Dziwna kolizja na rondzie. Uczestnicy nie potrafią jeździć? A może to była próba wymuszenia odszkodowania?
Zwykle do kolizji dochodzi w sytuacjach, gdy ktoś popełni błąd, a druga osoba tego nie zauważy lub zauważy zbyt późno. Tymczasem tutaj oboje uczestnicy aktywnie się do zdarzenia przyczynili.
Właściwa akcja zaczyna się od 0:38. Na rondo wjeżdżają jednocześnie Lexus oraz Mercedes. Kilka sekund później okaże się, że kierująca pierwszym pojazdem chciała jechać prosto, a kierujący drugim skręcić w lewo. Dlaczego zatem odwrotnie zajęli pasy? Wewnętrznym można pojechać prosto, podobnie jak zewnętrznym w lewo, ale właśnie dla uniknięcia takich sytuacji, zalecenia są odwrotne.
Sprawczynią wydaje się kierująca Lexusem, ponieważ jej obowiązkiem było ustąpić Mercedesowi. Tylko dlaczego kierowca Mercedesa zrobił, to co zrobił? Nie wcisnął hamulca. Nie wykazał się też brakiem reakcji. On na widok wjeżdżającego przed niego samochodu, mocno wcisnął gaz.
Jechała pod prąd na rondzie. A później nie było lepiej
Obstawiamy, że swoje zachowanie wytłumaczył paniką – zobaczył zagrożenie i w przerażeniu wdepnął prawy pedał w podłogę. Równie wiarygodne jest wytłumaczenie, że celowo doprowadził do kolizji, żeby wymusić odszkodowanie z OC.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: