Masz Forda? Wciśnij ten przycisk 120 razy, a aktywujesz ukryty tryb
Większość urządzeń elektronicznych ma ukryte tryby, dające dostęp do dodatkowych możliwości, używane zwykle przez serwisantów. Okazuje się, że podobnie jest w przypadku samochodów, czego dowodem jest niedawno odkryta tajna procedura Forda.
Wciśnij przycisk 120 raz lub przekręć kluczyk 60 razy
Serwis Autoevolution podzielił się ostatnio informacjami, pochodzącymi ponoć od techników Forda, którzy zdradzili kilka ciekawostek na temat tajników swojej pracy. Na przykład kiedy samochód zjeżdża z taśmy produkcyjnej, pozostaje w tak zwanym trybie fabrycznym. Pojazd musi przejść szereg testów, zanim zostanie zatwierdzony jako w pełni sprawny i odbywa się to właśnie w trybie fabrycznym.
Przejście na normalny tryb użytkowania samochodu zwykle następuje poprzez podłączenie komputera diagnostycznego i wybrania odpowiedniej opcji, ale jest także inna możliwość. Jeśli technik nie dysponuje odpowiednim sprzętem, może wyłączyć tryb fabryczny, używając przycisku startera. Należy wcisnąć go 120 razy. Natomiast jeśli auto uruchamiane jest tradycyjnym kluczykiem, trzeba przekręcić go 60 razy. Nie zazdrościmy technikom, którzy muszą przeprowadzić taką procedurę w kilku samochodach.
Kierowcy-seniorzy z prawem jazdy uzależnionym od badań. Pomysł Komisji Europejskiej
Wciśnij hamulce i awaryjne – masz tylko 10 sekund
Samochody posiadają także tak zwany tryb transportowy, używany podczas transportu z fabryki do dilera. Zostaje wtedy odcięte zasilanie od właściwie wszystkich systemów, dzięki czemu auto może być długo transportowane, ale jego akumulator nie wyczerpie się.
Aby dezaktywować ten tryb i móc normalnie uruchomić pojazd, trzeba najpierw pięć razy wcisnąć hamulec oraz dwa razy włącznik świateł awaryjnych. Na wykonanie tej procedury jest tylko 10 sekund.
Technicy Forda nie zdradzili, czy w ten sam sposób aktywuje się oba te tryby. Istnieje spora szansa, że nie, ale kto wie.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: