Dziewczyny na Politechniki – w wydaniu brytyjskim

30 młodych kobiet z Wielkiej Brytanii wzięło udział w rządowym programie zachęcającym studentki do nauki i kariery inżynierskiej. Na spotkanie w fabryce Mini w Oxfordzie przybył w tej sprawie brytyjski minister ds. przedsiębiorczości, Matthew Hancock.

Uczestniczki programu Girls Go Technical w fabryce Mini.

Hancock w towarzystwie Minister Pracy, Esther McVey, spotkał się z uczestniczkami programu Girls Go Technical, który jest trwającą tydzień częścią rządowej inicjatywy – „See Inside Manufacturing”. Zakłady BMW Group w Oxfordzie, Swindon i Hams Hall niedaleko Brimingham otworzyły swoje drzwi dla uczennic szkół średnich, aby dać im możliwość poznania branży i pracy inżyniera z pierwszej ręki.

Jak studentki Politechniki Śląskiej wygrały wyścig w Wielkiej Brytanii – czytaj tutaj.

Minister Hancock został oprowadzony po zakładzie w Oxfodzie przez Philippę Napier, która odbywa w fabryce drugi rok praktyki. Napier przedstawiła mu uczestniczki programu, które próbują swoich sił przy różnych technicznych wyzwaniach.

Dlaczego kobieta – mechnik wcale nie jest gorsza od mężczyżny? Dowiesz się tu.

Matthew Hancock:
– Wspaniale było spotkać tak wiele pełnych zaangażowania młodych osób, które chcą dowiedzieć się jak wygląda praca w branży motoryzacyjnej. Program 'See Inside Manufacturing' daje młodym ludziom okazję do tego, aby dokładnie zobaczyć, jak na co dzień działa produkcja, obalając równocześnie powszechne mity dotyczące pracy fabryk i inspirując nowe generacje inżynierów.
 

Jak zwykle faceci przedstawiają zjawisko jakim jest „kobieta – mechanik”? Oto nasze 6 typów tego rodzaju zdjęć znalezionych w internecie.

Simon Farral, szef działu szkoleń dla BMW Group UK, który był gospodarzem wizyty w ośrodku szkoleniowym, powiedział:
– Cieszymy się, że minister był w stanie odwiedzić nasz obiekt szkoleniowy i poznać niektóre z naszych obecnych i potencjalnych przyszłych uczennic. Mamy nadzieję, że te młode kobiety, znajdą coś dla siebie w ogromnym wachlarzu możliwości, jakie daje praca inżyniera. Chcemy obalić mit, że technika nie jest dla kobiet.

Wizyta u kobiety – mechnik w warsztacie Technikum Samochodowegofotoreportaż – tutaj.

Praktykantka, inżynier Philippa Napier:
– Dziewczyny często są odstręczne od robienie kariary inżyniera, bo istnieje przekonianie, że inżynier to po prostu mechanik. Ale technika to nie tylko tłuste od smaru kombinezony i brudne paznokcie. Istnieje tak wiele zróżnicowanych możliwości w produkcji, więc mam nadzieję, że uda się przekonać wiele młodych kobiet, do tego zawodu.

Jak kobieta – inżynier doprowadziła do zwycięstwa Audi w Le Mans? Dowiesz się tutaj.

W Polsce też funkcjonuje podobny program, choc niestety nie wspierany przez rząd – zerknij na fanpage projektu Dziewczyny na Politechniki – tutaj.

Mamy nadzieję, że dzięki takim projektom coraz więcej kobiet pojawi sie również w branży motoryzacyjnej, nie tylko na stanowiskacg związanych z zarządaniem, marektingiem, czy PR, ale również jako naukowcy.

Minister Matthew Hancock opracowany przez praktykantke w fabryce Mini, inżynier Philippę Napier.

Najnowsze

Nie trzymaj nóg na desce rozdzielczej i nie przyjmuj dziwnych pozycji na prawym fotelu!

Zbliża się kolejny długi weekend, w którym większość z nas będzie się przemieszczać po kraju. Długie podróże sprzyjają niestety przyjmowaniu na fotelu pasażera przeróżnych, czasem dość dziwnych pozycji. Jedną z nich jest trzymanie nóg na desce rozdzielczej, co może w konsekwencji skończyć się tragicznie.

Wolimy nosić ozdobne łańcuszki na pęcinach, czy pierścionki na palcach stóp, niż mieć metal wewnątrz nóg lub ich w ogóle nie mieć…

Paweł Kurpiewski – ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach, biomechanik zderzeń oraz redaktor serwisu fotelik.info napisał ostatnio artykuł, w którym porusza wybitnie ciekawy temat, a mianowicie układania przez osoby zajmujące prawy przedni fotel w samochodzie nóg na desce rozdzielczej podczas jazdy.

Faktem jest, że same zaobserwowałyśmy tego rodzaju proceder już nie raz w stojących w korkach samochodach, czy też podczas podróży np. po autostradzie. Najgorsze jest to, że zwykle to kobiety mają zwyczaj wystawiania stóp za okno, czy właśnie kładzenia ich na desce przed fotelem. Sęk w tym, że nie jest to jedyna zła pozycja zajmowana przez osoby na prawym fotelu. Często podwijamy nogi, skręcamy sie do rozmówcy – czyli w lewo lub jeszcze bardziej, starając się np. monitorować co robią nasze dzieci na tylnej kanapie. Zdarza się, że pasażer w ogóle jest odwrócony tyłem do kierunku jazdy, a pasy bezpieczeństwa – cóż powiewają niezapięte, lub zwisają gdzieś w okolicach bioder.

Przeczytaj też o konsekwencjach nie zapinania pasów na tylnych fotelach samochodu – tutaj.

Każda myśląca osoba dokładnie wie, czym grozi tego rodzaju niewłaściwa pozycja na prawym fotelu podczas jazdy. Co gorsza, zwykle większość z nas ma takie zachowania w swoim portfolio. Ale wystarczy wyobrazić sobie skutki nawet najdrobniejszej stłuczki – np. w korku – aby zrozumieć, że nie tędy droga. Wybuchająca poduszka gazowa z ogromną siłą łamie nogi nie tylko w stawach. Poza tym tłukąca się szyba również potrafi narobić nieodwracalnych szkód na naszej skórze.

Dlaczego lepiej nie denerwować kierowcy będąc pasażerem  tego samego samochodu? Dowiesz się tutaj.

Trzymanie nóg na desce jest chyba jedną z najgorszych pozycji na prawym fotelu, bo przy kolizji z innym autem lub stałą przeszkodą nogi poprostu druzgoczą się kostka po kostce – zwykle w kilku miejscach. Wszystko dzieje się w ułamkach sekundy i naprawdę nie jesteśmy w stanie tak szybko zareagować, poza tym pochłaniają nas wówczas zupełnie inne rzeczy dziejące się dookoła.

Zachowajmy więc swoje pięknie wypielęgnowane stopy dla naszych partnerów, dbajmy o ich bezpieczeństwo i starajmy się je zachować do końca życia w nienaruszonym stanie – wystarczy prawidłowo siedzieć w samochodowym fotelu.

Jeśli masz chęć, wystawiaj stopy na postoju, ale tylko w bezpiecznych miejscach, gdzie nie mijają Cię inne pojazdy.

Najnowsze

Jak zadbać o strój motocyklowy przed zimą? Poradnik

Nasze maszyny niebawem zapadną w zimowy sen. Jesień to idealny moment, aby zadbać nie tylko o przygotwanie motocykla do przerwy ale także o nasze stroje. Czyszczenie a może i naprawa z pewnością się przydadzą.

Chcesz wyjąć z szafy w kolejnym sezonie motocyklowym swój kombinezon w dobrej kondycji? Przeczytaj jak o niego zadbać.
fot. Spidi

Strój motocyklowy to spora inwestycja – kosztuje od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, więc odpowiednie traktowanie sprawi, że posłuży nam dłużej.

Poniżej przedstawiamy kilka sposobów na to, jak przygotować ubranie do zimy. Zanim jednak zastosujecie się do którejś z tych porad, przeczytajcie uważnie, co producent napisał na metkach – tam znajdziecie wszelkie wskazówki dotyczące konserwacji stroju. To do nich należy się sotoswać w pierwszej kolejności.

Kask
Jak czyścić kask motocyklowy?
Do czyszczenia kasku na zewnątrz wystarczy Ci woda z mydłem. Spryskiwaczom do czyszczenia szyb i gładkich powierzchni, dziękujemy. Im mniej chemii, tym lepiej.

Zamknij szybkę, umieść kask na twardym podłożu i przetrzyj go namoczoną w mydlinach delikatną ściereczką. Miejsca, do których brud przeniknął najbardziej, lub do których trudniej dotrzeć, wyczyść delikatnie zużytą szczoteczką do zębów.

Jeśli jest taka potrzeba zawiasy części szczękowej kasku trzeba nasmarować lubrykatem (znajdziesz je w większości salonów motocyklowych i serwisów), podobnie z gumkami (uszczelkami) otaczjącymi szybkę – do tego celu używamy specjalnego silikonu (część kasków sprzedawana jest z małymi buteleczkami tego preparatu w komplecie).

Po oszyczszeniu kasku z zewnątrz trzeba usunąć z niego wodę – do tego celu użyj środków w spreju, które szybko pozbędą się wody ze szczelin.

Wnętrze kasku, czyli miękkie wypełnienie, można swobodnie wyciągnąć. Pierzemy je ręcznie, w ciepłej wodzie, używając delikatnego środka piorącego lub szamponu. Można stosować też szampon dla dzieci, a wszystko po to, żeby chronić wrażliwą skórę twarzy. Silne środki piorące z pewnością spowodują zaczerwienienia, podrażnienia lub uczulenie w przyszłości.

Po wyjęciu wypełnienia kasku, myjemy go tak samo jak na zewnątrz – mokrą ściereczką i wodą z mydłem.

Szybkę kasku warto sobie dokładnie obejrzeć – może używacie jej już kilka sezonów i warto ją wymienić. Szybki niszczą się najlatwiej, są w ruchu, przesuwane z góry na dół, rysują się.

Strój – tekstylia
Czy można prać tekstylny strój, czy kombinezon motocyklowy? Każdy strój motocyklowy, bez względu na to, czy skórzany czy tekstylny, wymaga konserwacji. Większość dostępnych na rynku środków piorących nie nadaje się do czyszczenia strojów motocyklowych, niektóre z nich mogą nawet przyczynić się do powstawania znacznych uszkodzeń, zwłaszcza jeśli wypraliśmy w nich materiały wodoszczelne, oddychające membrany, stroje z GoreTexem.

Przy konserwacji bierzemy pod uwagę takie czynniki jak temperatura, w której wolno prać dany materiał i substancje, jakich wolno używać.

Jeszcze więcej o pielęgnacji stroju motocyklowego dowiesz się tu.

W ofertach sklepów motocyklowych są preparaty dedykowane skórze, skórze hydrofobowej, rękawicom, butom. Dzięki nim „skóry” są gładkie i nie musimy się także martwić tym, że w porowatej strukturze materiału zgromadzi się woda. Na rynku znajdziemy też produkty przeznaczone do czyszczenia ubrań uszytych z tkanin technicznych, oddychających, zapewniających zabezpieczenie tkaniny w każdym momencie.

Zanim przystąpisz do działania, usuń z kombinezonu wszystkie ochraniacze, łącznie z protektorem pleców – są zrobione z materiałów, które nie powinny w żadnym razie mieć do czynienia z wodą czy bębnem pralki.

Większość membran (GoreTex, COOLMAX, etc.) nie przetrwa prania w Twojej pralce, nawet jeśli będzie to cykl do tkanin delikatnych. Materiały z membranami pierzemy ręcznie, tak, jak zaleca producent na wszytej metce. Nie wolno ich również szuszyć w automatycznych suszarkach i wyżymać.

O specyfiki do prania takiej odzieży możesz zapytać w sklepie ze sprzętem outdoorowym – tam sprzedawane są np. kurtki z GoreTexem, więc sprzedawca będzie wiedział, jak Ci doradzić.

Nieprzestrzeganie tych zasad grozi tym, że materiały stracą swoje właściwości, a tego stanu nie da się odwrócić.

Po praniu rozwieś kurtkę i spodnie nad wanną, niech ociekną z wody. Podpinki możesz suszyć dwojako – metodą naszych babć i matek, które rozkładały delikatne swetry na rozciągniętych na podłodze ręcznikach (aby uniknąć wszelkich deformacji), albo rozwieszone na wieszakach tak, żeby w żaden sposób nie były ugniatane). Zanim wszystko odwiesisz do szafy, upewnij się, że na pewno jest suche.

Niektórzy specjaliści doradzają, żeby rękawy i nogawki spodni podsuszyć lekko suszarką do włosów. Myślę, że można to zrobić, ale ostrożnie.

Na zamki błyskawiczne nałóż trochę silikonu, wetrzyj placami a potem kilka razy zapnij i rozepnij kurtkę.

Strój – skóra
Jak wyczyścić kskórzany kombinezon motocyklowy? Stroje wykonane ze skóry wymagają regularnego czyszczenia i konserwowania kilka razy do roku, nie tylko przed zamknięciem sezonu.

Gładką skórę czyścimy miękką szczoteczką lub szmatką. Jeśli na ubraniu są widoczne zbarudzenia, usuwamy je wodą z mydłem lub prepratami do czyszczenia skóry.

Regularne konserwowanie moto stroju pozwoli utrzymać go w dobrej kondycji przez lata. Skóra nigdy nie powinna suszyć się na słońcu lub w pobliżu źródeł ciepła.

Kiedy Twój strój jest już suchy, włóż go do specjalnego pokrowca – dzięki temu pory skóry będą zmnieszone, co nie pozwoli na wnikanie w nią kurzu czy osadów z powietrza.

Przechowuj strój w suchym miejscu, w stałej temperaturze.

Podpinki
Czy podpinki kombinezonyu motocyklowego można prać w pralce?
Można je wyprać zarówno ręcznie, jak i w pralce, ale przy użyciu programu dla tkanin delikatnych. Nie wirujmy ich za mocno, nie suszmy w suszarce. I nie czyścimy ich chemicznie.

Rękawice i buty
Jak czyścić buty motocyklowe?
Buty czyścimy pod niedużym strumieniem wody, używając szczoteczki lub szmatki. Jak wyschną, nakładamy pastę i wcieramy tak samo, jak przy zwykłych butach.

Jak czyścić rękawice motocyklowe?
Rękawice – tekstylne, pierzemy w pralce (program do tkanin delikatnych, bez wirowania). Rękawice z skóry – myjemy ręcznie, delikatnie, ciepłą wodą. Suszymy w sposób naturalny, bez źródeł ciepła.

Najnowsze

Jak przygotować samochód do zimy?

Obowiązkowe opony zimowe i zakaz rozgrzewania silnika na postoju? Co należy zrobić w samochodzie, zanim spadnie śnieg, żeby spokojnie myśleć o nadejściu zimy? Opisujemy, o czym powinniśmy wiedzieć przed tegoroczną zimą.

Już w przyszłym roku obowiązek wymiany opon na zimowe może zostać uregulowany ustawowo. Parlamentarny zespół ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego chce wprowadzenia zakazu używania w okresie zimowym opon z głębokością bieżnika mniejszą niż 4 mm, nieprzystosowanych do warunków pogodowych. Zgodnie ze wstępną propozycją zapisów, kierowcy zobowiązani byliby do jazdy na zimowych lub uniwersalnych oponach w okresie od 1 listopada do 15 marca, z możliwością odstępstwa od tej reguły w razie dodatniej temperatury powietrza bądź niewystępowania opadów śniegu. Propozycja budzi sporo kontrowersji, mimo iż z badań TNS Polska wynika, że aż 91 procent Polaków zmienia opony na zimowe. Jak podkreślają eksperci motoryzacyjni, o zmianie opon warto pomyśleć jeszcze zanim spadnie pierwszy śnieg.

Opony zimowe charakteryzują się bardziej miękką mieszanką bieżnika, niż te rekomendowane do użycia w okresie letnim. Dzięki temu znacznie lepiej przylegają do asfaltu w warunkach niskich temperatur, nawet wtedy, gdy nie pojawiły się jeszcze pierwsze opady śniegu. Opony należy wymienić zatem już wówczas, gdy średnia temperatura powietrza spada poniżej +7 stopni Celsjusza.

Nim rozpocznie się okres zimowy, warto zaktualizować także swoją wiedzę na temat niektórych przepisów ruchu drogowego – np. tych dotyczących możliwych mandatów za rozgrzewanie auta na postoju i odśnieżanie przy włączonym silniku. Regulujący tę kwestię art. 60 ust. 2 pkt 3 Ustawy o ruchu drogowym zabrania pozostawiania pracującego silnika na obszarze zabudowanym podczas postoju, a więc dłużej niż minutę. Aktualny taryfikator mandatów przewiduje w takim wypadku karę grzywny w wysokości 100 zł. Jeśli pozostawienie uruchomionego silnika podczas postoju wiąże się z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem, grzywna może wynieść nawet do 300 zł.

Przygotowania do zimy za kierownicą powinny także objąć zabiegi techniczne – m.in. konserwację uszczelek samochodowych, zapobiegającą przymarzaniu drzwi i okien. Należy ją przeprowadzić przy użyciu smaru silikonowego, wystrzegając się smarów na bazie olejów mineralnych, które mogą doprowadzić do rozpuszczenia uszczelek.

Zaopatrz się w szczotkę do zmiatania śniegu z auta i skrobaczkę do szyb.

