Karolina Chojnacka

Czujniki śledzące ruch oczu – czy to przyszłość bezpieczeństwa na drogach?

Badacze Seata prowadzą pilotażowe testy z wykorzystaniem okularów monitorujących ruch tęczówek. Badania sprawdzają odruchowe zachowania kierowcy poszukującego informacji na desce rozdzielczej. Uzyskane wyniki pomogą stworzyć bardziej intuicyjny samochodowy system multimedialny oraz ulepszyć aplikacje mobilne.

Zasady bezpieczeństwa wymagają, aby podczas jazdy prowadzący pojazd był skupiony na trasie, a wzrok odrywał od drogi jak najrzadziej i tylko na chwilę. Rubén Martínez, szef działu Smart Quality w firmie Seat, tłumaczy:

Aby zagwarantować jak najkrótszy czas interakcji z ekranem, musimy tak zaprojektować deskę rozdzielczą, aby potrzebne dane i funkcje znajdowały się dokładnie tam, gdzie kierowcy będzie ich intuicyjnie szukał.

W tym celu opracowano innowacyjny system badania odruchów osób prowadzących pojazdy.

Monitorowanie ruchu gałek ocznych odbywa się za pomocą specjalnych okularów, wyposażonych w czujniki na podczerwień i kamerę zamontowaną pośrodku oprawki.

Czujniki w soczewkach wykrywają dokładne położenie tęczówki przez cały czas trwania badania, a kamera rejestruje obraz widziany przez kierowcę. Zebrane przez okulary dane trafiają do komputera, który przy użyciu złożonego algorytmu opartego na modelu 3D oka określa precyzyjnie, na które punkty odruchowo spoglądał badany.

Przeczytaj też: Test Seat Ibiza Cupra – Chilli czy Chillout?

System pozwala obserwować interakcję człowieka z wszelkimi urządzeniami i analizować poziom ich intuicyjności. Technologia wykorzystywana jest także do rozwijania aplikacji mobilnych. Rubén Martínez dodaje:

Dzięki zebranym danym dowiedzieliśmy się, gdzie użytkownicy spodziewają się znaleźć rozmaite informacje, na przykład dotyczące poziomu naładowania akumulatora czy szacowanego zasięgu pojazdu w trybie elektrycznym.

Przeczytaj też: Test Seat Leon ST 1.4 TSI 140 KM – baletmistrz

Wyniki uzyskane w badaniu pomogą zbudować bardziej intuicyjne i wygodne dla użytkownika deski rozdzielcze samochodów przyszłości. Pomiary zdeterminują ułożenie poszczególnych elementów, ich rozmiar oraz sposób przekazywania informacji:

Technologia pomoże nam stworzyć bardziej przyjazny człowiekowi interfejs i polepszyć doświadczenie użytkowania. Dzięki niej z pewności wkroczymy na kolejny poziom jakości systemu multimedialnego.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

McLaren rozpoczyna wyjątkowo luksusową współpracę…

Walpole, mówi wam to coś?

McLaren Automotive ogłosił, że dołączył do Walpole, brytyjskiego organu reprezentującego luksusowe marki. Producent samochodów zajął tym samym miejsce obok takich brytyjskich marek, jak Burberry, Fortnum & Mason czy Claridge’s.

Dołączenie do Walpole, którego misją jest promowanie i ulepszanie brytyjskiego sektora dóbr luksusowych na całym świecie, pomoże wzmocnić pozycję McLarena jako marki luksusowej, opartej na pionierskiej technologii, innowacyjnym designie, potężnych osiągach jego supersamochodów i luksusowym doświadczeniu posiadania.

McLaren dołączył do Walpole, tuż przed globalną premierą Artury, pierwszego seryjnie produkowanego wysokowydajnego hybrydowego supersamochodu i pierwszego, w którym zastosowano innowacyjną, nową, wyjątkowo lekką architekturę – zaprojektowaną i zbudowaną w nowym zakładzie McLarena – która będzie podstawą nowej generacji zelektryfikowanych supersamochodów firmy.

Przeczytaj też: McLaren Artura – hybrydowy supersamochód nowej generacji. Co o nim wiemy?

McLaren już współpracuje z niektórymi z najbardziej renomowanych luksusowych marek na świecie, w tym Richardem Mille, z którym współtworzy limitowane edycje zegarków, a także wschodzącymi brytyjskimi markami, takimi jak firma Castore zajmująca się odzieżą sportową premium.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Uwaga! Jest okazja, by przejechać się bolidem F1!

Fani F1, jak i miłośnicy motoryzacji mają wyjątkową okazję przejechać się bolidem Jordan F1, jednym z najpotężniejszych samochodów wyścigowych w historii Wielkiej Brytanii.

Całkiem nowe doświadczenie, dostępne na TrackDays.co.uk, pozwala uczestnikom wsiąść do tego samego kokpitu, w którym niegdyś jeździł Takuma Sato w 2002 roku, walcząc z takimi legendami Formuły 1 jak Michael Schumacher, David Coulthard, Jenson Button czy Rubens Barrichello.

Jordan F1

Przeczytaj też: 10 tytułów mistrza świata? Nie jest to niemożliwe dla Lewisa Hamiltona

Legendarny samochód, natychmiast rozpoznawalnym dzięki charakterystycznemu żółtemu nadwoziu DHL, kosztował około 4,5 miliona funtów. Jest to również jak dotąd jedyne podwozie EJ12 udostępnione do jazdy.

Dan Jones, kierownik operacyjny w TrackDays.co.uk, powiedział:

Bardzo rzadko zdarza się mieć szansę prowadzenia prawdziwego bolidu F1, który jeździł po torze podczas najważniejszych mistrzostw świata w sportach motorowych.

Jednak nie jest to propozycja dla osób o słabych nerwach, ponieważ ma 600 KM, a dzięki 3,0-litrowemu silnikowi Judd, osiąga 100 km/h w mniej niż pięć sekund.

Jordan F1

Przeczytaj też: Formuła 1 zmienia godziny wyścigów!

TrackDays.co.uk oferuje obecnie do kupienia pakiety Jordan F1. Poziom początkowy nosi nazwę Jordan F1 Driving Experience, a jeszcze bardziej intensywne opcje to Jordan F1 Suzuka Legend Experience oraz najwyższy poziom wtajemniczenia – Jordan F1 Grand Prix Experience, który obejmuje 30 okrążeń jazdy i wiele innych dodatkowych emocji..

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o możliwości przejechania się bolidem Jordan F1 i chciałbyś zarezerwować ważny przez 10 miesięcy kupon na przejażdżkę, kliknij TUTAJ.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

„Skromny” Lewis Hamilton broni Valtteriego Bottasa: „Należy pamiętać z kim się mierzy”

Lewis Hamilton w rozmowie z oficjalnym portalem Formuły 1 przyznał skromnie, że nie łatwo jest być jego partnerem zespołowym.

Lewis Hamilton regularnie, nie bójmy się tego słowa, miażdży, występującego wraz z nim w barwach Mercedesa Valtteriego Bottasa. Chociaż obaj dysponują tym samym samochodem, Fin nie jest w stanie rzucić rękawicy Hamiltonowi i poważnie zagrozić mu w drodze po kolejne mistrzowskie tytuły, za co nie raz, nie dwa spadły na niego słowa krytyki.

Nie inaczej było w sezonie 2020, w którym finalnie Bottas stracił w klasyfikacji generalnej do Hamiltona 120 punktów. Swojej pozycji w oczach wielu Valtteri nie poprawił też występem w Grand Prix Sakhiru, gdzie zarażonego koronawirusem Hamiltona zastąpił za kierownicą Mercedesa George Russell. Jadąc nową dla siebie maszyną, młody Brytyjczyk spisywał się duuużżżoooo lepiej niż doświadczony Fin.

Przeczytaj też: Lewis Hamilton chce pracować zdalnie!

I chociaż liczby świadczą zdecydowanie na niekorzyść Bottasa, Lewis Hamilton twierdzi, że ostra krytyka Fina jest nieuzasadniona:

Kiedy mowa o szacunku dla Valtteriego, myślę, że należy pamiętać z kim się mierzy. Nie jest łatwo być ze mną w zespole. On jednak nie odpuszcza. Pojawia się weekend w weekend z tą samą mentalnością. Nie marudzi i nie narzeka, że coś jest nie tak z samochodem. Powtarza tylko: „Muszę lepiej pracować”. Nie znam innego kierowcy, który tak postępuję. Myślę, że to nas łączy. Każdy weekend rozpoczyna z czystą głową. Sądzę, że pod względem mentalnym jest jednym z najmocniejszych na świecie.

Myślę, że Valtteri z każdym rokiem staje się coraz silniejszy. Co sezon można zobaczyć, jak podnosi sobie poprzeczkę w bardzo wielu obszarach.

W 2020 roku, w kwalifikacjach margines był najmniejszy od kilku lat. Naprawdę zmniejszył dystans w czasówce, co było nie lada wyzwaniem. Różnicę zrobiła moja konsekwencja, jednak było bardzo blisko.

Przeczytaj też: Lewis Hamilton kończy karierę? Zaskakujące słowa mistrza świata

Co ciekawe… to Valtteri Bottas ma podpisany z Mercedesem kontrakt na sezon 2021, a Lewis Hamilton oficjalnie wciąż pozostaje bez pracodawcy… Kontrakt Hamiltona wygasł 31 grudnia i wciąż nie pojawiło się oficjalne potwierdzenie jego przedłużenia.

Pojawiły się plotki, że negocjacje kontraktu Hamiltona trwają tak długo, ponieważ żądania finansowe Brytyjczyka są, delikatnie mówiąc, mocno przesadzone. Rzecznik prasowy ekipy odniósł się do tych doniesień, twierdząc, że są one „czystą fikcją” i nie ma powodów do obaw o skład Mercedesa w sezonie 2021.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Rajd Dakar 2021: rywalizacja wkracza w decydującą fazę

Po długo wyczekiwanym odpoczynku, uczestnicy Dakaru wrócili w niedzielę do rywalizacji na arabskiej pustyni. Tym razem czekał na nich pierwszy z dwóch dni etapu maratońskiego, w czasie których nie mogą korzystać z pomocy technicznej serwisu.

Na trasie prowadzącej z Ha’il do Sakaki zawodnicy mieli do przejechania 737 kilometrów, w tym 453 kilometry odcinka specjalnego. Czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej samochodów utrzymał jadący w barwach Orlen Team duet Jakub Przygoński i Timo Gottschalk. Wysoką lokatę w klasyfikacji generalnej obronił quadowiec Kamil Wiśniewski.

Mimo trudności ze złapaniem rytmu w pierwszej części etapu, Przygoński wraz z Gottschalkiem dojechali do mety na 5. pozycji:

Za nami bardzo długi odcinek. Początek był szczególnie wymagający – mnóstwo wydm i camel grassów, dodatkowo padał deszcz. Zrobiło się przez to trochę zamieszania, nie mogliśmy złapać odpowiedniego rytmu, mimo to przetrwaliśmy tę część. Później było już dużo lepiej, ale ze względu na kamienie i skały musieliśmy ciągle uważać na to, żeby nie przebić opon. W jednym miejscu zawiesiliśmy się też dość niefortunnie na szczycie wydmy. Timo musiał popracować z sand padami i udało nam się cofnąć, ale straciliśmy przez to kilka minut. Teraz jedziemy na biwak. Nie będziemy mieli dostępu do serwisu i mechaników. Najważniejsze, żeby samochód był sprawny. Na tę chwilę wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Wraz z Timo przejrzymy jeszcze dzisiaj dokładnie podstawowe zespoły pojazdu. Jesteśmy optymistami.

Przygoński ma w tym roku do dyspozycji ważącą 2,5 tony fabryczną Toyotę Hilux ze zbiornikiem paliwa o pojemności 500 litrów i 5-litrowym wolnossącym silnikiem V8. Jej moc sięga 400 KM.

Rajd Dakar 2021

Rest day bardzo dobrze wykorzystał czeski duet Martin Prokop i Viktor Chytka. Wskutek problemów technicznych zawodnicy Benzina Orlen Team w piątek zajęli dopiero 40 lokatę. Dziś zameldowali się na mecie na 12. pozycji i awansowali tym samym na 9. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Siódmy etap wygrał Saudyjczyk Yazeed Al Rajhi, dla którego był to pierwszy triumf na tegorocznym Dakarze. W czołówce klasyfikacji generalnej nie odnotowaliśmy większych zmian – wciąż prowadzi Francuz Stephane Peterhansel, który był drugi na mecie w Sakace i zwiększył swoją przewagę nad Katarczykiem Nasserem Al-Attiyahem (7 minut i 53 sekundy) i Hiszpanem Carlosem Sainzem (41 minut i 6 sekund).

Cristina Gutierrez wygrała klasę T3, ale 18-letni Amerykanin Seth Quintero pozostaje liderem.

Rajd Dakar 2021

Kolejny dobry występ ma za sobą Kamil Wiśniewski. Jedyny quadowiec Orlen Team po raz kolejny zajął 7. miejsce i utrzymał tę samą lokatę w klasyfikacji generalnej.

Niedzielny odcinek należał do Argentyńczyka Manuela Andujara, który po zwycięstwie umocnił się na prowadzeniu w całym rajdzie. Drugi ze stratą 20 minut i 55 sekund jest Francuz Alexandre Giroud, a trzeci Chilijczyk Giovanni Enrico, który traci do lidera 25 minut i 55 sekund.

Rajd Dakar 2021

Maciej Giemza dotarł do mety w Sakace na 21. pozycji i jest 19. w klasyfikacji całego rajdu. Zawodnik Orlen Team uskarżał się na ból w nadgarstku:

Niestety, nadgarstek nie pozwalał mi dzisiaj na utrzymywanie tempa, którego bym od siebie oczekiwał. Co więcej, miałem też dość groźną sytuację. Jadący przede mną Hiszpan Joan Pedrero Garcia przewrócił się przy prędkości około 120 km/h. Musiałem się zatrzymać i pomóc mu się pozbierać. Na szczęście, nic mu się nie stało, choć na mecie powiedział mi, że nic z tego zdarzenia nie pamięta.

Motocykl na szczęście jest cały, więc nie będę musiał wieczorem przejmować się awariami. Jutro trzeba spokojnie dojechać do serwisu i zakończyć etap maratoński.

Rajd Dakar 2021

W pierwszym dniu etapu maratońskiego wśród motocyklistów najlepszy był Amerykanin Ricky Brabec przed Chilijczykiem Jose Ignacio Cornejo Florimo, który objął prowadzenie w całym rajdzie. W klasyfikacji generalnej drugi, ze stratą zaledwie jednej sekundy, jest Australijczyk Toby Price, a trzeci Brytyjczyk Sam Sunderland – zwycięzca Dakaru z 2017 roku. Rywalizacja o końcowy triumf wśród motocyklistów będzie bardzo zacięta. Różnice w czołówce są niewielkie. Dziesiąty w klasyfikacji generalnej Luciano Benavides traci do Florimo 17 minut i 7 sekund.

Najnowsze