Doprowadził do kolizji, zajeżdżając drogę autobusowi i bił brawo. Własnej głupocie?

Doprowadził do kolizji, zajeżdżając drogę autobusowi i bił brawo. Własnej głupocie?

25 maja 2020
1
2
Bezmyślnych, aroganckich i agresywnych kierowców można spotkać wszędzie. I zawsze tak samo potrafią rozczulić swoimi teatralnymi gestami, kreując się na ofiary.

Nagranie jest niestety krótkie, ale czym takim mógł „zawinić” kierowca autobusu temu wytatuowanemu mistrzowi kierownicy w czarnym Hyundaiu i30? Może wyjechał z zatoki przystankowej, a krewki mężczyzna musiał zmienić pas na lewy, a nie lubi zmieniać pasów?

Trochę agresji na drodze i stłuczka na koniec

Nagranie zaczyna się w momencie, kiedy kierowca koreańskiego hatchbacka zajeżdża drogę autobusowi i hamuje. Prawdopodobnie chciał tylko postraszyć kierującego autobusem i zrobić mu na złość (a przy okazji jego pasażerom, ale kto by się tym przejmował), ale nie był na tyle błyskotliwy, żeby wydedukować, iż droga hamowania autobusu jest nieco dłuższa, niż samochodu osobowego.

Zajeżdżanie drogi na autostradzie, kolizja i ucieczka

Skończyło się kolizją, co kierowca Hyundaia przyjął chyba entuzjastycznie. Wychylił się z auta, pokazał kciuk w górę, a później, kiedy sprawdzał uszkodzenia, bił brawo. Też was bardzo… irytuje, kiedy ktoś cwaniakuje na drodze, doprowadza do kolizji, a później odstawia ironiczny teatrzyk mówiący: „No pięknie, patrz tylko co narobiłeś, jeździć trzeba umieć”.

Ciekawe czy kierowca Hyundaia bił też brawo, kiedy na miejsce kolizji przyjechała policja i zatrzymała mu prawo jazdy.

Komentarze

kierowca
25 maja 2020 12:09
zaden kierowca zawodowy nie będzie ryzykowal życia pasażerów. Mocne hamowanie autobusem jest bardzo niebezpieczne i prokurator na głowie. Jeszcze pasażerowie powinni kasę z niego wydoic za stratę czasu.
Remiza wiejska na wesele dla biednych
26 maja 2020 07:37
Poszło w mięśnie , a galareta w bani.