Dobry występ Flörsch na Hungaroringu
Sophia Flörsch debiutuje w tegorocznym sezonie Mistrzostw FIA Formuły 3. Po pierwszych dwóch, pechowych wyścigach, wreszcie na Węgrzech niemiecka zawodniczka zaliczyła solidny występ.
Sophia Flörsch jest pierwszą i jedyną kobietą, startującą w Mistrzostwach FIA Formuły 3, odkąd ta seria powstała przez połączenie GP3 i Europejskiej Formuły 3.
Pierwsza dwa wyścigi były niestety dla Flörsch wyjątkowo pechowe. W Austrii nie mogła pokazać w pełni swojego potencjału z powodu problemów z systemem DRS. Z kolei w trakcie GP Styrii została wyeliminowana przez innego zawodnika.
Przeczytaj też: Pechowy wyścig Sophii Flörsch w F3
Dopiero na Węgrzech niemiecka zawodniczka zaliczyła solidny występ.
W sobotnich, deszczowych kwalifikacjach Flörsch zajęła 24 miejsce.
W pierwszym wyścigu zawodniczka awansowała o 6 pozycji i ukończyła zawody na 18 miejscu.
W drugim wyścigu, odbywającym się w trudnych i zdradliwych deszczowych warunkach, Flörsch udało się przebić o cztery pozycje i zakończyła wyścig na 14 miejscu.
Przeczytaj też: Sophia Flörsch: chcę wygrywać z mężczyznami, to moja motywacja
Po trzech wyścigach zespół Campos Racing, gdzie Sophia Flörsch ściga się u boku Alessio Deledda i Alexa Peroni, jest na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej.
Kolejny wyścig Formuły 3 odbędzie się w weekend 31 lipca – 2 sierpnia na torze Silverstone w Wielkiej Brytanii.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: