Brawurowy pościg zakończony staranowaniem przestępcy

Widowiskowy pościg przeprowadzili policjanci z oświęcimskiej drogówki. Zamiast podążać za podejrzanym i czekać jak w coś lub w kogoś wjedzie, sami zmusili go do zatrzymania się.

Policyjne pościgi są zwykle mało ciekawe – podejrzany ucieka, a policjanci podążają za nim w nadziei, że przestanie i da się złapać. Wynika to zwykle z odgórnych wytycznych oraz strachu funkcjonariuszy przed konsekwencjami, jakie będą musieli ponieść, jeśli uszkodzą służbowy samochód.

Szalony pościg policji za uciekającym Tico

Tym razem było inaczej. Najpierw funkcjonariusze zauważyli Vauxhalla Insignię, którego kierowca jechał bardzo szybko i niebezpiecznie wyprzedzał inne pojazdy. Na widok nieoznakowanego radiowozu z włączonymi sygnałami, zaczął uciekać. Podczas pościgu policjanci jechali nawet 177 km/h w terenie zabudowanym!

Policjant w czasie wolnym urządza sobie pościg. Czy to aby rozsądne?

Mundurowi podjęli bardzo słuszną decyzję szybkiego zakończenia tak niebezpiecznej akcji. Kiedy Vauxhall zwolnił na jednym z łuków i nie zaczął przyspieszać po wyjściu z niego, policyjna Vectra zepchnęła go z drogi. Funkcjonariusze natychmiast wyskoczyli z bronią w ręku i zatrzymali uciekiniera.

Pościg za złodziejem samochodu, niczym z amerykańskiego filmu

Okazał się nim być 44-letni mieszkaniec Osieka, który miał naprawdę dużo na sumieniu. Był poszukiwany przez sąd celem odbycia 10 miesięcy kary pozbawienia wolności za jazdę w stanie nietrzeźwości. Tym razem nie był pijany, ale przeprowadzone narkotestem badanie wykazało obecność kokainy oraz amfetaminy w jego organizmie. Ponadto zatrzymany posiada dwa sądowe zakazy kierowania pojazdami w tym jeden dożywotni.

Najnowsze

Fiat opowie o elektrycznej mobilności jutra. W kilku krótkich filmach

Osiem prostych i bezpośrednich filmów, w sposób intuicyjny porusza tematy związane z elektryfikacją. Fiat wkroczył w ten świat wraz z Fiatem Panda i Fiatem 500 Hybrid, a wkrótce dołączy do nich nowa, w pełni elektryczna 500.

Teraz, stawiając pierwsze kroki wraz z aktualnymi i przyszłymi Klientami, Fiat podejmuje niektóre tematy, które nie zostały jeszcze wyjaśnione:

  • jak się prowadzi elektryczny samochód;
  • ile czasu zajmuje ładowanie samochodu elektrycznego;
  • ile i jakie korzyści wynikają z jego eksploatacji dla użytkownika.

Te i wiele innych tematów, od hamowania rekuperacyjnego po emisję spalin, od przepisów po ulgi, wrażenia z jazdy, serwisowanie, zasięg i ładowanie.

W oczekiwaniu na powrót na nasze drogi, postanowiliśmy jak najlepiej przygotować się do ponowngo startu za kierownicą naszych Fiatów. Tych aktualnych, ale też, i przede wszystkim, tych przyszłych”- powiedział Luca Napolitano, szef EMEA marek Fiat i Abarth: „W związku z tym nakręciliśmy osiem klipów, które prostym, zabawnym i nieskomplikowanym językiem Fiata opowiedzą o zaletach zelektryfikowanej mobilności. Są to krótkie filmiki, które z pewnością wywołają Wasz uśmiech i jednocześnie będą świetnym sposobem na poznanie przyszłości mobilności z Fiatem.

Najnowsze

Lexus UX 300e – pierwszy elektryk japońskiego producenta z zasięgiem do 300 km

Lexus w swoim najnowszym w pełni elektrycznym modelu UX zapowiedział gwarancję na akumulatory, która będzie ważna przez 10 lat lub do miliona kilometrów przebiegu pod jednym warunkiem. Jakim?

UX 300e jest zasilany akumulatorem o pojemności 54,3 kWh, zapewniającym do 400 km zasięgu w cyklu NEDC, co odpowiada ponad 300 km zasięgu w cyklu WLTP. Składający się z 288 ogniw, litowo-jonowy akumulator zamontowano pod podłogą kabiny oraz pod tylną kanapą. 

Lexus opracował dla modelu UX 300e system chłodzenia powietrzem ogniw akumulatorowych. Jest on bezpieczniejszy i lżejszy niż systemy chłodzenia cieczą. Dzięki schłodzonemu powietrzu, krążącemu wewnątrz zestawu akumulatorów, możliwe stało się utrzymanie stabilności mocy akumulatora trakcyjnego nawet podczas wysokich prędkości jazdy oraz wielokrotnie powtarzanego, szybkiego ładowania. 

Lexus UX 300e - pierwszy elektryk japońskiego producenta z zasięgiem do 300 km

Dla zwiększenia kontroli nad żywotnością akumulatora, czujniki monitorują temperaturę oraz napięcie osobno w każdym z ogniw oraz w bloku akumulatora. 

W zupełnie nowym, elektrycznym układzie napędowym (BEV) modelu UX 300e zastosowano elektryczny silnik-generator o mocy 150 kW (204 KM), napędzający przednie koła. Dzięki temu samochód zyskuje naturalne, a zarazem dynamiczne przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 7,5 s i prędkość maksymalną 160 km/h.

Lexus UX 300e - pierwszy elektryk japońskiego producenta z zasięgiem do 300 km

Lexus oferuje 10-letnią (lub do przebiegu 1 mln km) gwarancję serwisową, obejmującą wszelkie funkcjonalne usterki akumulatora trakcyjnego oraz spadek jego pojemności poniżej 70%, pod warunkiem że właściciel przestrzega regularnych kontroli, przewidzianych w programie konserwacji.

Najnowsze

Joanna Szymków-Matuszewska

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D – czy nowe generacje to zawsze krok do przodu?

Każdy z nas ma z pewnością jakiś samochód, który darzy szczególnym sentymentem. W moim przypadku takim samochodem jest Honda Civic. To właśnie na VI generacji tego samochodu uczyłam się jeździć, a VII generacja w wersji trzydrzwiowej była moim pierwszym, wymarzonym samochodem, przywiezionym wprost spod Hanoveru.

Z rozrzewnieniem wspominam tę czerwień lakieru, w różnych odcieniach, w zależności od elementu karoserii i przyciemniane folią z purchlami powietrza szyby. Ale prowadziła się świetnie, silnik 1.7 CDTI był bardzo elastyczny jak na moje ówczesne potrzeby, no i muszę powiedzieć, że jak na hatchbacka była bardzo pojemna! 

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D

Ósma i dziewiąta generacja do tej pory zostały przeze mnie zapamiętane jako kosmiczna rewolucja w zakresie designu samochodowego. Tym bardziej nie mogłam się doczekać testu poliftowej X generacji w wersji sedan, która przez te lata zdążyła wyprzeć z rynku europejskiego swoją większą siostrę – Hondę Accord.

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D

Robiąc sobie krótki przegląd wszystkich generacji Hondy Civic, rzuca się w oczy przede wszystkim fakt, że X generacja mocno urosła w stosunku do swoich poprzedniczek. Dla porównania – długość hatchbacka (fakt że trzydrzwiowego) I generacji to 3405 mm, długość pięciodrzwiowej generacji VIII to już 4255 mm, a długość testowanej przez nas Hondy Civic X generacji w wersji czterodrzwiowej sedan to 4658 mm. To niewiele mniej niż miała ostatnia europejska generacja Hondy Accord (4726 mm). 

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D

Honda designersko nie odeszła daleko od poprzednich dwóch generacji modelu – jej kształty nadal są kosmiczne i nowatorskie, tyle tylko, że bardziej potężne. Muskularny przód jest agresywny i zachęca do bliższego poznania, obiecując niejedną wspólną przygodę. Boczne wybrzuszenia na przedniej masce idealnie łączą się na przodzie pojazdu czarną poprzeczną listwą, na której umieszczono znaczek Hondy. Wąskie, ledowe światła dają wrażenie kociego spojrzenia, co dodatkowo dodaje pazura całości. Tył najnowszej, poliftowej już generacji Hondy Civic nie odstępuje na krok innowacyjnym rozwiązaniom. Tylne lampy są duże, wyraziste i okalają klapę bagażnika przechodząc aż na umieszczony na niej spojler. Do tego masywne zderzaki przedni i tylny, które zdają się wołać, że niegroźna im żadna przeszkoda. To przepis na jeden z nowocześniejszych designersko nadwozi jeżdżących po naszych ulicach. Jednym się podoba, dla innych jest zbyt innowacyjna, jednak z całą pewnością Honda Civic X generacji w wersji sedan 4D zwraca na siebie uwagę wyglądem zewnętrznym. 

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D

Jednak jeśli spodziewacie się podobnie nowatorskiego wnętrza, to czeka Was niemałe rozczarowanie. Wnętrze X generacji wygląda tak, jakby projektanci usiedli sobie na przerwie i stwierdzili – zrobiliśmy już wszystko, co mogło być innowacyjne, teraz cofnijmy się do lat 90-tych. Jedynym nowoczesnym akcentem są duże, czytelne zegary, które są w pełni elektroniczne. No może poza długim, wystającym poza ramę zegarów pokrętłem służącym do zerowania licznika, który jest żywcem przeniesiony z poprzedniej dekady. Nawiązując jednak do nowatorskich kształtów nadwozia wskaźniki temperatury wody i poziomu paliwa zaprojektowano jako elektroniczne suwaki, na których zapalają się lub odpowiednio gasną lampki. Poza tym niestety niewiele się dzieje. Przyciski umieszczone na wielofunkcyjnej kierownicy (nota bene bardzo mięsistej i wygodnej w trzymaniu) przywodzą na myśl przyciski z pierwszych padów do konsoli Nintendo. Sprawiają wrażenie mało solidnych i zrobionych w pośpiechu. Z drugiej jednak strony projektanci pamiętali o aluminiowych nakładkach na pedały, które przypominają nam sportowy rys Hondy Civic czy o skórzanej nakładce na drążku skrzyni biegów dodającym szczyptę elegancji.

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D

Konsola środkowa jest bardzo potężna, rozszerzająca się ku górze i zajmuje sporo miejsca. Na tyle dużo, że osoby wyższe lub o większych gabarytach chcąc dodać gazu, uderzają o nią kolanem. Siedząc na przednich fotelach mamy poczucie, że wnętrze Hondy nas okala. Jednak jest to wnętrze na wskroś surowe, ciemne i przytłaczające ilością twardych materiałów użytych do wykończenia. Oczywiście w najwyższej wersji wyposażenia Executive, którą otrzymałyśmy do testów, mamy do dyspozycji skórzaną tapicerkę wysokiej jakości, która pokrywa fotele i tylną kanapę oraz boczki w drzwiach i fragment deski rozdzielczej nad schowkiem, jednak to nadal mało, aby móc powiedzieć o tym wnętrzu, że jest ciekawe czy przytulne. Nasz testowy model posiadał szyberdach, który doświetlał wnętrze i takie rozwiązanie gorąco polecam. Jednak i tu przeniesiemy się w czasie, bo podczas gdy większość producentów korzystających z panoramicznych dachów czy szyberdachów stara się robić otwieranie podsufitki za pomocą przycisków, Honda postawiła na ręczne odsuwanie. Bezpiecznie o tyle, że przynajmniej mechanizm dłużej wytrzyma. 

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D

W centrum zainstalowano kolorowy wyświetlacz TFC LED obsługujący system multimedialny Honda Connect+ – dość prosty zarówno w obsłudze, jak i w wykonaniu. Na desce rozdzielczej Hondy Civic nie ma nadmiaru przycisków, tu również zapanował minimalizm, choć to akurat jest całkiem dobre. Dzięki temu wszystko jest intuicyjne i nie trzeba przeglądać miliona przycisków, aby zmniejszyć siłę nawiewu czy włączyć podgrzewanie lusterek.

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D

Jednak jest prosty przepis na to, żeby zapomnieć o tym, jak prezentuje się wnętrze najnowszego Civica – po prostu jedź. Jedź gdziekolwiek, przed siebie, gdzie tylko oczy poniosą, bo jazda tym samochodem to czysta przyjemność. Wybierając najnowszą generację Hondy Civic w wersji sedan nie będziesz mieć dylematu, który silnik wybrać, bo Honda postawiła na jeden silnik – benzynowy 1.5 VTEC Turbo o mocy 182 KM i maksymalnym momencie obrotowym 220 Nm lub 240 Nm – w zależności od tego, czy wybierzecie bezstopniową skrzynię automatyczną CVT czy 6-biegową manualną. W naszym testowym modelu była to skrzynia automatyczna, która działała bardzo przyzwoicie, ale przy tradycyjnym manualu myślę, że można ten samochód poczuć jeszcze lepiej i dostarczyć on może jeszcze więcej przyjemności. 

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D

Największe uznanie należy się zawieszeniu, które jest raczej z tych twardszych, a zarazem dość komfortowych – drobne nierówności na drodze nie będą dla nas odczuwalne, a duże i tak co do zasady lepiej omijać. Drugim elementem zasługującym na pochwałę jest bardzo precyzyjny układ kierowniczy. I jak dla mnie to jest właśnie przepis na bardzo udany samochód. Dzięki tym dwóm elementom X generacja Civica prowadzi się świetnie, jest bardzo posłuszna i reaguje na każdy, nawet najmniejszy ruch kierownicą. Bardzo trudno wytrącić ten samochód z równowagi, nawet przy dość szybkim pokonywaniu zakrętów. Honda trzyma się toru jazdy niemal jak przyklejona i robi dokładnie to, czego chce kierowca. Dynamika włożonego do Civica silnika jest wystarczająca do tego, aby swobodnie pokonywać długie dystanse za miastem, ale też dość żwawo poruszać się po mieście. Pierwszą setkę Honda osiąga w czasie między 8 sekund a 8,3 sekundy – zależy od tego, z którą skrzynią jest spasowana. Oczywiście zawsze można ponarzekać, że mogłoby być więcej i szybciej, ale ta wersja Civica nie jest przeznaczona do sportu, choć zmylić może fakt, że prowadzi się jak samochód z rysem mocno sportowym. Jeśli jednak nadal będziemy chcieli szybciej, zawsze pozostaje nam do dyspozycji bezkompromisowy Type-R.

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D

Na szczęście średnie spalanie najnowszego Civica w wersji 4D sedan nie jest sportowe i oscyluje wokół średniego poziomu między 7,5 a 8 litrów/100 kilometrów w cyklu miejskim. Jest to bardzo przyzwoity poziom zważywszy parametry silnika i wagę tego samochodu (nasz model testowy to waga między 1309 kg a 1349 kg). Jeśli zastanawiacie się czy sedan może być pojemny, to spieszę Wam donieść, że tak. Najnowsza generacja Hondy Civic w wersji 4D sedan to bagażnik o pojemności 519 litrów. Pomimo tego, iż to sedan, otwór bagażnika jest dość duży i wygodny, jeśli chodzi o pakowanie, a sam bagażnik jest kształtny i głęboki. 

Test Honda Civic 1.5 CVT 182 KM 4D

Jak sami widzicie najnowsza generacja Hondy Civic w wydaniu 4D jest pełna sprzeczności. Jest surowa wewnątrz, a zarazem innowacyjna na zewnątrz. Jest samochodem raczej rodzinnym, a jednocześnie wybijającym się charakterze sportowym przejawiającym się w jej właściwościach jezdnych. Jest samochodem, którego cena od stycznia 2020 roku w najwyższej wersji wyposażeniowej i z automatyczną skrzynią biegów to 108.200,00 zł, co jest ceną dość atrakcyjną jak na to, że mamy do czynienia z następcę Hondy Accord. Jest samochodem, który w prowadzeniu jest w czołówce, niezmiennie od kilku generacji, jakie miałam okazję wypróbować. I za to Hondzie Civic należy się największe uznanie. Można się jedynie obawiać, co wymyślą projektanci następnym razem.

Na plus:
+ właściwości jezdne, zawieszenie i układ kierowniczy idealnie współgrające z kierowcą
+ nowoczesny design nadwozia
+ średnie spalanie
+ cena

Na minus:
– surowe i mało innowacyjne wnętrze
– wystające, długie pokrętło do zerowania licznika
– przyciski na kierownicy

Najnowsze

Julia Hebdzyńska

Jak chronić lakier samochodu latem? Te cztery metody to elementarz detailingu

Szukasz skutecznego sposobu na ochronę lakieru przed promieniami słońca i mijającym czasem? Te cztery metody sprawią, że zapragniesz kolejnych eksperymentów!

Nadeszły cieplejsze i bardziej słoneczne dni i zapewne wielu z was zaczęło się zastanawiać, jak skutecznie zabezpieczyć lakier w swoim aucie. Istnieje kilka sprawdzonych metod, jednak niektórych może odstraszyć ich cena. Oto zestawienie czterech najpraktyczniejszych metod zabezpieczania lakieru w aucie. 

Jak zabezpieczać lakier w samochodzie?

1. Woskowanie

Woskowanie to jedna z najprostszych i najtańszych metod ochrony powłoki auta. Wosk potrafi uwydatnić kolor lakieru i jednocześnie ułatwia mycie pojazdu i ogranicza przyleganie brudu do auta. Woskowanie jest w stanie ochronić auto przed warunkami atmosferycznymi do 3-4 miesięcy. Koszt aplikacji – od 150 złotych.

2. Powłoki polimerowe

W stosunku do wosku, ta metoda jest nieco bardziej trwała. Potrafi utrzymywać się na aucie do około 6 miesięcy, a koszt aplikacji powłoki zaczyna się od 300 złotych. Zapewnia ona niepowtarzalny blask i doskonale sprawdza się właśnie jako powłoka ochronna przed promieniami UV. 

3. Powłoki membranowe

To nieco bardziej zaawansowana metoda, która utrzymuje się na aucie od roku do dwóch, lub odpowiednio po przejechaniu 25 tysięcy kilometrów. Na lakierze położona zostaje specjalna guma membranowa. Jest ona elastyczna i zapewnia ochronę przed rysami i działaniem twardej wody. Usuwa szybko brud, dzięki czemu mycie auta staje się przyjemnością. Lakier nabiera także szklistego wyglądu, a kolor staje się intensywniejszy. Koszt nałożenia takiej powłoki zaczyna się od 1000 złotych.

4. Powłoki ceramiczne

To nic innego, jak ochronna powłoka, która również doskonale chroni lakier, ale jednocześnie zabezpiecza go przed ptasimi odchodami, dodaje głębi koloru i jest jednym z najtrwalszych sposobów ochrony nadwozia. Trwałość takiej powłoki waha się od rok do pięciu lat. W tym czasie wymagana jest jednak konserwacja. Cena aplikacji zaczyna się od 1200 złotych. 

Przedstawione powyżej metody to jedynie elementarz detailingu. Istnieje wiele innych sposobów na skuteczną ochronę lakieru, ale warto pamiętać, że są one już znacznie bardziej zaawansowane. Te cztery sposoby to idealny start dla każdego, kto pragnie zachować swoje auto w nienagannym stanie, pomimo upływu lat.

Najnowsze