Renault zawarło umowę z założycielem firmy Societe Anonyme des Automobiles Alpine i rozpoczęło budowę nowoczesnego zakładu w Dieppe. Powstały tam pierwsze turbodoładowane silniki Renault, które kilkanaście lat później weszły do seryjnej produkcji. Do badań wykorzystywano prototypy tworzone z nowatorskich materiałów: kevlaru, włókna węglowego czy stopu tytanu. Talent Jeana Redele i jego inżynierów był wspierany przez zaplecze technologiczne Renault. Relacje pozostały partnerskie. Alpine zachowało nazwę, logo i autonomię, stając się faktycznie działem sportowym koncernu. 

Sportowe sukcesy aut z Dieppe
W rękach takich mistrzów jak Bernard Darniche, Jean-Pierre Nicolas, Jean-Luc Therrier, A110 była groźną i skuteczną bronią. Jean-Claude Andruet (A110 1600) został najszybszym kierowcą Rajdu Polski 1970. W 1971 roku załoga Ove Andersson/ David Stone zwyciężyła Rajd Monte Carlo. Rok później Therrier zwyciężył w rajdzie Criterium de Cevennes. W roku 1972 całe podium RMC należało do kierowców w niebieskich coupe z Dieppe. Na 1. miejscu znalazł się
Jean-Claude Andruet. Tuż za nim na metę dojechali Andersson i Nicolas. Sukcesem dla firmy było zdobycie w 1973 roku zaszczytnego tytułu Mistrza Świata Producentów. 

Z zakładu w Dieppe pochodził także model Alpine A310 (produkowany w latach 1971-1984). Początkowo silnik pochodził z Renault 17 TS. W późniejszym okresie zastąpiła go jednostka PRV V-6, montowana także w R30. W 1977 roku Guy Frequelin, kierowca A310, zdobył tytuł Rajdowego Mistrza Francji. W tej samej wytwórni budowane były wyścigowe bolidy Renault Alpine A442 oraz A443,  które brały udział w 24-godzinnym wyścigu na torze w Le Mans. W 1978 roku Didier Pironi zwyciężył w tej imprezie, kierując A442 B. Montaż utytułowanego Alpine A110 zakończył się w czerwcu 1977 roku. 

Polacy za kierownicą sportowych aut Renault
W historii Alpine A110 jest także polski epizod. Podczas Rajdu Polskiego w 1974 roku za kierownicą blisko 200-konnego pojazdu zasiadł najlepszy polski kierowca, Sobiesław Zasada. Po doskonałym starcie nastąpił pechowy wypadek. Na jednym z oesów samochód został staranowany przez jadący pod prąd cywilny samochód, którym sędzia przewoził karty startowe. Mocna konstrukcja wytrzymała zderzenie, jednak o dalszej jeździe nie było już mowy. 

Tradycja sportowych sukcesów Renault w Polsce jest długa. W 1939 roku Stefan Pronaszko zwyciężył w swojej klasie w Rajdzie Automobilklubu Polskiego (dziś Rajd Polski), startując seryjnym Renault Primaquattre. 

Błażej Krupa za kierownicą pochodzącego z Dieppe Renault 5 Alpine zdobył w 1979 roku tytuł Rajdowego Mistrza Polski. W latach 1985-1989 Andrzej Koper odnosił liczne sukcesy za kierownicą montowanego w Dieppe Renault 11 Turbo. 

Renault 5 Turbo z umieszczonym centralnie silnikiem, który nawiązywał do sukcesów A110, zaskoczyło cały motoryzacyjny świat. Silnik 1.4 z turbodoładowaniem osiągał moc 160 KM, rozpędzając lekkie auto do prędkości 210 km/h. Montaż 400 egzemplarzy w Dieppe pozwolił na uzyskanie homologacji FIA w Grupie 4 i oficjalne dopuszczenie do startu tego modelu
w imprezach WRC. Na początku sezonu w 1981 roku jeden z egzemplarzy trafił do Polski. Startował nim Błażej Krupa, zdobywając szóstą pozycję w klasyfikacji kierowców Rajdowych Mistrzostw Europy. W czerwcu 1982 roku pojazd spłonął na trasie Rajdu Dunaju. 

W latach 90. liczne sukcesy za kierownicą 215-konnego, ważącego ok. tony Renault Clio Williams (Grupa A7) osiągał Bogdan Herink. W sezonie w 1994 roku Herink, pilotowany przez Barbarę Stępkowską, zwyciężył w Rajdzie Dolnośląskim oraz w Rajdzie Barbórki, był drugi w Rajdzie Krakowskim, zdobywając także Mistrzostwo Polski w Formule 2000 i tytuł Rajdowego Wicemistrza Polski. W sezonie w 1995 roku Herink zwyciężył w Rajdzie Karkonoskim oraz wygrał Grupę A7 (do 2000 cm3) w Rajdzie Polski, deklasując rywali dysponujących autami z napędem na obie osie. Renault Clio Maxi był jednym z ulubionych pojazdów Janusza Kuliga, który od sezonu 1997 startował za kierownicą Renault Megane Maxi Kit-Car o mocy przekraczającej 300 KM z sekwencyjną skrzynią biegów. Wraz z Jarosławem Baranem zdobyli drugą pozycję w 54. Rajdzie Polski w 1997 roku. Innym kierowcą Renault Clio Maxi był Waldemar Doskocz, drugi wicemistrz kraju w sezonie w 1996 roku. 

W 1994 roku zakończyła się produkcja ostatniego samochodu noszącego nazwę Alpine
– modelu A610. W kolejnych latach w Dieppe budowano sportowe wersje Renault Clio,
m.in. legendarne już V6 – godnego następcę 5 Turbo. Obecnie fabrykę opuszczają sportowe wersje Renault Clio i Megane.

Najnowsze

Kobiece BMW C1-E

Czyż nie będziemy się w nim prezentować elegancko? Zwłaszcza, że w C1-E, którego narazie wersję koncepcyjną ujawnia BMW, nie trzeba będzie zakładać kasku! Do tego będziemy trendy, ponieważ jednoślad ten jest napędzany elektrycznie.

fot. BMW
fot. BMW

 

 

 

 

 

 

 

C1-E to pojazd jednomiejscowy – kontynuacja pomysłu bawarskiej marki sprzed 9 lat. Entuzjaści idei skutera z dachem nabyli wówczas łącznie 10 tys. egzemplarzy; w następnym roku sprzedaż jednak drastycznie spadła, czego efektem było zakończenie produkcji (w 2004 roku) zasilanego benzyną BMW C1.

Tymczasem nowa koncepcja zakłada przede wszystkim ekologiczny napęd pojazdu – silnik elektryczny oparty na podzespołach firmy Vectrix, zasilany jest litowo-jonowymi bateriami, choć możliwa jest także kombinacja z silnikiem spalinowym (hybryda). Ponadto pojazd ma oferować zdecydowanie większe bezpieczeństwo kierowcy aniżeli motocykl, czy konwencjonalny skuter, a ponadto wysoką „odporność” na warunki pogodowe (palące słońce, wiatr, deszcz). Z tyłu za kierowcą C1-E posiada spory pojemnik na niewielkie pakunki, a parkowanie ułatwia specjalna, podobna do motocyklowej podstawka.

fot. BMW
fot. BMW

 

 

 

 

 

 

 

 

Kierowca przypina się w wygodnym fotelu za pomocą 4-punktowych pasów bezpieczeństwa. Pałąki dachu są zaprojektowane tak, by absorbować siłę ewentualnego dachowania i obliczone na maksymalny udźwig w razie wywrotki. Podobnie przód, wyglądający niczym ptasi dziób, który ma za zadanie pochłaniać energię zderzenia czołowego. Podczas gdy w poprzedniku dach wydawał sie składać z tworzywa szklanego, w nowym pojeździe BMW ma więcej pustej i wypełnionej plastikiem przestrzeni.

Projekt jest elementem idei bezpiecznego, miejskiego motocyklizmu w Europie (European Safer Urban Motorcycling) oraz dziełem współpracy między BMW, włoskim Piaggio i miastami: Barceloną, Londynem, Paryżem i Rzymem, a także instytucji non-profit i kilku uniwersytetów.

Osiągi i dane techniczne pojazdu nie zostały jeszcze podane do publicznej wiadomości. Seryjna produkcja narazie nie jest planowana.

 

Najnowsze