Kolejnym krokiem powinna być wymiana płynu do spryskiwaczy na zimowy. To proces do którego najlepiej przystąpić już jesienią. Mając w zbiorniku nieustaloną ilość płynu letniego najlepiej dolać do niego koncentratu, a następnie uzupełnić zbiornik już tylko dobrym płynem zimowym. Nie wolno zapominać o kilkukrotnym użyciu spryskiwaczy, aby wypłukać z przewodów i dysz letni płyn.

Nim nadejdzie zima, warto także odwiedzić serwis, mając w pamięci prostą zasadę opartą na prawach fizyki, dotyczącą bezpośredniej zależności pojemności akumulatora od temperatury. Sprawdzenie stanu akumulatora i układu ładowania w serwisie – czynność trwająca zaledwie kilka minut – może oszczędzić kierowcom sporo kłopotu. Współczesne samochody są oparte w dużej mierze na układach elektrycznych i elektronicznych, wiec system akumulator – alternator pełni w nich kluczową rolę. Wymiany nie w pełni sprawnego lub np. zasiarczonego akumulatora zdecydowanie lepiej dokonać w warunkach serwisowych niż zimą np. na 20-stopniowym mrozie.

Fachowcom można zlecić przed okresem zimowym także dobór odpowiedniego oleju silnikowego.

– Wymiana oleju tylko z powodu zbliżającej się zimy nie jest konieczna, ale jeśli jej czas przypada właśnie wówczas, warto pomyśleć o oleju z właściwą klasą lepkościową. Gęstość oleju silnikowego jest zależna temperatury. Te klasy lepkościowej 15W-40 wychodzą obecnie z użycia, bo już w temperaturze około -10 stopni Celsjusza mogą utrudniać pracę rozrusznika, skutkując gęstą zawiesiną w misce olejowej i zakłócać pracę pewnych systemów silnika, takich jak np. hydrauliczne popychacze zaworów. Najwłaściwsze zimą byłyby oleje typu 0W-xx czy 5W-xx, ale oleje typu 10W-xx również należy uznać za dobry wybór. Dobór oleju jest już teraz na tyle trudnym zadaniem, że warto zlecić go specjalistom – doradza Bogumił Papierniok z Profiauto.

Warto też zaopatrzyć się za wczasu we wszelkie szczotki do zmiatania śniegu z pojazdu (za nie odśnieżenie i wyjechanie na drogę publiczną groźi mandat) – polecamy te z długą rączką i skrobaczką w jednym narzędziu. Część ze szczotek ma również ocieplana rękawicę – bardzo się przydaje na mrozie.

Najnowsze

Schuberth C3 Woman Pro – kask dla kobiety motocyklistki

Na odbywających się właśnie w Medioalnie targach motocyklowych EICMA, marka Schuberth prezentuje swój najnowszy produkt – kask Schuberth C3 Woman Pro.

Schuberth C3 Woman Pro
fot. Schubert

Najnowszy model popularnego C3 Pro został stworzony z myślą o kobietach, a każdy jego detal został zaprojektowany tak, aby ucieszyć dbające o wygląd motocyklistki. I nie chodzi tylko o malowanie w kobiecym stylu.

Galeria zdjęć różnych wariantów kasku Schuberth C3 Woman Pro tutaj.

Wyściółkę kasku uformowano tak, aby jak najlepiej dopasowywała się do kobiecej głowy. Materiał, z którego wyściółka została uszyta, to Interpower – zaawansowana tkanina, która pochłania wilgoć, odparowuje ją i przy okazji dba o komfort skóry głowy, delikatnie ją chłodząc. Dzięki temu kask zyskuje w oczch tych, dla których ważna jest wentylacja głowy w czasie jazdy.

Nasz ostatni test kasku Shoei GT-Air przeczytasz tutaj.

Kask C3 Women Pro to kask szczękowy, czyli z założenia powinien być trochę cięższy niż integralny. A tu zaskoczenie – masa hełmu to 1,6 kilograma. Czyli na głowie lżej. To aktualnie najlżejszy tego typu kask na rynku.

Czerpiąc z modelu C3 Pro, wersja kobieca, została wyposażona w dwie zintegrowane ze skorupą kasku radiowe anteny oraz miejsce do zainstalowania systemu komunikacji bezprzewodowej SRC-System.

O modelu Schubert C3 Lady Flip-Up pisałyśmy tu , a o modelu Schubert Modular C3W tutaj.

Kask przygotowano w czterech rozmiarach – od XXS do L. Cena podstawowa to 595 euro, a z malowaniem w postaci spacjalnej, kobiecej grafiki 625 euro (2600 złotych).

Schuberth C3 Woman Pro
fot. Schubert

Najnowsze